Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Prokuratura Generalna poinformowały o wykryciu działalności szpiegowskiej Fedira Chrystenki, deputowanego z partii PO-ZŻ. Według śledczych, polityk ten działał jako na rzecz FSB i wpływał na Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU).
Deputowany i były członek zdelegalizowanej partii Platforma Opozycjna – Za Życiem, jest podejrzany o zdradę stanu. Informację przekazały Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i Prokuratura Generalna.
Zgodnie z ustaleniami śledztwa, Chrystenko był kluczowym agentem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), który miał za zadanie wzmacniać wpływy Rosji na struktury NABU. Politykowi postawiono zarzuty zgodnie z art. 111 i 369-2 Kodeksu Karnego Ukrainy, w tym za zdradę stanu podczas stanu wojennego i nadużycie wpływów.
Po rozpoczęciu inwazji, Chrystenko wyjechał za granicę, gdzie, według organów ścigania, kontynuował próby wpływania na ukraińskie instytucje.
Zobacz też: SBU: Na lotnisku w Rzeszowie próbowano zabić Zełenskiego
Jak ustalili śledczy, deputowany miał zostać zwerbowany przez FSB jeszcze w czasach prezydentury Wiktora Janukowycza. Miał pełnić funkcję łącznika z Armenem Sargsjanem (Armenem Gorłowskim) – współpracownikiem rosyjskich służb, który zginął w eksplozji w Moskwie na początku 2025 roku.
W trakcie Rewolucji Godności, Chrystenko – jak twierdzi SBU – organizował transport prorosyjskich “tituszek”, wykorzystując własne firmy przewozowe.
Śledczy ujawnili także powiązania Chrystenki z pracownikami NABU, w tym z detektywem Rusłanem Magameddrasułowem, zatrzymanym za kontakty z Rosją. Znajomość tych osób sięga wspólnych studiów na Uniwersytecie w Doniecku.
Do kontaktów Chrystenki należy również Ołeksandr Skomarow, który brał udział w konkursie na szefa Biura Bezpieczeństwa Gospodarczego. Z ustaleń wynika, że w razie wygranej miał pomóc Ihorowi Kołomojskiemu w zamykaniu spraw karnych.
Zobacz też: SBU zlikwidowała zabójców, którzy zabili pułkownika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy [+VIDEO]
Podczas przeszukań u współpracowników Chrystenki zabezpieczono m.in. dokumenty z tajnych postępowań oraz dane kandydatów do NABU, co zdaniem śledczych świadczy o rosyjskiej infiltracji instytucji antykorupcyjnych.
Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Generalnej. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy kontynuuje działania mające na celu ujawnienie skali penetracji rosyjskich służb specjalnych w NABU.
Kresy.pl/SBU































