Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Stany Zjednoczone poniosły kolejne straty na wojnie z Iranem. Siły Republiki Islamskiej skutecznie zaatakowały bazy amerykańskie w Jordanii.
O ile w pierwszym etapie Irańczycy stosunkowo rzadko mierzyli w cele w tym sprzymierzonym z USA arabskim państwie, o tyle w ciągu ostatnich dwóch tygodni eskalacji właśnie amerykańskie cele w Jordanii były już wielokrotnie ostrzeliwane. W nocy z soboty na niedzielę nie obyło się bez strat dla Amerykanów.
Według oświadczenia Dowództwa Centralnego Sił Zbrojnych USA w ataku na bazę im. Króla Fajsala rannych zostało pięciu żołnierzy amerykańskich, którzy musieli zostać hospitalizowani, jak przytoczył portal Al Mayadeen.
Właściciele spółek żeglugowych twierdzą, że Iran zdołał doprowadzić do ponownego zablokowania strategicznej cieśniny łączącej Zatokę Perską ze światowym oceanem.
„Obserwujemy spadek liczby tranzytów przez Cieśninę Ormuz, a załogi statków są teraz jeszcze bardziej zaniepokojone niż wcześniej” – powiedział Dimitris Maniatis, prezes Marisks z siedzibą w Atenach, podczas briefingu Lloyd’s List Intelligence, jak zacytował portal CNBC. Jak przyznał bizensmen - „Nikt nie chce się ruszyć”.
Co najmniej dziewięć statków padło ofiarą ataków od 6 lipca, gdy próbowały, za amerykańską zachętą, przepłynąć przez Ormuz bez zgody Irańczyków, wzdłuż omańskiego wybrzeża cieśniny. Dane te nie obejmują najświeższych, niedzielnych informacji, według których celem mogły się stać kolejne dwie jednostki.
Berlin i Paryż prawdopodobnie odchodzą od pierwotnej koncepcji programu MGCS, zakładającej stworzenie wspólnej rodziny pojazdów pancernych na jednym podwoziu. Z najnowszego komunikatu niemieckiego resortu obrony wynika, że współpraca może zostać ograniczona głównie do technologii cyfrowych i interoperacyjności przyszłych platform bojowych. (więcej…)
Właściciel sieci 7-Eleven potwierdził rozmowy w sprawie inwestycji w największą w Polsce sieć sklepów typu convenience. Według japońskiego dziennika „Nikkei”, w grę wchodzi zakup znacznego pakietu akcji Grupy Żabka o wartości kilku miliardów dolarów. Seven & i Holdings zarządza ponad 85 tys. sklepów w około 20 krajach.
W czwartek pojawiły się informacje o rozmowach Seven & i Holdings z akcjonariuszami Grupy Żabka w sprawie zakupu pakietu obejmującego kilkadziesiąt procent akcji. Dzień później japoński właściciel sieci 7-Eleven potwierdził prowadzenie negocjacji, zastrzegając, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Po doniesieniach o możliwej transakcji kapitalizacja Grupy Żabka wzrosła podczas czwartkowej sesji giełdowej do niemal 33 mld zł.
Może Cię zainteresować:
Państwowa Inspekcja Pracy sprawdza podstawy zatrudnienia kurierów z Pyszne.pl, a resort pracy przygotował projekt wdrażający unijną dyrektywę platformową. Jeżeli umowy powinny mieć charakter etatowy, spółkę mogą objąć przepisy dotyczące zwolnień grupowych.
14 lipca Takeaway Express Poland sp. z o.o., działająca pod marką Pyszne.pl, ogłosiła zamiar zwolnienia do końca sierpnia wszystkich zatrudnionych obecnie kurierów, czyli około 5 tys. osób, co skłoniło minister pracy Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk do wystąpienia o pilne sprawdzenie podstaw ich zatrudnienia.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało o planowanej redukcji, powołując się na komunikat OPZZ Konfederacji Pracy. Związkowcy przekazali, że zwalnianym osobom ma zostać zaoferowane ponowne zatrudnienie za pośrednictwem jednego z pięciu wybranych partnerów flotowych.
Prezydent Karol Nawrocki ponownie zwróci się do Senatu o zgodę na referendum w sprawie przyszłości polityki klimatycznej UE – zapowiedział Paweł Szefernaker. Szef gabinetu prezydenta ocenił, że propozycja Komisji Europejskiej dotycząca zmian w systemie ETS oznacza jedynie „pozorne korekty”. (więcej…)
11 lipca – Dzień Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej
… oto prosta odpowiedź. Nie żaden eufemistyczny i nazbyt szeroki Dzień Męczeństwa Kresowian skoro mamy już 13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Rząd boi się podejmować jakiekolwiek kroki przeciwko kultowi UPA, by Ukraińcy się na nas nie obrazili, a przecież musimy ich wspierać przeciwko rozszalałym bandom Putlera oraz w imię wypełnienia testamentu, który rzekomo zostawił po sobie ten co się mgle nie kłaniał.
Pytam się gdzie jest polski IPN. Wrzeszczy o Katyniu żołnierzach Wyklętych a jakoś ani słowa na temat zbrodniarzy ukraińskich. !50 tysięcy bestialsko pomordowanych Polaków to nic nie znaczy dla IPN. Wtórują im w tej amnezji nasi tzw patriotyczni i suwerenni politycy. Za taką suwerenność dziękuję i nie chcę takich reprezentantów w rządzie. Zobaczymy co będzie 11lipca w rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Obawiam się że nasze rządowe sługusy będą bardziej słuchać banderowców aniżeli własnych obywateli.
Nasz IPN milczy bo mu wepchano „knebel”! … oczywiście poprawny politycznie. Jeśli nasze „łże elity” nie mają miary w szacunku wobec naszych przodków i ich ofiar to nie oczekujmy posłuchu wobec naszych „wybranych”. Konsolidacja!!! Oto jest zadanie dla wszelakich patriotów!
Banderyzacja Ukrainy stała się faktem. W tej kwestii nic już nie poradzimy. Pozostaje już tylko bronić się przed przeszczepieniem tej szatańskiej ideologii na grunt Polski. Obrona będzie jednak bardzo trudna, gdyż praktycznie cały aparat państwowy, media głównego nurtu, Kościół, a także różne wpływowe organizacje pozarządowe, są zaangażowane w realizację uchwały Krajowego Prowidu OUN. Poza tym zdecydowana większość społeczeństwa polskiego to stado baranów, które ma gdzieś takie nieżyciowe sprawy jak prawda historyczna i sprawiedliwość dziejowa. Może jakieś otrzeźwienie przyjdzie dopiero wówczas, gdy pewnego dnia przeciętny Kowalski zauważy, że język ukraiński stał się drugim w Polsce językiem urzędowym, a coraz liczniejsza mniejszość ukraińska jest dziwnie preferowana w dostępie do rynku pracy i wyższych stanowisk. Ale wtedy będzie już za późno, by cokolwiek zrobić, bo Kowalski będzie spacyfikowany przez banderowskie bojówki.
Wobec banderyzacji ukrainy nie jest jeszcze wszystko stracone. Wiele zależy od możliwych do zrealizowania roztropnych działań władz. Zrębów ideologicznych neobanderyzmu już pewnie nie zlikwidujemy ale możemy dość śmiale wpłynąć na daleką korektę obecnego szowinistycznego wobec nas (a nie tylko rosji) kursu. Wystarczy umiejętne zasianie koherentnej empatii nad Dnieprem wobec „tragedii” wołyńskich dzieci, matek czy starców a mit II polsko-ukraińskiej wojny padnie jak stonka po ostrym pestycydzie …
Poczekajcie, jeszcze trochę to na UPAdlinie będą i ulice imieniem Kaczyńskiego
Najbardziej kuriozalnie brzmi zdanie ” W stolicy niepodległej Ukrainy powstaną ulice nazwane imionami tych, dzięki którym niepodległość stała się rzeczywistością” Zbrodniarze , ludobojcy Bandera, Suchewycz i inni mordercy zOUN-UPA maja tyle samo wspolnego z niepodlegloscia Ukrainy , co swinia z lataniem. Wiadomo , ze zmiany niepodleglosciowe zapoczatkowala w tej czesci Europy polska „Solidarnosc”.Dzieki temu, ze na Kremlu znalazl sie Gorbaczow, ktory zainicjowal ” Pierestrojke”, Ukraina otrzymala niepodleglosc.Czyli zgodnie z prawda historyczna powinni stawiac pomniki dla Walesy i dla Gorbaczowa, gdyz to dzieki tym ludziom maja niepodlegla Ukraine. Bandera, Suchewycz i inni zbrodniarze nie zblizyli Ukrainy do niepodleglosci nawet o milimetr. Swoimi bezsensownymi zbrodniami wykopali przepasc pomiedzy narodami, zasluzyli na wieczna hanbe i potepienie.