Około 100 deputowanych Partii Demokratycznej zapowiedziało, że nie wyjdzie z sali posiedzeń Izby Reprezentantów dopóki nie dojdzie do głosowania nad ustawami ograniczającymi dostęp do broni.
W Izbie Reprezentantów większość mają Republikanie, którzy nie chcą dopuścić do głosowania. Na czele protestujących jest kongresmen ze stanu Georgia John Lewis. Przewodnicząca frakcji Demokratów w Izbie Reprezentantów Nancy Pelosi powiedziała, że “nie możemy odejść bez uchwalenia rozsądnej ustawy o broni palnej”.
Republikański przewodniczący (spiker) Izby Paul Ryan stwiedził że strajk jest „zagrywką medialną” i dodał, że nie będzie głosowania. W wywiadzie dla CNN powiedział: “Oni wiedzą, że nie będziemy głosować nad ustawą, która pozbawia obywateli konstytucyjnego prawa, bez wymaganych procedur”.
Protest poparł prezydent Barack Obama oraz demokratyczna kandydatka na prezydenta USA Hilary Clinton. Propozycje ograniczenia dostępu do broni złożono w Kongresie po masakrze w Orlando, gdzie zginęło niemal 50 osób. Aktualnie w Stanach w rękach prywatnych znajduje się 310 milionów sztuk broni.
kresy,pl / tvp.pl





























