Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Irańczycy przypuścili w środę uderzenie na międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie. Oświadczenie w tej sprawie wydał Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Korpus potwierdził uderzenie i oświadczył, że atak ten "powinien służyć jako lekcja" dla wrogów Iranu, a każdy „akt agresji” w Cieśninie Ormuz spotka się nawet z „surowszą reakcją”, jak zacytował w środę portal Roya. Rdzeniowa instytucja Republiki Islamskiej podkreśliła, iż zakłócenie ruchu statków do i z irańskich portów będzie miało „wysoką cenę”.
Korpus Strażników określił atak na kuwejckie lotnisko był odwetem za amerykańskie uderzenie na tankowiec M/T Lexie, który według amerykańskie płynął w kierunku irańskiego portu mimo blokady. Irański odwet może świadczyć, że tak było faktycznie.
Dmytro Łubinec, rzecznik praw człowieka Rady Najwyższej Ukrainy, alarmuje, że podczas mobilizacji nadal dochodzi do naruszeń praw obywateli. Wskazuje na użycie siły, zatrzymywanie ludzi, odbieranie im rzeczy osobistych oraz udział osób w kominiarkach. (more…)
W książce Zbigniewa Parafianowicza „Kłopot z Zełenskim” pojawiły się zarzuty dotyczące ograniczania dostępu dziennikarzy do prac ekshumacyjnych w Puźnikach. Według anonimowego polskiego dyplomaty Paweł Kowal miał nie chcieć, aby media pokazywały wydobywane szczątki ofiar UPA. Poseł KO odrzuca zarzuty i wskazuje na standardy bezpieczeństwa, dokumentowania prac oraz szacunku wobec ofiar. (more…)
Berlin proponuje utworzenie Europejskiego Dowództwa Komponentu Kosmicznego, które miałoby porządkować rozproszone zdolności wojskowe państw europejskich w kosmosie. Niemcy zapowiadają także wielonarodową akademię szkolenia wojskowego w domenie kosmicznej.
Projekt ESCC, czyli European Space Component Command, został zapowiedziany przez ministra obrony Borisa Pistoriusa podczas spotkania ministrów obrony Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Luksemburga w Berlinie.
Duńska stocznia Fayard może jeszcze tego lata naprawić do sześciu tankowców LNG powiązanych z Rosją — wynika z raportu organizacji Urgewald. Jednostki obsługują eksport gazu z projektu Jamał LNG, jednego z najważniejszych rosyjskich ośrodków eksportu skroplonego gazu. (more…)
Wydział Konsularny Polski w Mińsku ogłosił zmianę procedury wydawania wiz także dla obywateli Białorusi posiadających Kartę Polaka.
Oświadczenie w tej sprawie znalazło się 1 czerwca na stronie internetowej polskich służb dyplomatycznych i konsularnych na Białorusi. "Uprzejmie informujemy, że od dnia 01.06.2026 r. rezerwacja terminów wizowych dla posiadaczy Karty Polaka za pośrednictwem poczty elektronicznej [...] Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Mińsku została wstrzymana do odwołania" - napisano w oświadczeniu polecając interesantom korzystanie w systemu cyfrowego VFS.GLOBAL.
Konieczność korzystania z niego została rozciągnięta na posiadaczy Kart Polaka, którzy mieli prawo do darmowej wizy krajowej na wjazd do Polski.
Nie, żebym był jakimś przeciwnikiem lub zwolennikiem aborcji. Ale bardzo często tematyka, która podgrzewa i tak już rozgrzane nastroje jest często manipulacyjna i służy, jako swoisty temat zastępczy.
Co do samych danych, w istocie dane są coraz bardziej zatrważające, jeśli chodzi o zespół Downa. Oczywiście mówię o tej chorobie bez współistniejących wad somatycznych (czyli w zasadzie istotnych dolegliwości). Jest bowiem wiele osób z zespołem Downa, które mimo tej choroby potrafią sobie radzić w życiu codziennym, w dodatku często są to osoby bardzo uzdolnione lub inteligentne. Taka statystyka (najwięcej przypadków) wynika chyba jednak z mentalności, czy raczej postrzegania dzisiejszego świata przez współczesnego człowieka. W artykułach dla pań oraz w necie jest tyle słodkich foci szczęśliwych matek z idealnie zdrowym dzieckiem, że która z kobiet by chciała mieć dziecko z choćby niewielkim defektem genetycznym. “Skoro tam na fotce w <> jest takie śliczne dziecko, to ja też muszę takie mieć. Dlaczego miałabym mieć gorsze?” A już ideałem byłoby, gdyby każda dziewczynka wyglądała, jak Jessica Alba, a chłopczyk, jak Marlon Brando w wersji mikro. Zapomina się jednak o gatunku ludzkim, jako takim, o miłości i tej szczególnej więzi łączącej rodzica z dzieckiem i vice versa oraz o tym prostym fakcie, że nie ma rzeczy czy istot idealnych na Ziemi. Tak na marginesie, jestem ciekaw, ile byłoby statystycznie rok rocznie zabiegów usunięcia płodu lub operacji plastycznych, gdyby były w cenie wizyty w studiu tatuażu lub książki z Empiku. Znak czasów?.. Czy może deprecjacja wartości i efekt swoistej dekadencji dzisiejszych pokoleń?
Druga sprawa, to zabrakło w artykule choćby minimum informacji o wymienionych pozostałych chorobach. Poczytajcie choćby o zespole Edwardsa – wypadałoby wspomnieć o objawach tej choroby i odsetku śmiertelności. Bo akurat w tym wypadku jestem w stanie zrozumieć takie, a nie inne decyzje matek.
Inną sprawą jest też to, że dziennikarze chętnie biorą ze statystyk wszystko, co tam znajdą i podpinają to pod de facto bardzo szeroki termin, jakim jest aborcja. I tak np. łyżeczkowanie powszechnie kojarzy się z usuwaniem żywego płodu z macicy, najlepiej jeszcze na dziko w jakimś ciemnym, brudnym i niehigienicznym pomieszczeniu. Tymczasem zabieg ten, którego nazwa wzięła się i od narzędzi i od techniki wykonywania jest stosowany w wielu różnorakich sytuacjach. Nie tylko w celu aborcji, ale też leczenia różnych schorzeń, a także w celach diagnostycznych (choćby po to, by pobrać próbkę tkanki do badań hist-pat przy podejrzeniach chorób nowotworowych). Ale do czego zmierzam… Wspominając o trisomii 13, to wielka szkoda, że autor nie napisał nieco szerzej o zespole Patau, gdzie w zdecydowanej większości płód umiera jeszcze w macicy, a nie zawsze organizm zdoła wydalić martwy płód, mimo stosowania leków poronnych. Poza tym jest wiele przypadków, kiedy nawet po poronieniu często okazuje się, że w narządach rozrodczych pozostają fragmenty obumarłego płodu i siłą rzeczy trzeba dokonać aborcji i właśnie metodą w/w łyżeczkowania, tak by martwa i rozkładająca się tkanka nie zagroziła życiu pacjentki w postaci rozległego zakażenia lub sepsy. Tak więc na przyszłość niech szanowny Pan redaktor weźmie pod uwagę to, że taki zabieg jest również wliczany w statystykę p/n “łyżeczkowanie” (bo w istocie jest to ta sama technika zabiegu, jak przy usuwaniu żywych płodów w niektórych prywatnych klinikach na Zachodzie).
Ostatnia sprawa, to stan zdrowotny już nie tylko matek, ale nas wszystkich. Cywilizacja, system, w jakim żyjemy, jedzenie, jakie spozywamy, tryb życia, jaki prowadzimy, a także codzienny stres mają również niebagatelny wpływ na stan naszych organizmów. Z pokolenia na pokolenia nasze organizmy są coraz słabsze, mniej odporne, podatne na mutacje genetyczne, jakie zachodzą właśnie wskutek coraz mniejszej odporności, czynników zewnętrznych, etc. Jeżeli wydaje się komuś, że człowiek ujarzmił przyrodę, bo potrafi postawić domy odporne na trzęsienia ziemi, uszyć ubranie termoaktywne, czy zbudować wielki akcelerator cząstek, to jest w wielkim błędzie. Na otaczające nas środowisko jesteśmy podatni, jak każda inna istota, żyjąca na Ziemi, bez różnicy, czy to roślina, czy zwierzę. Będziemy mieć coraz więcej przypadków defektów genetycznych, urodzeń (albo poronień) dzieci śmiertelnie chorych. I sądząc po tzw. duchu czasu, pewnie i aborcji.