W Powidzu powstają magazyny środków bojowych dla „wojsk sojuszniczych”. Inwestycja jest współfinansowana przez Polskę, sojusz Północnoatlantycki oraz Stany Zjednoczone.

W czwartek, 2 czerwca w Powidzu minister Mariusz Błaszczak wziął udział w inauguracji budowy magazynów środków bojowych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Założeniem tej inwestycji, jak i poprzedniej, która właśnie już dobiega końca jest stworzenie warunków takich, aby w bardzo krótkim czasie wojska sojusznicze, przede wszystkim wojska Stanów Zjednoczonych mogły być wyposażone w sprzęt bojowy. Tak, żeby w sytuacji kryzysowej mogły realnie wspierać Wojsko Polskie” – powiedział Błaszczak podczas wizyty w Powidzu.

Szef MON stwierdził, że baza w Powidzu – magazyny środków bojowych – oraz powstający niedaleko kompleks długoterminowego magazynowania i napraw sprzętu (Long Term Equipment Storage and Maintenance Complex, LTESM-C), będą kluczową infrastrukturą bezpieczeństwa tej części Europy.

„Ta nowa inwestycja jest zaraz w bardzo bliskim położeniu , zaraz w sąsiedztwie do inwestycji, która zakończy się w tym roku, a ta wcześniejsza inwestycja polega na zbudowaniu kompleksu magazynowego dla urządzeń, dla bojowych maszyn oraz utrzymania tych maszyn. To spowoduje możliwość wyposażenia w ciągu krótkiego czasu brygadowej grupy bojowej” – dodał szef MON.

Kompleks z magazynami środków bojowych (Munition Storage Area, MSA) będzie się składał z 56 magazynów typu ECM (Earth Covered Magazines) oraz obiektów administracyjnych. Zakończenie budowy planowane jest na kwiecień 2024 roku. 5 magazynów przeznaczonych będzie dla strony polskiej, a 51 magazynów dla strony amerykańskiej. Przewidziano możliwość rozbudowy kompleksu.

Minister Błaszczak przypomniał, że obecnie w Polsce stacjonuje 12 tys. żołnierzy amerykańskich.

Akt erekcyjny razem z ministrem Mariuszem Błaszczakiem podpisał Ambasador Stanów Zjednoczonych Ameryki Marek Brzeziński oraz Przewodniczący Komitetu Inwestycyjnego NATO Emanuele Mela.

Jak podał w ubiegłym tygodniu portal polskatimes.pl, powołując się na uzyskane, nieoficjalne informacje, decyzja o zmianie charakteru obecności sił USA w Polsce już zapadła. Ma ona mieć charakter stały, a nie rotacyjny, jak do tej pory. W tym celu przygotowywana jest już baza w Powidzu, gdzie ma być magazynowany amerykański sprzęt. Nie zdecydowano na razie, jak liczny będzie docelowo kontyngent wojsk USA.

Serwis powołuje się na swojego rozmówcę „z kręgów rządowych”, który zwraca uwagę, że niezwykle istotny jest w tym kontekście fakt, że „część sprzętu wojsk USA już do Polski została przerzucona”. Osoba ta podkreśliła, że ważne jest „umiejscowienie jak największej ilości sprzętu i zapasów, w tym amunicji, na terytorium Polski”, po to, „aby nasycić sprzętem amerykańskim polskie magazyny”.

Z kolei „osoba z rządu, znająca kulisy sprawy” twierdzi, że decyzja w sprawie stałej obecności sił USA w Polsce ma zostać ogłoszona po szczycie NATO w Madrycie, który odbędzie się za miesiąc, w ostatnich dniach czerwca br. Jak podano, obecność wojsk amerykańskich w naszym kraju będzie mieć „charakter w pełni stały”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

O stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce zabiegają od 2015 roku rządy PiS, zarówno gabinety Beaty Szydło, jak i Mateusza Morawieckiego, jak również wywodzący się z tego obozu politycznego prezydent Andrzej Duda. Od lat jest to jeden ze sztandarowych postulatów partii Jarosława Kaczyńskiego. Strona polska zabiega o to, żeby na naszym terytorium stacjonowało stale 10,5 tys. żołnierzy USA.

Czytaj także: Stoltenberg: NATO planuje stałą obecność wojskową na wschodniej flance

Przypomnijmy, że w kwietniu br., podczas posiedzenia Komisji Sił Zbrojnych Kongresu USA, Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Mark Milley, opowiedział się za utworzeniem nowych, stałych baz sił USA na tzw. wschodniej flance NATO, m.in. w Polsce, ale z obecnością żołnierzy na zasadzie rotacyjnej. Wcześniej podobnie wypowiedział się dowódcza Sił Powietrznych USA, gen. Tod Wolters, którego zdaniem Stany Zjednoczone mogą potrzebować, by więcej amerykańskich żołnierzy stacjonowało w Europie. Wówczas liczba to wynosiła ponad 100 tys. ludzi, czyli dwa razy więcej, niż przed rosyjską inwazją na Ukrainę.

Kresy.pl / gov.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz