Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Fizycy Giorgio Parisi i Francesco Zamponi przedstawili analityczny dowód zależności matematycznej opisującej przechodzenie układów cząstek do stanu zakleszczonego. Rozwiązanie problemu, nad którym badacze bez powodzenia pracowali od 2014 roku, powstało przy pomocy modelu sztucznej inteligencji Claude.
Wyniki opublikowano 1 lipca w czasopiśmie „Journal of Statistical Mechanics: Theory and Experiment”.
Badania dotyczą zjawiska określanego jako zakleszczanie, czyli jamming. Można je zobrazować za pomocą stołu bilardowego, na którym umieszcza się coraz więcej kul. Początkowo mogą się one swobodnie przemieszczać, ale po przekroczeniu określonego zagęszczenia każda kula zostaje unieruchomiona przez sąsiednie. Układ staje się wówczas sztywny, choć rozmieszczenie jego elementów pozostaje nieuporządkowane.
Były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak odwiedził punkt dowodzenia głównodowodzącego Ołeksandra Syrskiego w jednym z rejonów frontowych – podała „Ukraińska Prawda”. Do spotkania doszło po dymisji ministra obrony Mychajła Fedorowa. Jermakowki zarzuca się wypranie około stu milionów dolarów. (więcej…)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że siły SBU zniszczyły bombowiec strategiczny Tu-95 w rosyjskim mieście Engels, 800 km od granicy z Ukrainą. Maszyna była wykorzystywana do zmasowanych ataków rakietowych na cele na Ukrainie.
W piątek na lotnisku wojskowym w Engelsie w rosyjskim obwodzie saratowskim siły Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zniszczyły bombowiec strategiczny Tu-95 – poinformował prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych, udostępniając nagrania z dnia ataku.
Po raz pierwszy od początku badań CBOS przeciwnicy przyjmowania uchodźców z Ukrainy przewyższyli liczbę zwolenników takiego rozwiązania. Przeciw dalszemu przyjmowaniu osób uciekających z terenów objętych wojną opowiada się 52 proc. Polaków. (więcej…)
Irańczycy rozpoczęli w piątek ataki rakietowe na pozycje kurdyjskich separatystów w sąsiednim Iraku. Celem stała się między innymi baza komunistycznej partii Komala.
Agencja Bezpieczeństwa autonomicznego irackiego Regionu Kurdystanu podała, że we wczesnych godzinach porannych w piątek siedem pocisków uderzyło w trzy lokalizacje na terenie prowincji As-Sulajmanijja. Cztery z nich spadły w Zargwezeli, jeden w wiosce Kasardi, a dwa w pobliżu Tal Kobani w rejonie Kkaradach, jak przekazał portal "Asharq al-Awsat".
Jak podał on za miejscowymi źródła, ataki wymierzone były w stanowiska komunistycznej i separatystycznej partii Komala, szeregującej Kurdów z Iranu, tworzącej struktury emigracyjne w Iraku.
Były przewodniczący SPD Matthias Platzeck i były szef Urzędu Kanclerza Federalnego Ronald Pofalla z CDU spotkali się w poniedziałek 13 lipca 2026 roku w Baku z przedstawicielami rosyjskich elit związanymi z Kremlem.
Według ustaleń niemieckich mediów tamtejsze służby bezpieczeństwa oceniają prowadzone za zamkniętymi drzwiami rozmowy jako rosyjską operację wpływu, której celem może być oddziaływanie na politykę Niemiec.
Do spotkania doszło w pięciogwiazdkowym hotelu Four Seasons w stolicy Azerbejdżanu. Platzeckowi i Pofalli towarzyszył Tim Guldimann, były ambasador Szwajcarii w Niemczech. Niemiecko-szwajcarska grupa przybyła do Baku w niedzielę wieczorem bezpośrednim lotem z Berlina.
Niezłe dragi mają na tej ukrainie.
1500 lat to chyba do Rusinów nawiązuje.. A Rusini jak wiemy rozwinęli sie na polnocny wschód od Kijowa… tym samym nie dowodzi odrębnej tożsamości tylko wspólnoty narodowej z Rosjanami.
To by sie zgadzało, jako czciciele ludobójców doskonale tego dowodzą…
Efekt z jednej strony kompleksów z drugiej wybujałego ego.Szkoda tych bajek komentować.
Polska niedawno świętowała 1000-lecie koronacji Bolesława I, no to Ukraina też ma swoją opowieść. Jak dzieci na podwórku.
A tak poważnie, to prawie nic nie wiemy NA PEWNO o dziejach Słowiańszczyzny przed 850 r.
Starożytni Grecy coś tam napomknęli o Hiperborei…
Ptolemeusz jakąś mapę narysował…
Był szlak bursztynowy z Gdańska do Rzymu…
Ale mało kto wie, że bursztyn był ulubioną ozdobą… Kitanów, plemienia azjatyckiego żyjącego na północ od Chin, graniczącego z Koreą.
W jaki sposób Kitanowie zdobywali bursztyn, jeśli szacuje się, że ok 90% światowych zasobów bursztynu znajduje się… na południowo-wschodnim wybrzeżu Bałtyku.
Im więcej wiemy, tym bardziej wiemy, że mało wiemy 😉
„Znacznie bałtyckiego bursztynu w kitańskiej dynastii Liao, która utworzyła cesarstwo w 916 roku, opisał w swojej dysertacji doktorskiej Xu Xiaodong. [ 2 ] Dowodzi on, że w X w. miał miejsce spektakularny rozwój wysublimowanej sztuki z bursztynu. Twórcy dynastii Liao szeroko używali bursztynu jako materiału zdobniczego, do wytwarzania przedmiotów kultu religijnego oraz w obrządkach pogrzebowych. Bursztyn stał się symbolem rangi i potęgi. Dla chroniących się przed sinizacją Kitanów, bursztyn stał się elementem tożsamości odróżniającej ich od Chińczyków. Fenomen ten był zupełnie wyjątkowy w historii Chin. Nigdy wcześniej, ani nigdy później bursztyn bałtycki nie miał w Chinach tak kluczowej roli, jak czasie powstania monarchii piastowskiej.
Xiaodong nazywa ten fenomen nadzwyczajną ekspansją geograficzną „wschodniej gałęzi Bursztynowego Szlaku”, którym bałtycki bursztyn docierał aż na Daleki Wschód za pośrednictwem różnych karawan. [ 3 ] Stąd właśnie epatowanie przez Piastów wielbłądami — współczesne odkrycia archeologiczne (lazuryt ze środkowej Azji w kaplicy Mieszka) dowodzą, że Mieszko miał bezpośredni udział w tym właśnie szlaku handlowym. ”
Przypisy:
[ 2 ] Qidan hupo yishu yanjiu — Studia nad bursztynem w sztuce kitańskiej, Chinese University of Hong Kong, 2005.
[ 3 ] Amber in Archaeology. Proceedings of the Fifth International Conference on Amber in Archaeology Belgrade 2006.
Cytaty pochodzą stąd: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10221/k,2
„Naukowcy” ukraińscy ustalili, że Jezus nazywał się Ipanienko. Wpadli na to, analizując słowa kolendy „Idźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa Ipanienki”.
O chazarskim rodowodzie Ukrainy też wspominają?
Nie jestem zawodowym historykiem, więc proszę o wyrozumiałość.
Jednak na bazie moich poszukiwań pokusiłbym się o małą rekonstrukcję.
330-350 – powstaje Konstantynopol, stolica Cesarstwa Rzymskiego, miasto CAŁKOWICIE chrześcijańskie, które wywiera kulturowy i ekonomiczny wpływ na układ sił w Europie Wschodniej.
378 – bitwa pod Adrianopolem przegrana przez Rzymian – pierwszy bezpośredni kontakt plemion Europy Wschodniej z kulturą (ciągle jeszcze wielkiego) Rzymu.
400-450 – Polanie naddniestrzańscy zakładają Kijów, ale Polanie to plemię czysto słowiańskie, któremu bliżej do „Wielkiej Lechii” niż do kultury ludów Wielkiego Stepu. Polanie budują grody i Wały Żmijowe do obrony przed koczownikami ze wschodu. Bogacą się na handlu, głównie na szlaku bałtycko-czarnomorskim i od j. Ładoga do M. Czarnego. Z tego powodu Polanie próbują opanować centrum handlu w Nowogrodzie. Plemiona ugrofińskie wzywają na pomoc Waregów ze wschodniej Skandynawii ew. Jutlandii.
850-880 – Polanie zostają pokonani przez Waregów i Ugrofinów z Nowogrodu, którzy stopniowo przejmują ich dotychczasowe państwo. Rozpoczyna się panowanie dynastii Rurykowiczów w Nowogrodzie i Kijowie. Nowe państwo stopniowo jednoczy okoliczne plemiona. Waregowie ze Skandynawii asymilują się – i tak powstaje Ruś Kijowska, który znamy. Z tej Rusi Kijowskiej wyrosła dzisiejsza Ukraina.
Co się stało z Polanami po 880 r.? Wiem, ale nie powiem. 🙂
ps. 880 r. to szczyt działalności misyjnej św. Metodego na Morawach. Nestor Kijowski wspomina, że Polanie jako pierwsi przyjęli chrzest [słowiański z rąk misjonarzy z Moraw], a to by znaczyło, że Polanom bliżej było do Moraw niż do Nowogrodu.
Kto potrafi niech połączy kropki.
Facet się pomylił bo mu się jedno zero więcej dopisało, ale męska duma nie pozwala mu powiedzieć „przepraszam” 🤣
Ironia bywa skuteczna, ale wyśmianie i zamiecenie pod dywan nie rozwiązuje problemu. Czasem lepiej zmierzyć się z prawdą niż udawać, że problemu nie ma. Bo może się okazać, że Ukraińcy wiedzą o historii Polski więcej niż my sami.
Mam takie chwile, gdy podejrzewam polskich historyków o cywilne tchórzostwo i lenistwo umysłowe. – Produkują te swoje papki umysłowe „ku pokrzepieniu serc” robiąc więcej szkody niż pożytku. – Przez nich prości ludzie żyją w infantylnym amoku nie rozumiejąc procesów historycznych, co potem skutkuje przy urnach wyborczych.
Tak, facet się pomylił, zamiast 1500 jest 1200. Historia dzisiejszej Ukrainy zaczyna się w chwili przybycia Waregów do Nowogrodu, czyli ok. 800-850 r.
Nikogo nie obrażając, ale współczesna Ukraina kulturowo wyrasta z mentalności skandynawskich wojowników zmieszanych z słowiańskimi prymitywnymi plemionami żyjącymi na wschodnim dorzeczu Dniepru. Dlatego Ukraińcy mają wbite w geny wysoką samooceną wojownika oraz pragnienie rywalizacji, walki i podboju – to po Waregach. Z drugiej strony ukraińska „czerń” to dziedzictwo prymitywnych plemion słowiańskich podbitych przez Waregów: zjeść, wypić, zabawić się i spłodzić potomstwo. – Oba te elementy znajdziesz dziś z łatwością we współczesnej kulturze Ukrainy.
Niezrozumienie mentalności Ukraińców skutkowało destrukcyjnym powstaniem Chmielnickiego, mentalnością magnatów kresowych i dzisiejszym stosunkiem Ukraińców do Polaków. Elity polityczne Kijowa patrzą na Polskę jak Waregowie na czerń słowiańską. Żeby się nie zdziwili…
Ukraińcy NIE rozumieją Polaków tak, jak Polacy NIE rozumieją Ukraińców.
Kiedy wreszcie polscy historycy będą mieli odwagę powiedzieć, że Polska powstała z asymilacji bizantyńskiej kultury politycznej z lokalną republikańskim dziedzictwem „Wielkiej Lechii” (cokolwiek to znaczy), z chrześcijaństwem słowiańskim (z Moraw) w tle.
Już Wincenty Kadłubek miał odwagę rzucić w twarz piastowskim książątkom prawdę o przedpiastowskich królach Lechii – nie byliście pierwsi na tej ziemi!
Z drugiej strony nie bez powodu Kadłubek tyle uwagi poświęcił w swojej „Kronice Polskiej” związkom państwa Polan z Grecją i Europą wschodnią.