Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prof. Mirosław Szumiło opublikował odpowiedź na tekst dr. Piotra Gontarczyka, w którym pracownik IPN bronił Ukraińskiej Powstańczej Armii jako „formacji niepodległościowej”. Historyk zarzuca mu nieznajomość podstawowych faktów dotyczących zbrodni wołyńskiej i usprawiedliwianie zbrodniczych metod UPA. (więcej…)
Krym staje się coraz bardziej narażony na ukraińskie uderzenia – pisze The Economist. Według tygodnika izolacja półwyspu mogłaby wzmocnić pozycję Kijowa w przyszłych negocjacjach. (więcej…)
Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił, że Polska nie może zaakceptować ukraińskiej polityki historycznej relatywizującej zbrodnię wołyńską i gloryfikującej UPA. Jednocześnie uznał zapowiedź otwarcia ukraińskich archiwów oraz zgód na ekshumacje za krok w dobrym kierunku. (więcej…)
17 lipca Kościół katolicki wspomina św. Aleksego Wyznawcę, zwanego również Aleksym Bożym lub Człowiekiem Bożym.
Według tradycji porzucił on bogactwo i wysoką pozycję społeczną, aby w całkowitym ubóstwie poświęcić swoje życie Bogu. Jest patronem ubogich, żebraków, pielgrzymów i wędrowców.
Żywot św. Aleksego znany jest przede wszystkim z przekazów hagiograficznych, w których wydarzenia historyczne łączą się z elementami legendarnymi. Według rozpowszechnionej w średniowieczu opowieści Aleksy urodził się pod koniec IV wieku w Rzymie, w zamożnej rodzinie chrześcijańskich patrycjuszy. Jego rodzicami mieli być Eufemian i Aglae, ludzie znani z pobożności oraz hojności wobec potrzebujących.
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię ataków na cele wojskowe w Iranie, trafiając – według CENTCOM – w dziesiątki obiektów. Teheran odpowiedział ostrzałem baz USA w państwach regionu Zatoki Perskiej. (więcej…)
Minister obrony Japonii, Shinjiro Koizumi stwierdził, że jego państwo potrzebuje debaty na temat broni jądrowej, wskazując na niektóre kraje europejskie, poszukujące wzmocnienia odstraszania na tym szczeblu strategicznym.
Japonia „nie może uniknąć poruszenia” tej kwestii, powiedział Shinjiro Koizumi w programie internetowym, jak podała, za Kyodo News, agencja informacyjna Anadolu. Zauważając, że japońskie środowisko bezpieczeństwa stało się „surowsze”, argumentował, że Tokio musi zmienić sytuację, w której niektóre tematy są uznawane za niedopuszczalne w debacie publicznej.
Koizumi przytoczył dążenia Francji i Finlandii do wzmocnienia odstraszania nuklearnego. Fiński parlament w czerwcu zatwierdził ustawę, która zezwala na dyslokację broni jądrowej w jego państwie, a prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w marcu, że jego kraj zwiększy liczbę głowic jądrowych, przypomniała w niedzielę turecka agencja informacyjna.
szKODa, że już PO PSL i Nowoczesnej. Niech żyje Niepodległa Rzeczypospolita, wiwat wszystkie Stany!
Opozycja cytuje konstytucję, następnie wzywa do jej łamania, a na końcu protestuje w jej obronie… Gdzie tu logika?! W Polsce, wbrew temu co głoszą niemieckie media, wcale nie jest zagrożona demokracja. W Polsce zagrożone są wpływy dzisiejszej „opozycji totalnej”, niejednokrotnie reprezentującej interesy establishmentu PRL lub zagranicznych instytucji finansowych drenujących kieszenie zwykłych Polaków. Stąd przerażający lament, krzyk i histeria jaką mogliśmy obserwować w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Walka o obronę „ładu konstytucyjnego” to tylko przykrywka, co najlepiej widać, kiedy opozycja sama zaczyna stosować konstytucję w sposób wybiórczy. Proste pytanie: Dlaczego KOD nie protestował, kiedy za PO-PSL ograniczano swobody obywatelskie, strzelano do ludzi na ulicach czy inwigilowano dziennikarzy?! Dlaczego „obrońcy demokracji” z KOD-u siedzieli cicho, kiedy PO przyjmowała ustawę ograniczającą Polakom wolności zgromadzeń oraz dostęp do informacji publicznej? Dlaczego siedzieli cicho, kiedy służby inwigilowały dziennikarzy ujawniających afery, na ulicach strzelano do przeciwników rządu, a przedstawiciele opozycji byli mordowani? Dlaczego milczeli, gdy forsowano ACTA, instalowano podsłuchy czy łamano zasady demokratycznego państwa prawa? Czy tylko dlatego, że u władzy byli ICH przedstawiciele? Nie dajmy się zatem zwariować – obrona interesów wspomnianego układu nie jest żadną obroną demokracji! To, że okrągłostołowa ekipa, która rządziła III RP łącznie przez blisko 24 lata, gra teraz nutą „zagrożenia demokracji” świadczy tylko o tym, że są autentycznie zdesperowani. Przeraża ich to, że utracili władzę, wpływy i pieniądze, że skończyło się dla nich życie na koszt naszego państwa, że coraz mniej skutecznie mogą działać na rzecz zagranicznych instytucji drenujących kieszenie zwykłych Polaków. Taka perspektywa ich po prostu przeraża. Stąd lament, krzyk i histeria jaką mogliśmy obserwować w ciągu kilku ostatnich miesięcy i jaką obserwujemy dziś na ulicach Warszawy…
ZRÓDŁO: NIEWYGODNE INFO.PL