2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. tutejszym
    tutejszym :

    I ja też tak uważam jak Rzecznik Departamentu Stanu USA Jeff Rathke . Trochę pokoleń Ukraińców musi upłynąć a problem ich wstąpienia do NATO będzie można zacząć rozpatrywać. Do tej pory jak się będą lać z ruskimi to nie przyjmiemy, są w stanie wojny i mają nieustabilizowany problem granic. Jak nie będą się lać to po co ich przyjmować. Może zapomną, może znikną z mapy… Chyba że stanie się cud. Ja w cuda nie wierzę…

    • zefir
      zefir :

      “Tutejszym”,co tam Rathe.Wiemy przecież,że w sprawach kryteriów branych pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o przyjęciu do NATO ważniejszy jest Perry,a szczególnie cztery zasady zwane jego nazwiskiem: 1/ Demokracja,a w niej nie ma miejsca na skrajny i zbrodniczy nacjonalizm. 2/Gospodarka rynkowa,a w niej nie ma miejsca na korupcyjny i złodziejski oligarchizm. 3/Stabilne granice ,a tu oprócz spraw Krymu i Donbasu nie ma miejsca na granice od Sanu do Morza Kaspijskiego. 4/Cywilna kontrola nad wojskiem i postęp w dostosowaniu sił zbrojnych do standardów NATO-tutaj zaś nie ma miejsca na nielegalne uzbrojone bandy zastępujące wojsko i siły porządkowe,jak też opuszczanie pola walki wg własnego widzi mi się.Zgoda co do pokoleń,oraz cudów w które również nie wierzę.