Wizyta ukraińskiego Konsula Generalnego, długoletniego członka neobanderowskiej partii Swoboda w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu nie była jedynie kurtuazyjnymi odwiedzinami. Rozmawiano podczas niej na temat „struktur i zadań przemyskiej policji” oraz umorzonego postępowania ws. propagowania banderyzmu. Zdaniem dr Andrzej Zapałowskiego, historyka i eksperta ds. bezpieczeństwa, mamy do czynienia z lobbingiem ukraińskiej dyplomacji.

10 lipca Komendę Miejską Policji w Przemyślu wizytował Konsul Generalny Ukrainy w Polsce, Wasyl Pawluk. Spotkał się wówczas z komendantem Pobutą oraz Konsulem Honorowym Ukrainy Aleksandrem Baczykiem. Według krótkiej i lakonicznej informacji zamieszczonej na oficjalnej stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, przedmiotem spotkania była chęć poznania przez ukraińskiego dyplomatę ”struktur i zadań przemyskiej Policji oraz omówienie warunków i zasad współpracy”.

Wizyta konsula Pawluka, zdaniem przemyskiej policji, miała charakter kurtuazyjny – choć niepozbawiony aspektów merytorycznych. Nie była planowana, lecz odbyła się przy okazji jego wizyty u Konsula Honorowego Aleksandra Baczyka. Jak powiedziała rzecznik KMP w Przemyślu, podkomisarz Bogusława Sebastianka, komendant Pobuta wystosował zaproszenie, z którego Pan konsul zechciał skorzystać.

Termin spotkanie nie wydaje się być całkowicie przypadkowy. Miało ono miejsce niespełna dwa tygodnie po tym, jak umorzono postępowanie dotyczące ukraińskich studentów, a zarazem posiadaczy Kart Polaka, którzy w rocznicę powstania UPA sfotografowali się na tle flagi OUN-UPA na terenie przemyskiej galerii handlowej.Według nieoficjalnych informacji, komendant Pobuta miał osobiście interesować się prowadzonym w tej sprawie postępowaniem.

Zgodnie z relacją przedstawicieli przemyskiej policji, spotkanie było bardzo krótkie. Komendant Pobuta miał przedstawić panu Pawlyukowi charakterystykę pracy przemyskiej komendy miejskiej.Omawiano również zagrożenia związane z bliskością granicy polsko-ukraińskiej, a także formy ewentualnej współpracy, m.in. w kwestii sposobów ewentualnego udzielania pomocy obywatelom Ukrainy, w tym tych, którzy zostali w jakiś sposób pokrzywdzeni.

Samo spotkanie odbyło się w niewielkim gronie, przy kawie, z udziałem komendanta Pobuty, konsula generalnego Pawluka oraz konsula honorowego, Aleksandra Baczyka. Ten ostatni ma zaś czasami współpracować z przemyską policją. Przedstawiciele przemyskiej policji charakteryzują go pozytywnie, jako bardzo skromnego, przyjemnego i sympatycznego człowieka.

Podkomisarz Sebastianka w rozmowie z Kresami.pl zaznaczyła, że przemyska policja nie ma nic przeciwko takim wizytom i podkreśliła, że jest ona odbierana pozytywnie. Stwierdziła, że KMP w Przemyślu jest komendą otwartą, zaś jej funkcjonariusze, pracujący w rejonie przygranicznym, nie mogą zamykać się na żadne aspekty dotyczące Ukraińców. Jej zdaniem przemyska policja zawsze stara się kierować ich dobrem, szczególnie wówczas, gdy trzeba udzielić im pomocy.

Wszelkie kwestie dotyczące współpracy na poziomie międzynarodowym generalnie nie leżą w gestii lokalnego komendanta policji. Odpowiada za nie komenda wojewódzka. Tego rodzaju uprawnień nie posiada osoba na takim stanowisku, jak komendant Pobuta.Jak dotąd nie udało nam się jednak ustalić, czy o wizycie został poinformowany komendant wojewódzki policji, a także jakie jest jego stanowisko w tej sprawie. Wiadomo jednak, że krótkie sprawozdanie ze spotkania ukraińskiego dyplomaty z szefem przemyskiej policji zostało zamieszczone na stronie internetowej KWP w Rzeszowie. Informacji na ten temat nie podały jednak żadne media: ani lokalne, ani ogólnopolskie. Nie otrzymaliśmy również żadnych informacji dotyczących zabezpieczenia kontrwywiadowczego tego spotkania.

Sam Konsul Generalny w Lublinie, pan Wasyl Pawluk, przedstawia kontekst i przebieg całego spotkania inaczej. Powiedział, że spotkanie odbyło się z jego inicjatywy. „Zdzwoniliśmy się i pan komendant powiedział, że w takim terminie możemy się spotkać”– powiedział nam ukraińśki dyplomata.Dodał także, że zamierza spotykać się zarówno z kierownikami policji, jak i straży granicznej i urzędu celnego na Podkarpaciu, a także z tamtejszym wojewodą.Rozmowa w kwestiach merytorycznych dotyczyła m.in. kłopotów, jakie funkcjonariusze mają z obywatelami ukraińskimi, którzy przyjeżdżają do Polski. Konsula Pawlyuka interesowała sytuacja Ukraińców, którzy przebywają na terenie Przemyśla i czy stwarzają jakieś problemy. Ponadto, bardzo pozytywnie wyrażał się o komendancie Pobucie. „To poważny, a zarazem bardzo sympatyczny człowiek, stojący na straży porządku”– mówi o nim konsul Pawluk. Zaznaczył również, że był u „prawdziwych przyjaciół”.

Co więcej, konsul Pawlyuk wprost przyznał, że jednym z tematów rozmowy była kwestia postępowania prowadzonego przez KMP w Przemyślu w związku ze zdjęciem ukraińskich studentów na tle flagi OUN-UPA, które ci zrobili sobie w rocznicę powołania tej zbrodniczej organizacji.Sprawa ta miała być omawiana w szerszym kontekście, tj. zachowania Ukraińców w Polsce; tego, czy nie zachowują się niewłaściwie w stosunku do pamięci historycznej Polaków. „Komendant Pobuta powiedział mi, że tej sprawy jeszcze nie wyjaśniono. Obiecał poinformować mnie, jak tylko sytuacja ta ulegnie zmianie”– powiedział nam konsul Pawluk.

Jak sam dodał, chciałby być o tej sprawie informowany także za pośrednictwem mediów. Podkreślał, że nie chciałby, żeby w dalszym ciągu miały miejsce wydarzenia negatywnie rzutujące na stosunki polsko-ukraińskie. Konsul Pawluk uważa, że w historii relacji polsko-ukraińskich wydarzyło się już wystarczająco dużo złego. „Należy to wszystko w jakiś sposób załagodzić i razem tworzyć wspólną przyszłość. Dla nas nie ma innego wyjścia, jak tylko być razem”.

Konsul Pawluk przed objęciem funkcji dyplomatycznych był członkiem neobanderowskiego stowarzyszenia, a później partii Swoboda, z ramienia której zasiadał w Radzie Miejskiej Lwowa. W styczniu 2011 roku podczas jednego z jej posiedzeń przegłosowano uchwałę, w której zaznaczono, że „Bandera i Szuchewycz byli, są i będą narodowymi Bohaterami”. Zapowiedziano też wówczas, że „Janukowycza zmiecie siła ukraińskiej rewolucji narodowej” oraz że „rewolucja ta będzie miała miejsce pod flagą Bandery”.Była to reakcja na decyzję Okręgowego Sądu Administracyjnego w Doniecku o pozbawieniu Romana Szuchewycza i Stepana Bandery tytułów Bohatera Ukrainy. Specjalne posiedzenie Rady, podczas którego przyjęto uchwałę, odbyło się pod pomnikiem Bandery we Lwowie. Sekretarzem Rady był w tym czasie właśnie Wasyl Pawluk. Pełniąc tę funkcję był współodpowiedzialny za niedojście do skutku zwrotu Polakom z Lwowa kościoła św. Magdaleny oraz faktycznego oddania w ich ręce Domu Polskiego. Publicznie wyrażał uznanie dla UPA, w tym dla Ołeksego Hasyna, który pełnił funkcje kierownicze podczas najintensywniejszej fazy ludobójstwa na Polakach. W 2009 roku Pawluyk domagał się wystosowania przez władze Ukrainy oficjalnej noty protestacyjnej w sprawie rozebrania nielegalnego pomnika UPA na Chryszczatej w Bieszczadach i domagając się jego odbudowy. Mimo tego, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozytywnie zaopiniowało jego kandydaturę na stanowisko Konsula Generalnego Ukrainy w Lublinie.

13 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Przemyślu po przeanalizowaniu materiału zgromadzonego w sprawie ukraińskich studentów eksponujących symbole banderowskie i faszystowskie poleciła Prokuraturze Rejonowej wznowienie postępowania. „To wielki sukces całego środowiska kresowego. Nie tylko działaczy, ale również mediów”– skomentował to dr Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa. „Pokazało to również inną bardzo ważną rzecz. Mianowicie, że lobbing Konsula Generalnego w Lublinie i Konsula Honorowego w Przemyślu na przemyską policję został przegrany” – zauważył dr Zapałowski, którego zdaniem wizyta ta była sprzeczna z polskim prawem, zaś zapoznawanie ukraińskiego konsula ze strukturą i zadaniami przemyskiej policji określił jako coś niewyobrażalnego.

W tej sprawie zwróciliśmy się również oficjalnie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zapytaliśmy m.in. o to, czy MSZ posiada wiedzę na temat spotkania, a także o to, czy tego rodzaju działania mieszczą się w ramach szeroko pojętej praktyki dyplomatycznej i czy wcześnie dochodziło do podobnych sytuacji. Jednak do momentu opublikowania tego artykułu nie udało nam się uzyskać żadnej odpowiedzi na nasze zapytania.

Wizyta w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu, 10 VII 2015. Od lewej: komendant Krzysztof Pobuta, konsul generalny Wasyl Pawluk, konsul honorowy Aleksander Braczyk. Fot. KMP Przemyśl.

Kresy.pl

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. beresteczko1651
    beresteczko1651 :

    Po pierwsze, widać jak na dłoni, że banderowcy już czują się w Przemyślu jak u siebie. Po drugie, ciekawe jakie korzenie ma ów komendant Pobuta. Gdyby się przypadkiem okazało, że ukraińskie, stało by się jasne dlaczego banderowcy czują się w komendzie polskiej policji „jak wśród przyjaciół” i jak to wróży na przyszłość banderowskiej ekspansji na południowo-wschodnią Polskę.

  2. zefir
    zefir :

    Przeanalizowałem Ustawę z dnia6 kwietnia 1990r o Policji i z całą jej świadomością stwierdzam,że komendant pan Krzysztof Pobuta sprzeniewierzył się,w opisywanej i komentowanej sprawie,ślubowaniu które złożył jako policjant,wg następującej roty:
    „Ja obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ,świadom podejmowanych obowiązów policjanta,ślubuję:służyć wiernie Narodowi,chronić ustanowiony Konstytucją RP porządek prawny,strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli,nawet z narażeniem życia.Wykonując powierzone mi zadania,ślubuję pilnie przestrzegać prawa,dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej,przestrzegać dyscypliny służbowej,STRZEC TAJEMNIC ZWIĄZANYCH ZE SŁUŻBĄ,honoru,godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać etyki zawodowej.”

  3. wepwawet
    wepwawet :

    Cieszę się, że Ukraińcom jest w Polsce tak dobrze – to, że przedstawiciele mniejszości obsadzają struktury policyjne doskonale świadczy o Polakach i ich państwie – III RP. Mimo tego co próbuje wmówić antypolska propaganda (patrz działania GW-artej) jesteśmy otwartym narodem. —— Niestety moje szczęście zakłóca jedynie świadomość, że obywatele polscy ukraińskiego pochodzenia będący w strukturach siłowych II RP częstokroć okazywali się wielce nielojalni, czy wręcz postępowali zdradziecko w stosunku do Polski oraz ich polskich współobywateli. — Oczywiście jestem pewny, że obecnie zamieszkali na terytorium III RP przedstawiciele mniejszości ukraińskiej mają tylko jedną miłość – Polskę i to o jej dobro jako wzorowi obywatele zabiegają przestrzegając wszelkich praw. O tym choćby świadczy ich negatywny stosunek do zbrodniczej upa czy „sweteho banderu”. 😉

  4. sylwia
    sylwia :

    To jest ingerencja w polski w przewód dochodzeniowy i w polski wymiar sprawiedliwości. Policjant przekroczył swe uprawnienia i zasłużył na ostrzeżenie i ostrą karȩ służbową. Konsul winien być uznany za ‘persona non grata’ i wydalony bez prawa powrotu na stanowisko dyplomatyczne w RP. Antypolscy spiskowcy rządzą Polską wiȩc to siȩ nie stanie.