9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wronq
    Wronq :

    1500 lat to chyba do Rusinów nawiązuje.. A Rusini jak wiemy rozwinęli sie na polnocny wschód od Kijowa… tym samym nie dowodzi odrębnej tożsamości tylko wspólnoty narodowej z Rosjanami.
    To by sie zgadzało, jako czciciele ludobójców doskonale tego dowodzą…

  2. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Polska niedawno świętowała 1000-lecie koronacji Bolesława I, no to Ukraina też ma swoją opowieść. Jak dzieci na podwórku.
    A tak poważnie, to prawie nic nie wiemy NA PEWNO o dziejach Słowiańszczyzny przed 850 r.
    Starożytni Grecy coś tam napomknęli o Hiperborei…
    Ptolemeusz jakąś mapę narysował…
    Był szlak bursztynowy z Gdańska do Rzymu…
    Ale mało kto wie, że bursztyn był ulubioną ozdobą… Kitanów, plemienia azjatyckiego żyjącego na północ od Chin, graniczącego z Koreą.
    W jaki sposób Kitanowie zdobywali bursztyn, jeśli szacuje się, że ok 90% światowych zasobów bursztynu znajduje się… na południowo-wschodnim wybrzeżu Bałtyku.
    Im więcej wiemy, tym bardziej wiemy, że mało wiemy 😉

    „Znacznie bałtyckiego bursztynu w kitańskiej dynastii Liao, która utworzyła cesarstwo w 916 roku, opisał w swojej dysertacji doktorskiej Xu Xiaodong. [ 2 ] Dowodzi on, że w X w. miał miejsce spektakularny rozwój wysublimowanej sztuki z bursztynu. Twórcy dynastii Liao szeroko używali bursztynu jako materiału zdobniczego, do wytwarzania przedmiotów kultu religijnego oraz w obrządkach pogrzebowych. Bursztyn stał się symbolem rangi i potęgi. Dla chroniących się przed sinizacją Kitanów, bursztyn stał się elementem tożsamości odróżniającej ich od Chińczyków. Fenomen ten był zupełnie wyjątkowy w historii Chin. Nigdy wcześniej, ani nigdy później bursztyn bałtycki nie miał w Chinach tak kluczowej roli, jak czasie powstania monarchii piastowskiej.
    Xiaodong nazywa ten fenomen nadzwyczajną ekspansją geograficzną „wschodniej gałęzi Bursztynowego Szlaku”, którym bałtycki bursztyn docierał aż na Daleki Wschód za pośrednictwem różnych karawan. [ 3 ] Stąd właśnie epatowanie przez Piastów wielbłądami — współczesne odkrycia archeologiczne (lazuryt ze środkowej Azji w kaplicy Mieszka) dowodzą, że Mieszko miał bezpośredni udział w tym właśnie szlaku handlowym. ”
    Przypisy:
    [ 2 ] Qidan hupo yishu yanjiu — Studia nad bursztynem w sztuce kitańskiej, Chinese University of Hong Kong, 2005.
    [ 3 ] Amber in Archaeology. Proceedings of the Fifth International Conference on Amber in Archaeology Belgrade 2006.
    Cytaty pochodzą stąd: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10221/k,2

  3. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Nie jestem zawodowym historykiem, więc proszę o wyrozumiałość.
    Jednak na bazie moich poszukiwań pokusiłbym się o małą rekonstrukcję.
    330-350 – powstaje Konstantynopol, stolica Cesarstwa Rzymskiego, miasto CAŁKOWICIE chrześcijańskie, które wywiera kulturowy i ekonomiczny wpływ na układ sił w Europie Wschodniej.
    378 – bitwa pod Adrianopolem przegrana przez Rzymian – pierwszy bezpośredni kontakt plemion Europy Wschodniej z kulturą (ciągle jeszcze wielkiego) Rzymu.
    400-450 – Polanie naddniestrzańscy zakładają Kijów, ale Polanie to plemię czysto słowiańskie, któremu bliżej do „Wielkiej Lechii” niż do kultury ludów Wielkiego Stepu. Polanie budują grody i Wały Żmijowe do obrony przed koczownikami ze wschodu. Bogacą się na handlu, głównie na szlaku bałtycko-czarnomorskim i od j. Ładoga do M. Czarnego. Z tego powodu Polanie próbują opanować centrum handlu w Nowogrodzie. Plemiona ugrofińskie wzywają na pomoc Waregów ze wschodniej Skandynawii ew. Jutlandii.
    850-880 – Polanie zostają pokonani przez Waregów i Ugrofinów z Nowogrodu, którzy stopniowo przejmują ich dotychczasowe państwo. Rozpoczyna się panowanie dynastii Rurykowiczów w Nowogrodzie i Kijowie. Nowe państwo stopniowo jednoczy okoliczne plemiona. Waregowie ze Skandynawii asymilują się – i tak powstaje Ruś Kijowska, który znamy. Z tej Rusi Kijowskiej wyrosła dzisiejsza Ukraina.
    Co się stało z Polanami po 880 r.? Wiem, ale nie powiem. 🙂
    ps. 880 r. to szczyt działalności misyjnej św. Metodego na Morawach. Nestor Kijowski wspomina, że Polanie jako pierwsi przyjęli chrzest [słowiański z rąk misjonarzy z Moraw], a to by znaczyło, że Polanom bliżej było do Moraw niż do Nowogrodu.
    Kto potrafi niech połączy kropki.

    • PolakNieTutejszy
      PolakNieTutejszy :

      Ironia bywa skuteczna, ale wyśmianie i zamiecenie pod dywan nie rozwiązuje problemu. Czasem lepiej zmierzyć się z prawdą niż udawać, że problemu nie ma. Bo może się okazać, że Ukraińcy wiedzą o historii Polski więcej niż my sami.
      Mam takie chwile, gdy podejrzewam polskich historyków o cywilne tchórzostwo i lenistwo umysłowe. – Produkują te swoje papki umysłowe „ku pokrzepieniu serc” robiąc więcej szkody niż pożytku. – Przez nich prości ludzie żyją w infantylnym amoku nie rozumiejąc procesów historycznych, co potem skutkuje przy urnach wyborczych.
      Tak, facet się pomylił, zamiast 1500 jest 1200. Historia dzisiejszej Ukrainy zaczyna się w chwili przybycia Waregów do Nowogrodu, czyli ok. 800-850 r.
      Nikogo nie obrażając, ale współczesna Ukraina kulturowo wyrasta z mentalności skandynawskich wojowników zmieszanych z słowiańskimi prymitywnymi plemionami żyjącymi na wschodnim dorzeczu Dniepru. Dlatego Ukraińcy mają wbite w geny wysoką samooceną wojownika oraz pragnienie rywalizacji, walki i podboju – to po Waregach. Z drugiej strony ukraińska „czerń” to dziedzictwo prymitywnych plemion słowiańskich podbitych przez Waregów: zjeść, wypić, zabawić się i spłodzić potomstwo. – Oba te elementy znajdziesz dziś z łatwością we współczesnej kulturze Ukrainy.
      Niezrozumienie mentalności Ukraińców skutkowało destrukcyjnym powstaniem Chmielnickiego, mentalnością magnatów kresowych i dzisiejszym stosunkiem Ukraińców do Polaków. Elity polityczne Kijowa patrzą na Polskę jak Waregowie na czerń słowiańską. Żeby się nie zdziwili…
      Ukraińcy NIE rozumieją Polaków tak, jak Polacy NIE rozumieją Ukraińców.

      Kiedy wreszcie polscy historycy będą mieli odwagę powiedzieć, że Polska powstała z asymilacji bizantyńskiej kultury politycznej z lokalną republikańskim dziedzictwem „Wielkiej Lechii” (cokolwiek to znaczy), z chrześcijaństwem słowiańskim (z Moraw) w tle.
      Już Wincenty Kadłubek miał odwagę rzucić w twarz piastowskim książątkom prawdę o przedpiastowskich królach Lechii – nie byliście pierwsi na tej ziemi!
      Z drugiej strony nie bez powodu Kadłubek tyle uwagi poświęcił w swojej „Kronice Polskiej” związkom państwa Polan z Grecją i Europą wschodnią.