Ukraiński IPN publikuje sfałszowane dokumenty

W dniu dzisiejszym na stronie Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) poinformowano o opublikowaniu elektronicznej wersji dokumentów archiwalnych na temat „polsko-ukraińskiego konfliktu”.

Publikacja to efekt współpracy UIPN, Archiwum SBU i Centrum Badań na Ruchem Wyzwoleńczym, instytucji której pierwszym prezesem był obecny szef UIPN Wołodymyr Wiatrowycz i która powstała z inicjatywy frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) w celu popularyzacji i gloryfikacji własnej historii na Ukrainie.

Dokumentyzamieszczono z okazji rocznicy ludobójstwa Polaków na Wołyniu, w intencji UIPN mają one negować fakt jego organizacji przez OUN-UPA.

Z 380 zaprezentowanych dokumentów, jak informuje strona UIPN, duża ilość pochodzi z archiwum Mykoły Łebedzia, wysokiego rangą działacza OUN-Bandery.

Łebedź był jednym organizatorów zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego w 1934 roku. Po wybuchu II wojny światowej tworzył we współpracy z Gestapo służby specjalne OUN-B, był komendantem założonej przez Abwehrę w Zakopanem szkoły wywiadowczo-dywersyjnej mającej kształcić kadry przyszłej Służby Bezpeky.

Jednak najbardziej kontrowersyjny okres jego życia to lata 1941-1943 gdy pełnił funkcję kierownika (prowidnyka) OUN-B, z racji tej jest przez część historyków polskich ale też ukraińskich jak prof. Jarosław Pełeński oskarżany o to że był bezpośrednim inspiratorem ludobójstwa Polaków na Wołyniu.

Po zakończeniu wojny wyemigrował na Zachód, podejmując współpracę ze służbami specjalnymi USA. Współpraca została nawiązana mimo zawartych w raporcie kontrwywiadu Armii Stanów Zjednoczonych (CIC) opinii źródeł informacji, określających Łebedia jako „znanego sadystę i niemieckiego kolaboranta”.

Łebedź pozostawił po sobie archiwum dokumentów, którego część zaprezentował dziś Ukraiński IPN. Wiarygodność tych dokumentów jest podważana przez wielu historyków, m.in. Pera Andersa Rudlingai Johna-Paul Himkę, którzy twierdzą, że zbiór ten stanowią w znacznej części przeredagowane i przepisane kopie wykonane w latach 50-tych przez otoczenie Łebedia, z których usunięto niewygodne fragmenty dotyczące dowodów kolaboracji OUN-B z III Rzeszą, zbrodni na Polakach oraz antysemityzmu.

Równie ciekawą informację na temat tego archiwum można znaleźć w wydanej w październiku 2014 roku biografii Stepana Bandery pt. „Stepan Bandera: The Life and Afterlife of a Ukrainian Nationalist: Fascism, Genocide, and Cult” autorstwa historyka dr. Grzegorza Rossolinskiego-Liebe (s. 451):

„Fałszowanie dokumentów było kolejnym dobrze zorganizowanym i zinstytucjonalizowanym działaniem związanym z dyskursem wychwalania i negacji. Łebedź, który wybielił historię OUN-UPA w monografii opublikowanej w 1946 roku, przepisał szereg dokumentów z okresu II wojny światowej. Po jego śmierci w 1998 roku, dokumenty zostały przekazane do Harvard Ukrainian Research Institute. HURI uznała wszystkie dokumenty otrzymane od Łebedzia za oryginalne i zaprosiła radykalnie prawicowych historyków w rodzaju Wołodymyra Wiatrowycza do ich studiowania i popularyzacji pośród „patriotycznych” historyków na postsowieckiej Ukrainie. Tylko kilku działaczy politycznych, takich jak Mykoła Kłymyszyn, było na tyle szczerych by przyznać że ich pisma zostały wybielone na osobiste polecenie Bandery albo z ich własnej inicjatywy. Spośród działaczy OUN tylko Jewhen Stachiw starał się przeciwdziałać dyskursowi negacji i wytykał jak działacze w rodzaju Łebedzia fałszowali historię”.

Przeczytaj: Zmarł Jewhen Stachiw

Publikacja dokumentów z archiwum Mykoły Łebedzia, aby negować ludobójstwo na Polakach na Kresach, pokazuje po raz kolejny że Ukraiński IPN kierowany przez Wołodymyra Wiatrowycza nie jest zainteresowany w poszukiwaniu prawdy historycznej, a jest jedynie instytucją propagandową, prowadzącą walkę o wybielenie zbrodni OUN-UPA. Polski Instytut Pamięci Narodowej, współpracujący z UIPN i Wiatrowyczem, powiniem mieć to stale na uwadze.

KRESY.PL




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

25 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      mrciemnosc :

      wyzwolili z cnoty Niemki, żeby pokazać im, że mają za nic świętą aryjską krew. Zabierali zegarki, rowery i wszystko inne po przekroczeniu niemieckiej granicy z 31 sierpnia 1939. Gdy zabierali Polakom, często kończyli z kulą w potylicy wystrzeloną z broni stojącego za nimi enkawudzisty. Nas wyzwolili od Hansa Franka, Oświęcimia, Majdanka, Stutthofu, dirlewangerowców, UPA. Jaśnie oświeceni aryjczycy byli najczystszymi bohaterami cywilizacji europejskiej: wymyślili ubój na skalę przemysłową w Babim Jarze, Rumbuli, wymyślili przemysłowe zastosowanie cyklonu B do uśmiercania podludzi, w łapankach mordowali cywilów jak leci, stworzyli warunki do banderowskiego ludobójstwa na Polakach. Wymyślili sardinenpackung, obozy śmierci, techniki palenia nadgniłych ciał tysięcy zabitych wcześniej pensjonariuszy obozów zagłady. Wysłali na tamten świat 5,4 mln polskich obywateli, 17 mln radzieckich cywilów i Bóg wie ilu jeszcze przedstawicieli innych narodów. Racja, byli bardziej cywilizowani od radzieckich prymitywów. Oni by nie poprzestali na zabraniu zegarka ,zabraliby wszystko, razem z życiem, a ze skóry zrobiliby jeszcze piękne abażury. Komuś ostatnimi czasy pozmieniało się spojrzenie na historię i przede wszystkim rozumienie tego, kto wyzwolił i bywał katem, a kto katem chciał pozostać do ostatniego Polaka. Włącz sobie wilczku jakiś film propagandowy, włącz X symfonię Bacha i trajkocz brednie. Jak katarynka, ku uciesze SZA, UE i oficjalnie neofaszystowskiego rządu w Kijowie. Sieg heil !

      • Avatar
        mordechaj_po_prostu :

        Tak się składa, że sowieci byli wzorem dla nazistów(na przykład obozy koncentracyjna to makabryczniejsza wersja łagrów i gułagów), współpracowali ze sobą, by to w końcu ukoronować paktem Ribbentrop-Mołotow i podzielić między siebie Polskę. Oczywiście jeden chciał wydymać drugiego, dlatego Stalin rozpoczął 17 września zagarnianie Polski, liczył na przegraną III Rzeszy po interwencji Anglii i Francji(które to niewiele zrobiły) oraz ruszenie na osłabioną Europę. Hitler potem zaatakował ZSRR, Stalinowi było mokro w spodniach z przerażenia, aż wsparcie zachodnie i poświęcenie obywateli sowieckich pozwoliło ruszyć na Berlin. Zatem „wyzwoliciel” był jednym z twórców II WŚ i najlepszym przyjacielem Rzeszy do czasu. To tak jak wpuszczenie do czyjegoś mieszkania wariata, po czym samemu argumentem siły po wypędzeniu tamtego, rządzi się w nim. Przyniósł biedę i prześladowania patriotów na następne dekady. Zamiast wdzięczności, to dalej wywalać pomniki, wystarczą szkaradne cmentarze radzieckie, może Rosja wyjdzie kiedyś ze schizofrenii jednoczesnego kultu ZSRR i caratu…

        • Avatar
          gregoson :

          Trochę inaczej na to patrzę.
          Przede wszystkim nazywanie niemieckich obozów zagłady obozami koncentracyjnymi nie do końca odpowiada prawdzie podobnie stawianie znaku równości pomiędzy niemieckimi obozami zagłady i łagrami.
          GUŁag to Gławnoje uprawlenije isprawitielno-trudowych łagieriej i kolonij czyli Główny Zarząd Poprawczych Obozów Pracy zarządzał łagrami. Pisanie o gułagach jako o obozach jest częstym błędem.
          Obozem koncentracyjnym był obóz w Berezie Kartuskiej, łagry były obozami pracy przymusowej, a niemieckie obozy zagłady stanowiły miejsca do planowej eksterminacji ludzi narodowości uznawanych przez niemców za podludzi. Przemysłowej, zorganizowanej EKSTERMINACJI odbywającej się pod kierownictwem państwowych instytucji niemiec. To jest zasadnicza różnica. Oczywiście nie zmienia to faktu tragedii tych, którzy trafili do Berezy Kartuskiej bez wyroku sądu i byli tam poddawani szykanom, ani tych, którzy stracili zdrowie lub życie w sowieckich łagrach jednak ani Bereza, ani łagry nie były tworzone jako fabryki śmierci.
          Sprawa wkroczenia Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 roku. Moim zdaniem Stalin wywiązał się ze zobowiązań haniebnego paktu Ribbentrop-Mołotow dopiero 17 września bo przekonał się, że ,,sojusznicy” Polski: Anglia i Francja nie spełniły swoich zobowiązań. Myślę, że gdyby Anglicy i Francuzi zrobili to do czego się zobowiązali i faktycznie uderzyli zbrojnie na niemców to trudno powiedzieć jak by się potoczyły wydarzenia na wschodzie Polski. Przypomnę także, że przed 17 września 1939 roku nastąpiła haniebna ucieczka polskich władz.
          Co do pomocy zachodu to biorąc pod uwagę pomoc USA dla Państw zaangażowanych w walke z niemcami 3/5 tej pomocy otrzymała Wielka Brytania, 1/5 ZSRR i pozostałe 1/5 pomocy dostały pozostałe kraje walczące z niemcami.
          Staram się wydarzenia tamtych strasznych czasów oceniać bez angażowania mojej sympatii po żadnej ze stron i nie wymagam by każdy zgadzał się z moim zdaniem.
          pozdrawiam
          Gregosonn

  1. Avatar
    mrciemnosc :

    właśnie przyspieszył proces antagonizowania Polski i Ukrainy. Jak w II RP wychowaliśmy sobie ludobójczy nacjonalizm ukraiński, tak teraz czynnie jako państwo uczestniczyliśmy w formowaniu się nowego faszystowskiego państwa na Ukrainie. Było wiadome dla każdego średnio rozgarniętego człowieka, że Naród polski nie będzie w nieskończoność dawał się opluwać neobanderowcom. U nich kult ludobójców, u nas niszczenie ich grobów. Proces przyspiesza. Zaraz Ukraińcy odpowiedzą na uchwałę Senatu. Będzie coraz silniejsza wymiana ciosów, która wyjdzie poza stosunki dwustronne. No zapaleńcy od dewastowania radzieckich pomników i honorowania naszych rodzimych bandziorów… dzięki temu, że banderowców cały czas absorbuje konflikt w Donbasie, my tutaj będziemy mogli spać w miarę spokojnie.

    • Avatar
      lp :

      Bandery wcześniej czy później jakoś dogadają się z Rosją bo nie dadzą im rady. Wówczas zwrócą się przeciwko Polsce aby powetować sobie utratę Krymu i Donbasu. Z winy obłąkańczej polityki popisu będzie ich w Polsce znaczący procent, przenikną powoli do policji, wojska i innych służb. Z taka V kolumną sami nie damy sobie rady, będą ciągle sabotować to co propolskie a wspierać to co proupadlińskie. Będą coraz bezczelniej kłamać i żądać zwrotu „ich ziem” do Wisły. Schizofrenik Macierewicz uzbroi ich armię za nasze pieniądze i wyszkoli kadry aby mogli skuteczniej rezać Lachów. Taki los gotują nam tchórze i łajdaki z rządu!

  2. Avatar
    marcin1971 :

    trzeba być……….. aby żołnierzy 1 Armii i 2 Armii którzy walczyli z NIEMIECKIMI LUDOBÓJCAMI obrażać, w formacjach tych walczyli Polacy,ochotnicy i poborowi, członkowie BCH,AK,AL ale i nigdzie uprzedni nie należący, gdy wpadali w ręce niemieckich,holenderskich, łotewskich SSmanów byli mordowani np. Podgaje.

  3. Avatar
    piotrx :

    „…zaprosiła radykalnie prawicowych historyków w rodzaju Wołodymyra Wiatrowycza..”
    Nie wiem dlaczego ciągłe ta „skrajna” czy „radykalna prawica” (nawet w nazwie „prawy sektor”) powinno być „radykalnie lewicowych” , przecież to narodowy-socjalizm (nazizm) w banderowskim wydaniu.