Mykoła Kniażycki, deputowany ukraińskiego parlamentu z ramienia partii Petra Poroszenki, wyraził swoje obawy związane z wynikami wyborów prezydenckich w Polsce. W poniedziałkowej rozmowie z Espreso.tv polityk ocenił, że mogą one zwiastować zmianę w stosunkach polsko-ukraińskich. Najbardziej przeraził go dobry wynik Grzegorza Brauna.

W I turze wyborów prezydenckich w Polsce Rafał Trzaskowski zdobył 31,36 proc. głosów, a Karol Nawrocki 29,54 proc. Trzecie miejsce w wyborach zajął Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji, który zdobył 14,80 proc. głosów. Kolejne pozycje zajęli: Grzegorz Braun (6,34 proc.), Szymon Hołownia (4,99 proc.), Adrian Zandberg (4,86 proc.) oraz Magdalena Biejat (4,23 proc.).

W rozmowie z Espreso.tv Mykoła Kniażycki wyraził opinię, że chociaż politycy PiS mają prawicowe poglądy i są “partią antyrosyjską”, co przekłada się na poparcie dla Ukrainy, to w kwestiach takich jak gospodarka czy podejście do historii, często dochodzi do napięć i różnic zdań między oboma krajami.

Kniażycki szczególnie zaniepokoił się wysokim poparciem dla Grzegorza Brauna i Sławomira Mentzena.

“Najbardziej przestraszyło mnie 6 proc. Brauna, który jest antyukraiński i antysemicki. Podeptał ukraińską flagę. Braun wraz z Mentzenem, który również dopuścił się różnych obrzydliwości na ulicach naszych miast na Ukrainie mają ponad 20 procent. Ogólnie rzecz biorąc, liczba prawicowców rośnie, najwyraźniej dzięki wsparciu Rosji”- powiedział ukraiński parlamentarzysta.

Zaznaczył również, że ze względu na głęboki podział w polskim społeczeństwie trudno przewidzieć, jaki będzie wynik nadchodzącej drugiej tury wyborów.

espreso.tv / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności