Dmytro Korczyńskij, lider ukraińskiej partii nacjonalistycznej „Bractwo”, w przeszłości współzałożyciel i lider UNA-UNSO powiedział w rozmowie z jednym z ukraińskich mediów, że po obaleniu sowieckich pomników na Ukrainie należy zająć się Cmentarzem Orląt Lwowskich.

Korczyńskij, krytykujący wystąpienie prezydenta Izraela w ukraińskim parlamencie, uważa, że Ukraińcy nie są w Polsce lubiani i powinni oni liczyć tylko na siebie.

– Nam, Ukraińcom po prostu trudno przyznać, że nas zwyczajnie nie lubią – ani nasi bracia-Polacy, ani wielu naszych braci-Żydów. Jak i wielu innych… Musimy po prostu rozstać się z ostatnimi iluzjami– powiedział polityk.

Następnie lider „Bractwa” zwrócił uwagę, że na Cmentarzy Łyczakowskim we Lwowie znajduje się memoriał Orląt Lwowskich, poległych w walce z Ukraińcami. – Ten pomnik koniecznie trzeba zniszczyć– podkreśla ukraiński nacjonalista. Dodaje, że powinno to nastąpić po zniszczeniu ostatnich pomników sowieckich.

Przeczytaj: Ukraińscy samorządowcy: lwy z Cmentarza Orląt Lwowskich mogą mieć „antyukraiński charakter”

– Trzeba przyjąć priorytety. Najpierw to, a potem, być może, przyjdzie kolej i na Pomnik [Cmentarz – red.] Orląt– mówi Korczyńskij.

W grudniu ub. roku w jednym z ukraińskich programów telewizyjnych dotyczących udziału Ukraińców w holokauście ludności żydowskiej, Korczyńskyj przyznał jednak, że przed zakończeniem II wojny światowej Lwów był miastem polskim.

Przeczytaj: Ukraiński wykładowca: Lwów to odwieczne ukraińskie miasto, Polacy tu kolonizatorami i okupantami [VIDEO]

Youtube.com / Kresy.pl

19 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. baciar
    baciar :

    to jest ostrzeżenie gnido ukraińska moskale rozjechali go czołgami Polacy odbudowali a jeśli tkniecie cmentarz bochaterskich dzieci co dały w dupe siczowym dobrze uzbrojonym hajdamakom to czekać was bedzie ten sam los co cccp po prostu znikniecie kto ruszy te świętą ziemie czeka go zagłada spróbuj tylko a wszystko co upadlińskie będzie zniszczone do podwalin

  2. banderacwel
    banderacwel :

    Dlaczego te pisowskie ścierwa nie reagują na groźby karaluchów banderowskich co to jest żeby szmaty padlińskie żądali jakiś tam wyjaśnień w sprawie pomników robali banderowskich morderców kobiet i dzieci niech się jebią a jak rozwalą cmentarz orląt lwowskich powinniśmy wejść i siłowo odebrać nasze historyczne wschodnie ziemie

  3. wolodyjowski
    wolodyjowski :

    Ukraina świadomie dąży do konfrontacji z Polakami – nie z rządem polskim, bo ten jest ukrainofilski, ale konfrontacji ze zwykłymi Polakami. Nasz rząd nie chce o tym słyszeć, bo „bardziej nienawidzi Rosji niż kocha Polskę”. Ale gdzie jest powiedziane że za 5-10 lat Ukraina nie zawrze sojuszu z Rosją przeciw Polsce. Państwa które kierują się swoim interesem narodowym potrafią obracać swoimi sojuszami w zależności od potrzeb. Jeśli ktoś dziś jest twoim wrogiem, to nie znaczy że zawsze masz być przeciwko niemu i odwrotnie: jeśli dziś ktoś jest w sojuszu z tobą nie może oznaczać że zawsze masz go popierać.

  4. mrciemnosc
    mrciemnosc :

    O nie, chwileczkę. Niszcząc pomniki czerwonoarmistów Polacy postawili się moralnie w przegranej pozycji, gdyby pojawił się spór o polskie pomniki choćby na Ukrainie. Inna kwestia, to banderowskie pomniki niszczone w czynie społecznym na zamojszczyźnie i podkarpaciu. Ja rozumiem racje ludzi robiących to, ale zrozumcie… banderowcy mają inne zdanie na ten temat, niż my. Może do niektórych ludzi dotrze, że to, co się wydarzyło na Ukrainie na przełomie 2013/4 roku, służyć może interesom tylko jednego państwa-Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, które od pewnego czasu realizują plan zdestabilizowania sytuacji na Bliskim Wschodzie i Europie. Banderowcy, podważanie ładu powojennego, kryzys uchodźczy… w istocie odpowiedzialni za to są nasi „przyjaciele” z USA, dla których obecna sytuacja jest na rękę tak samo, jak była w l. 1914-8 i 1941-45. Mogą wysłać do miejsc konfliktów swoich żołnierzy, ale to nie ich miasta będą obracane w ruinę. Powoli narasta konflikt polsko-ukraiński, jako konsekwencja uwielbienia naszych polityków i wiodących mediów dla Majdanu i w ogóle Ukrainy. Tego konsekwencją jest niszczenie banderowskich pomników rękami zwykłych obywateli, przyjęcie filmu „Wołyń” w obydwu narodach i konsekwencją będą niedługo czyny (po obecnych słowach) na Ukrainie. Fala narasta, a skończy się przynajmniej głębokim ochłodzeniem polsko-ukraińskich relacji. Kto liczy na rozpad Ukrainy, ten chyba nie rozumie tego, że taki kraj spokojnie może być przez długi czas rządzony przez bandytów z karabinami maszynowymi i może eksplodować w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Rosja ma broń atomową. A co na Polska? Tego samego protektora, co Ukraina. Z woli tego protektora obydwa państwa mogą zostać pozostawione samymi sobie w przypadku konfliktu. I z woli tego protektora żaden kraj w Europie nie przyjdzie nam z pomocą. Czy to są wizje niemożliwego? To cofnijcie się do lata 2013 r. i przypomnijcie sobie co się wtedy działo w Polsce i zagranicą. A jeśli cofniecie się do lata 2001…

  5. beresteczko1651
    beresteczko1651 :

    Paradoksalnie, zburzenie przez ukrów pomnika Orląt byłoby najkorzystniejszym dla Polski epizodem w stosunkach polsko-ukr. od czasu bohaterskiej obrony polskiego Lwowa przed ukr. dziczą. A to dlatego, że nieodwracalnie skierowałoby te stosunki na właściwe tory. I to by było kolejne wielkie zwycięstwo Orląt. A pomnik można w każdej chwili odtworzyć i postawić jego repliki w każdym polskim mieście, zwłaszcza w tych graniczących z ukr.

  6. mordechaj_po_prostu
    mordechaj_po_prostu :

    Niech idiota sobie gada, UPA jest na straconej pozycji, może tylko podążać drogą Korei Północnej, kolejny stopień skundlenia społecznego…
    na razie elity ukraińskie prowadzą politykę „banderowcy to bohaterowie, Polaków nie mordowali okrutnie, razem z Polakami przeciwko Putinowi!!”, cmentarz jest bezpieczny, a jak w następnych wyborach przejmą władzę neobanderowcy(nieuchronne), to wolna ręka po jakimkolwiek incydencie dla nas o „obronę demokracji na Ukrainie” w formie hybrydowej 🙂

  7. raf66
    raf66 :

    Czy Nam się to podoba czy nie….wojna pomiędzy banderowcami a Nami jest nie do uniknięcia , trzeba po prostu się do niej przygotować…..Jeśli pragniesz pokoju to szykuj się do wojny….Niestety „nasze elyty” oraz „rządy” prowadziły politykę zamykania oczu.Czego można się spodziewać? Będą chcieli więcej i więcej .Już im Lwów nie wystarczy , teraz chcą Przemyśla Trzeba z Nimi zrobić porządek tak jak Pisłudzki z Petlurą. Dostają w dupę w Donbasie , więc dostaną i w Małopolsce Wschodniej. Zwrócicie uwagę na ich ciągłe prowokacje, doprowadzą w końcu do ściany i wtedy będzie wybuch.Na szczęście mamy więcej broni…Możecie się ze mnie śmiać ale ja naprawdę tęsknię z Polskim Lwowem