Zdaniem Sztabu Generalnego ukraińskich sił zbrojnych, list otwarty oficerów jednostek walczących w rejonie Debalcewa to prowokacja mająca na celu destabilizację sytuacji w armii.

Jak napisano w oświadczeniu: „Autorzy listu celowo manipulują wydarzeniami poprzez dodanie jako sygnatariuszy listu wojskowych, w tym oficerów, nie mających nic wspólnego z listem. (…) Niewybredna i niekonstruktywna krytyka dowództwa ATO i sektora C, niesprawiedliwe żądania wymiany wszystkich kluczowych członków zespołu nie przyczyni się do umocnienia zdolności bojowych i morale oddziałów uczestniczących z operacji antyterrostycznej na wschodniej Ukrainie”.

Sztab Generalny twierdzi, że „zawsze adekwatnie odpowiada na konstruktywna krytykę”i wyraża chęć współpracy z cenionymi i bezstronnymi ekspertami wojskowymi i analitykami. Poinformowano, też, że „obiektywne i bezstronne”śledztwo w sprawie działań niektórych dowódców podczas „operacji debalcewskiej” jest w toku.

Część oficerów, których podpisy widnieją pod oświadczeniem publicznie zaprzecza, jakoby miało miejsce spotkanie dowódców oddziałów walczących w rejonie Debalcewa. Twierdzą również, że żadnego listu nie podpisywali. Dotyczy to m.in. dowódcy 128. Brygady Piechoty Górskiej, pułkownika Serhija Szaptala, dowódcy 40. Samodzielnego Batalionu Piechoty Zmechanizowanej, majora Pawło Fedosenko oraz pułkownika Kłymczuka, dowódcy 54. Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego.

Censor.net.ua / Kresy.pl

forma płatności