Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Orange Polska, której większościowym akcjonariuszem jest francuski koncern Orange S.A., otrzymała łącznie ponad 770 mln zł dofinansowania na realizację projektów światłowodowych w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Informację tę spółka podała w oficjalnym komunikacie dotyczącym realizowanych inwestycji.
Operator poinformował o dotacjach w kwietniowym komunikacie, ale sprawa obiegła media społecznościowe w tym tygodniu. Jak czytamy, środki zostały przeznaczone na budowę sieci szerokopasmowej na obszarach zagrożonych wykluczeniem cyfrowym. Orange argumentuje, że oprócz dotacji angażuje również własne środki – ich wartość wynosi około 300 mln zł.
Jednocześnie z opublikowanego za 2025 rok sprawozdania finansowego wynika, że Orange Polska zapłaciła jedynie 82 mln zł podatku dochodowego (CIT).
Wojska lądowe Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej nie będą jedynym rodzajem broni, który posiada wydzielone oddziały dronowe. Podobnie przekształca się marynarka wojenna.
„Utworzyliśmy pułki systemów bezzałogowych. Już istnieją. Oznacza to, że to nie są tylko plany. To już dziś obiektywna rzeczywistość. To pułki systemów bezzałogowych w strukturze floty. 1 lipca utworzyliśmy pułk, również we Flocie Północnej” - poinformował w telewizyjnym wywiadzie dowódca Morskiej Floty Wojennej, admirał Aleksandr Mojsiejew.
„Na obecnym etapie widzimy strukturę dywizjonową: dwa z nich to jednostki nawodne, a trzeci to podwodna. W przyszłym roku zakończymy ten projekt we Flocie Pacyfiku” - zapowiedział naczelny dowódca rosyjskiej marynarki wojennej. Według niego pułk we Flocie Północnej został już w pełni uzbrojony, by podejmować działania bojowe.
Minister spraw zagranicznych Iranu wezwał szefową dyplomacji Unii Europejskiej, by wspólnota potępiła atak Ukrainy na irański statek na Morzu Kaspijskim.
Podczas sobotniej rozmowy telefonicznej z wysoką przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kają Kallas, Aragczi podkreślił, że organy międzynarodowe powinny pociągnąć do odpowiedzialności „sprawców i zwolenników tego przestępstwa”, jak zacytowała agencja informacyjna Fars. Oczekiwanie to Teheran wyraził także pod adresem Unii Europejskiej.
UE i jej państwa są obecnie głównym sponsorem Ukrainy. Zapewniają około 40 proc. wpływów budżetowych Ukrainy, umożliwiając funkcjonowanie administracji i niemilitarnych usług publicznych. Państwa UE zapewniają również Ukrainie broń, gdy to one kupują ją od Stanów Zjednoczonych, które pod rządami Trumpa zaprzestały jej darmowego przekazywania Kijowowi.
W radzie nadzorczej zadłużonego szpitala w Mikołowie zasiadają lokalni samorządowcy, a sekretarz powiatu został dodatkowo zatrudniony w placówce. Ordynator, który informował o problemach z diagnostyką i rozliczeniami z wykonawcami, otrzymał naganę i może stracić pracę – ujawniła Wirtualna Polska.
Po wyborach samorządowych w 2024 roku władzę w powiecie mikołowskim objęła koalicja Koalicji Obywatelskiej, Obywatelskiego Komitetu Samorządowego i Forum Samorządowego Powiatu Mikołowskiego. W należącym do powiatu Akademickim Centrum Zdrowia w Mikołowie płatne funkcje objęli lokalni samorządowcy związani z ugrupowaniami tworzącymi większość.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, zadłużenie działającego w formie spółki handlowej szpitala wynosiło na koniec 2025 roku 33 mln zł. Jednocześnie w radzie nadzorczej placówki znaleźli się wiceburmistrz Mikołowa oraz radny KO z Tychów, a sekretarz powiatu został dodatkowo zatrudniony w szpitalu.
Kasym-Żomart Tokajew, przemawiając u boku prezydenta Rosji Władimira Putina na forum Rosja–Kazachstan, zaproponował zawieszenie wojny na Ukrainie i wznowienie negocjacji. Kazachski prezydent podkreślił, że w konflikcie giną młodzi Rosjanie i Ukraińcy, a dalsze walki służą przeciwnikom obu narodów.
W sobotę, podczas Międzyregionalnego Forum Współpracy Rosja–Kazachstan w Omsku, Kasym-Żomart Tokajew przedstawił Władimirowi Putinowi propozycję wstrzymania działań wojennych i wznowienia rozmów pokojowych.
„Jeśli mogę wyrazić swoją skromną opinię, skoro mnie o to poproszono, być może nadszedł czas, aby zamrozić ten konflikt i powrócić do stambulskiej formuły 2.0” — powiedział prezydent Kazachstanu.
Funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili siedmiu obywateli Kolumbii, którzy pracowali bez wymaganych zezwoleń w firmie budowlanej w powiecie brzeskim. Cudzoziemcy zostali zobowiązani do opuszczenia Polski i otrzymali roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. (więcej…)
Grecja okradziona i upodlona, a kurwy się cieszą
Gdy wiosną 1941 roku Niemcy hitlerowskie pobiły grecką armię i zajęły greckie terytorium łącznie ze stolicą Atenami, Grecy jako państwo kontynuowały wojnę, kapitulowały jedynie oddziały wojskowe. Gdyby jednak zdecydowali się zakończenie wojny i traktat z Niemcami, mogę się założyć, że warunki podyktowane przez Hitlera były by mniej upokarzające i mniej dolegliwe niż warunki unijnej „pomocy”.
Profesor Rybiński zaskakuje tekstem w GW, gdzie wróży finał w postaci wojny domowej w Grecji, a rządy w UE i państwach zachodnich określa jako rządy finansjery i bankierów, a nie demokrację. Neoliberalna propaganda z lubością powtarza brednie o życiu Grecji ponad stan, o nieodpowiedzialności społeczeństwa, o tym że UE musi teraz ratować państwo greckie. Gdy parlament grecki przegłosował rozbiór własnego państwa na ulicach Aten trwała w zasadzie wojna domowa, ale neoliberalne reżimy w Europie i USA odetchnęły z ulgą, jeszcze raz kupiły trochę czasu, można będzie ukraść trochę miliardów i pociągnąć cały proceder o kilka miesięcy, może nawet o rok.
Ani jedna z tych okoliczności nie ma nic wspólnego z prawdą. Grecy obok Polaków i Rosjan są najdłużej i najciężej harującą nacją w Europie. Pracują za gówniane pieniądze, nie tak gówniane jak w Polsce i w Rosji, ale w UE jedne z najniższych. Greckie emerytury niedawno przycięte niewiele już odstają od polskich. Tak jak w Polsce w Grecji jest na pewno przerost administracji, a bierze się to prawdopodobnie z tego samego powodu, otóż praca z rynku jest najczęściej gównianą śmieciową harówą, bez perspektyw, z wynagrodzeniem nie starczającym na przeżycie, w nienormowanym czasie pracy. Zatrudnienie w administracji rządowej jest dla wielu ludzi z wyższym wykształceniem jedyną alternatywą dla pracy w fast foodzie, w handlu, albo w innych prymitywnych usługach.
Stosunkowo wczesny wiek emerytalny w Grecji jest też mylący, podobnie z resztą jak w Polsce. Co z tego, że w Niemczech mężczyzna idzie na emeryturę w wieku 67 lat, a w Polsce w wieku 65, a w Grecji 60? Porównując kodeksowy czas pracy w Niemczech, Polsce, czy Grecji i kodeksową długość urlopów, a także inne przywileje typu urlopy macierzyńskie, czy wychowawcze szybko policzymy, że równowartość czasu przepracowanego przez Niemca do chwili przejścia na emeryturę Polak czy Grek przepracowują na długo przed własną emeryturą. Porównując Polskę i Niemcy i opierając się na PODKREŚLMY TO, kodeksowych regulacjach czasu pracy, wyjdzie że Niemiec aby przepracować tyle godzin ile Polak przepracował przez 10 lat pracy, potrzebuje 12.5 roku. Wskaźniki greckie są zdecydowanie bliższe polskim. W rzeczywistości jest dużo gorzej, bo o ile w Niemczech za łamanie kodeksu pracy np. zatrudnianie na czarno grożą przedsiębiorcom drakońskie kary, to w Grecji, nie mówiąc już o Polsce prawo pracy jest czystą teorią, która poza budżetówką i państwowymi firmami praktycznie nie występuje, albo występuje w odosobnionych przypadkach. O różnicy lat świetlnych może świadczyć nawet rodzaj wykroczeń (no właśnie w Polsce to jest wykroczenie, a nie przestępstwo) przeciwko prawu pracy. Nie jest to zatrudnianie na czarno, kombinowanie z nadgodzinami, czy szykanowanie związków zawodowych, tylko zaleganie z wypłatą pensji i to miesiącami, bezprawne zwolnienia i bezprawne potrącenia. Więc tezę o leniwych Grekach można wsadzić w dupę.
Sprawa ostatnia, owa „pomoc” idzie tylko formalnie przez budżet grecki. Tak naprawdę jest to kolejna transza wsparcia z kieszeni zachodnich podatników na rzecz niemieckich i francuskich banków i amerykańskich ubezpieczycieli. Nie jest to żaden program naprawczy, żadne oddłużanie. Oddłużanie mogą przeprowadzić kraje, w których albo dokona się rewolucja i podejmą jak np. Wenezuela, czy Białoruś skuteczną próbę uniezależnienia się od bankowych lichwiarzy. Albo jeśli kraj działa jak Chiny, czyli panuje nad własnym sektorem bankowym. Te długi są w dużej części czysto wirtualne, w obowiązującym systemie kreowania pieniądza dług musi rosnąć niezależnie od poziomu wzrostu gospodarczego i polityki fiskalnej państwa. Nie da się nie mieć długu, jeśli rządy kupują od prywatnych banków swoje własne pieniądze. W takim systemie jedną z największych bredni jest brak ojczyzny kapitału. W przypadku sektora bankowego pozbawienie się w nim udziału państwa i to na rzecz podmiotów, których akcjonariusze nie są obywatelami Polski jest de facto pozbyciem się własnej waluty bez wprowadzania EURO. Kraj w którym rządzą banksterzy, ale miejscowi jest w o tyle lepszej sytuacji co np. Polska czy Grecja, że ma możliwość w pewnym momencie odsunąć ich od władzy, a cały wirtualny dług wobec nich przekonwertować w zaległy podatek. Takie ruchy np. USA robiły przynajmniej dwukrotnie w ub. stuleciu i dlatego unikały rewolucyjnych wstrząsów. Teraz sytuacja się zmieniła, bo dolary są w bankach chińskich, a poza tym bankowa mafia stała się na tyle silna, że skorumpowane rządy wolą nakładać kolejne podatki na obywateli żeby tamtym kurwom się nie narazić.
Jakie rozwiązanie kryzysu greckiego? Takie samo jak rozwiązanie całej masy innych problemów wlekących się za kapitalizmem od początku jego istnienia, a rozkwitających w jego neoliberalnej wersji. Powiesić większościowych udziałowców w największych bankach inwestycyjnych, wcześniej oczywiście poddać ich przesłuchaniu aż powiedzą, któremu z polityków i ile zapłacili. Tym politykom, którzy neoliberalizm popierali z głupoty dać wilczy bilet z polityki i niech sobie radzą w systemie, w którym reszta ludzi musi żyć czy chce tego czy nie. Tych którzy świadomie sprzedali się bankierom wysłać do pracy reedukacyjnej za drutem kolczastym pod napięciem. Akcję wystarczy przeprowadzić w kilku największych państwach UE i najlepiej w USA, dalej rozleje się sama. Problem w tym, że podobne akcje przynajmniej jak dotąd udają się tylko w krajach małych, słabych i biednych, które nie mają możliwości eksportu rewolucji poza swoje granice, przeciwnie z największym trudem opierają się atakom z zewnątrz i od wewnątrz jak np. Białoruś.
Za rok Grecja będzie okradziona z państwowego majątku, za to z dużo większym długiem niż dzisiaj. Jeśli wcześniej nie zacznie się wojna domowa …
ZRÓDŁO:
http://komuna74.blox.pl/2011/07/Grecja-okradziona-i-upodlona-a-kurwy-sie-ciesza.html
Teraz to mogą sobie protestować, trzeba było mieć rozum i nie wchodzić do euro. A skoro już weszli to trzeba było mieć jaja i po wybuchu „kryzysu” ogłosić bankructwo i wrócić do swojej waluty. Skoro się nie zdecydowali ani na jedno ani na drugie to teraz mają przegwizdane – w obecnych warunkach to z Grecji wiele już nie będzie. Za to dla nas to przestroga.