Wołodymyr Parasiuk, ukraiński deputowany oraz lider neobanderowskich bojówek EuroMajdanu nazwał „bohaterem” tureckiego policjanta, który zastrzelił rosyjskiego ambasadora w Ankarze.

– Gdy osoba za cenę własnego życia jest gotowa posunąć się do skrajnych środków, w imię idei, prawdy, wówczas można z pewnością powiedzieć – Bohater! –napisał na Facebooku Parasiuk, dołączając zdjęcie zabójcy rosyjskiego dyplomaty. Później, w komentarzach precyzował, że zabójca ten jest bohaterem dla swojego narodu. – On jest bohaterem dla swojego narodu! (…) mówimy o jego poświęceniu– podkreślał Parasiuk. Na głosy krytyki odparł, że „zdanie botów i głupców nikogo nie interesuje”. Jego zdaniem, działania tureckiego zabójcy to reakcja na tysiące ofiar śmiertelnych w Aleppo, za które winę ponosi Rosja.

Zdaniem Frankfurter Allgemeine Zeitung, mężczyzną, który najwyraźniej był dowódcą strzelców Majdanu w Konserwatorium podczas protestów w Kijowie był 27-leni wówczas Wołodymyr Parasiuk – obecnie deputowany, ale wówczas zwyczajny lider jednej z sotni odpowiedzialnych za obronę obozu protestujących. W wywiadzie dla znanego niemieckiego dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung(FAZ) Parasiuk powiedział, że wielu członków jego grupy było uzbrojonych. „Wielu chłopaków przychodziło wtedy do nas i mówiło, że powinniśmy chwycić za broń i walczyć… Wielu miało ze sobą broń, często sztucery myśliwskie”– cytuje go FAZ. Parasiuk potwierdził w rozmowie z FAZ, że jego ludzie strzelali do milicji. Twierdził, że było to w odpowiedzi na wcześniejszy ostrzał z jej strony. Według niego milicja zaczęła strzelać ponad barykadami, a protestujący „bronili się używając broni”.

Parasiuk w swoim pierwszym wywiadzie prasowym, udzielonym gazecie „Ukraińska Prawda” 24 lutego, trzy dni po jego dramatycznej interwencji ze sceny Majdanu, ani razu nie wspomniał o jakimkolwiek użyciu broni palnej podczas protestów. Jednak gdy został zapytany o to, dlaczego nosi na sobie mundur wojskowy, stwierdził, że niegdyś przeszedł przeszkolenie paramilitarne z szeregiem nacjonalistycznych grup na Zachodniej Ukrainie, skąd pochodzi. Powiedział również, że to jego grupa, licząca około 50 osób, zajmowała budynek Konserwatorium.

– Śledztwa dziennikarskie BBCi FAZ faktycznie potwierdzają moje pierwotne ustalenia, które zaprezentowałem po raz pierwszy podczas konferencji w USA w październiku 2014 roku. Stwierdziłem wówczas, że strzelano w stronę milicji z Konserwatorium Muzycznego, które było kontrolowane przez specjalną kompanię samoobrony Majdanu dowodzoną przez Parasiuka. BBC nie ujawniło, że to była część samoobrony Majdanu.Przeprowadzili wywiad z jednym ze strzelców. Od tamtego czasu pojawiły się nowe dowody. Szczególnie najnowsze filmy dokumentalne, które ukazują się obecnie na Ukrainie. Ujawniają one, że faktyczne majdanowcy strzelali z Konserwatorium do milicjantów na Majdanie rankiem 20 lutego. Są tam publiczne świadectwa, jednak oficjalnie śledczy nadal twierdzą, że nie znają tożsamości tych strzelców ani nawet kierunku, z którego padały strzały. Nie mają żadnych oficjalnych podejrzanych o to, kto zabił milicjantów. Nikt nie został oskarżony. Mimo tego, że te informacje są publicznie dostępne. Przyznał się do tego więcej niż jeden strzelec. Wyznanie jednego z nich jest dostępne na YT i w ukraińskich mediach[chodzi o Iwana Bubenczyk, który w filmie dokumentalnymnt. masakry na Majdanie i w wywiadzie dla portalu Bird In Flightoświadczył, że strzelał do berkutowców i zabił dwóch z nich – red.] – mówił z kolei w obszernym wywiadzie dla Kresów.pl ukraiński politolog Iwan Kaczanowski, zajmujący się naukowo sprawą masakry na Majdanie.

Przeczytaj: BBC ujawnia świadectwo snajpera, który strzelał do milicjantów na Majdanie

Jak informowaliśmy, w poniedziałek rosyjski ambasador Andriej Karłow został zastrzelony w Ankarze, gdy wygłaszał przemówienie na otwarciu wystawy „Rosjanie oczami Turków”.

ZOBACZ: Moment zamachu na rosyjskiego ambasadora – zamachowiec to turecki policjant? [+VIDEO/+FOTO/+18]

Zamachowcem był 22-letni Mevlüt Mert Altıntaş, funkcjonariusz tureckiej policji, który służył w oddziałach do tłumienia zamieszek. Tureckie MSW podało też, że służył w policji od 2,5 roku i był absolwentem szkoły policyjnej w Izmirze. Tureckie służby zatrzymały członków jego rodziny, w tym matkę i siostrę. Łącznie zatrzymano sześć osób.

Z kolei wysoki przedstawiciel służb bezpieczeństwa Turcji oświadczył, że „bardzo wyraźne znaki” wskazują na to, iż Altintas należał do sieci mieszkającego w USA byłego tureckiego, islamskiego imama i kaznodziei, Fethullaha Gulena. Jest on uznawany za wroga przez władze w Ankarze. On sam zaprzecza tym twierdzeniom.

Tureckie służby badają również rzekome powiązania Altintasa z gulenistami, ale także z Al-Kaidą i Frontem Al.-Nusra. Oficjalnie podano również, że ukończył on szkołę gulenistów, zaś w przeddzień lipcowej próby puczu wziął dwudniowy urlop. Dr Wojciech Szewko zwracał uwagę, że po zamachu zabójca wykrzykiwał slogany wskazujące na powiązania z Nusrą.

W czasie ataku zamachowiec wykrzyczał: „Allahu akbar. Nie zapominajcie Aleppo. Nie zapominajcie Syrii. Nie zapominajcie Aleppo. Nie zapominajcie Syrii”. Następnie zaczął krzyczeć do obecnych w sali „Cofnijcie się. Cofnijcie się. Tylko śmierć może mnie stąd zabrać. Każdy kto bierze udział w opresji zapłaci za to”. Słowa słyszalne na nagraniu potwierdzają, że ambasadora Karłowa zabił sympatyk ekstremistycznych ugrupowań zbrojnych walczących z władzami Syrii. Altintas został zastrzelony.

Tureccy urzędnicy podali, że zamachowiec wszedł do budynku, w którym znajdował się rosyjski ambasador, podając się za policjanta. Według największego tureckiego dziennika miał wylegitymować się policyjnymi dokumentami, nie wiadomo na razie czy prawdziwymi. W czasie przemówienia rosyjskiego ambasadora stał za jego plecami.

Do zamachu doszło dzień przed wizytą ministra spraw zagranicznych Turcji Mevlüta Çavuşoğlu w Moskwie. Szef tureckiej dyplomacji miał tam rozmawiać z swoim rosyjskim i irańskim odpowiednikiem o rozwiązaniu konfliktu w Syrii. Rozmowy te oznaczały całkowite odsunięcie od wpływu na proces polityczny w Syrii mocarstw zachodnich i ich arabskich sojuszników działających na rzecz „zmiany reżimu” w Syrii.

Przeczytaj: Putin skomentował zamach na rosyjskiego ambasadora w Turcji [+VIDEO]

Zobacz: Strzały pod ambasadą USA w Ankarze [+VIDEO]

Unian.ua / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. krok
    krok :

    Dla wielu ukraińców, czym większy morderca, tym większy bohater, ideologia ludobójców bandery i szuchewycza, zbiera żniwo. Ale jak to mówi juz deputowany, lider partii, która uważa się za wolnościowców, to taki obraz ukraińców, widzą też inni. Szowinizm, pogarda dla cudzego życia, wręcz nienawiść. Nie dla ukrainy w Unii.