Ukraińscy dziennikarze postulują przyłączenie Ukrainy do Polski w związku z fiaskiem eurointegracji i bardzo mglistymi perspektywami na członkostwo.

Serwis internetowy Ukrainskij Reporter opublikował na swojej stronie artykuł, w którym postuluje się przyłączenie Ukrainy do Polski. Ukraińscy dziennikarze argumentują, że Polska i Ukraina w 1648 roku zawarły układ o stworzeniu wspólnego państwa (sic!) i państwo to rozkwitło.

Ukraińcy są zawiedzeni postawą Unii Europejskiej wobec nich a szczególnie kwotami na towary importowane z Ukrainy. Są one, ich zdaniem, zbyt niskie by zrekompensować straty w handlu z Rosją

W artykule znajduje się postulat zrobienia referendum na temat przyłączenia kraju do Polski. Dziennikarze wymieniają rozliczne zalety takiego rozwiązania, między innymi to, że Ukraina stanie się automatycznie członkiem Unii Europejskiej i NATO czy też to, że zapłaty wzrosną 5 razy. Poza tym Ukraińcy przewidują, że doszło by do rozkwitu przemysłowego a także znaczącej poprawy infrastruktury drogowej. Kolejnym argumentem jest to, że po przyłączeniu do Polski skończyłaby się korupcja.

Ukraińcy zauważają także, że Polska stała by się dzięki temu największym i najbogatszym państwem Unii w przeciągu 25 lat.

Ua-reporter.com/KRESY.PL

66 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaremaw
    jaremaw :

    To musieliby zapytać wszystkich Polaków ( nie rząd),tyko wszystkich Polaków o zgodę i musieliby się wszyscy co do jednego na taki bajzel zgodzić a ja mówię nie i macie pozamiatene.Nie chcieliście być w Rzeczypospolitej i zawsze mieliście pretensje o swoje nieudacznictwo do Lachów no to macie , ” jednego Lacha mniej to jeden metr ukrainy wolnej ” toż to wasz bohater mówił a teraz chcecie do Polszy? Never powiedział Jaśko Kargulowi.

  2. tekane
    tekane :

    Właściwie dawno temu jeszcze przed pierwszymi rozbiorami był projekt stworzenia Rzeczpospolitej Trojga Narodów, zatem opócz Korony Polskiej i księstwa Litewskiego byliby Kozacy z terenów dzisiejszej Ukrainy. Niestety ani szlachta polska ani litewska nie chciała się dzielić przywilejami z kozakami i plan spalił na panewce.

    To co dziennikarze proponują wymagałoby naprawdę dużej ilości pracy włożonej w polepszenie kontaktów i relacji między dwoma narodami – i to będzie długotrwały proces, który musiałby zając kilka lat. Ukraińcy w pierwszej kolejności musieliby się rozliczyć za zbrodnię Wołyńską i musieliby wyrzec się OUN UPA oraz poddać się polonizacji do pewnego stopnia. Nie wiem czy Ukraińcy byliby do tego zdolni, zwłaszcza gdy kwitną nastroje pro-banderowskie.

    A czy polski rząd zlikwidowałby korupcję? My sami się z nią motamy, a co dopiero walka z ukraińskimi oligarchami. Teraz nie widzę takiej opcji, ale jeśli Ukraińcy szczerze wyraziliby taką wolę, zrobili referendum i byli by skłonni wyrzec się UPA i wszystkich ich członków i zacząć na nowo z hasłem „Bóg, honor, ojczyzna” to należałoby to rozważyć.

    Nie mniej jednak na ten moment, czuję jakiś haczyk w tym wszystkim.

    • noen
      noen :

      Był nie tylko projekt. Unia hadziacka została zatwierdzona przez Sejm i ratyfikowana przez króla Jana Kazimierza. Powstałe po niej Wielkie Księstwo Ruskie miałoby takie same prawa jak Korona i Wielkie Księstwo Litewskie (kanclerze, hetmani, wojsko, skarb, ministerstwa ect.). Niestety kilka niefortunnych zdarzeń jak np. śmierć Jerzego Niemirycza – kanclerza ruskiego i obalenie Iwana Wyhowskiego (hetmana kozackiego, który reprezentował Kozaków podczas zawierania unii) uniemożliwiło dalsze wprowadzanie tego projektu w życie. Gdyby jednak unia hadziacka przetrwała historia Europy poszłaby innym torem.

  3. smollag
    smollag :

    W 1648 był bunt kozaków , nie była żadnego układu z z ukrainą , bo nie było takiego państwa.Ukraina to było pogranicze targane wojną.Ukraińcy mają jakąś wypaczoną historię nie mającą nic wspólnego z faktami.Swoją droga jakie prochy biorą ci dziennikarze?

  4. jojek
    jojek :

    Ja to widzę tak Pomysł NIEREALNY !!! ale 😉
    Oba kraje zobowiązały by się prowadzić wspólną politykę obronną i zagraniczną
    Zachowano by odrębne urzędy
    Wprowadzono by jednakową walutę
    Zachowano by odrębne języki urzędowe
    Uchwalono by unifikację systemów prawnych
    Powołano by wspólny Sejm
    Osobne wojsko

  5. kp
    kp :

    Haha to mimo wszystko ciekawe. Polska i Ukraina – Rzeczpospolita Obojga Narodów (bis). Świadczy to o tym, że mimo ogromnej dawki treści współczesnej Ukrainy o wydźwięku antypolskim, np w podręcznikach do historii – Polak to agresor, wyzyskiwacz, okupant zachowała się pozytywna konotacja o I RP i mimo to Polakach jako takich, a także świadomość, że wspólnota losów obu narodów dawałaby szanse na naprawdę bardzo silne państwo w przyszłości. Naturalnie neobanderowcy mają przechlapana, bo idą siedzieć haha! W końcu tradycji musi się stać zadość i Polak musi „prześladować” Ukraińca. Geopolitycznie Rzeczpospolita ma blisko 80 mln obywateli i … ogromne kłopoty gospodarcze – przynajmniej na razie osobne budżety to podstawa. Demilitaryzacja części dzisiejszej Ukrainy, bo inaczej wojna z Rosją. Ale to naprawdę dobry prognostyk, choć to zabawa. Wkurzeni są tylko ruscy i ich trole haha.

  6. malkontent
    malkontent :

    Czytam komentarze i nie wierzę :-(((( są tacy którzy rozpatrują to w kategoriach teoretycznych a są jeszcze tacy , że nawet może i tak :-((((((((((( Macierewicz vel Tworek rozumiem chory psychicznie z paranoja postepową ale komentujacy na kresy.pl dopuszcają mozliwość jakiegokolwiek mariażu z banderowcami ???? Ludzie , postradaliście zmysły, znowu myśli o Polsce od morza do morza całkowicie pozbawiły was rozumu :-((((( Wolę z mądrym 2 razy stracić niż 10 razy zyskać z bandytą :-((((( Nie ma żadnej przesłanki za takim tworem , ani politycznej, ani gospodarczej, ani kulturalnej, społecznej, językowej, żadnej, żadnej !!!!!!!!!

  7. leopoldliskula
    leopoldliskula :

    Pierwsze zajawki jakiś nowatorskich rozwiązań zawsze szokują. Inna sprawa, że takie rzeczy (wrzutki) czasem robi się żeby wypadać reakcję. Wymagałoby to naprawdę dużo pracy i trochę czasu oraz kompromisów ale moim zdaniem nie jest to niemożliwe (jednak raczej nie całej Ukrainy). Mogłoby to także mieć sens dla obu krajów. Oczywiście bez banderowców. Ps. Litwiny też się przyłączyli jako osobny naród i się spolonizowali.

  8. przemek966
    przemek966 :

    Bardzo ciekawy pomysł z punktu widzenia strategicznego. Oczywiście kwestia połączenia się obu narodów wymagałaby przede wszystkim od Polski bardzo zdyscyplinowanej polityki gospodarczej i natychmiastowej reformy finansów publicznych, aby narzucić zmiany geopolityczne trzeba mieć kasę a nie ciągły deficyt. Szybkiego opracowania strategi połączenia kulturowego oraz polityki informacyjnej obu narodów ,pamiętajmy iż Rosja zrobiła by wszystko aby do tego nie dopuścić dlatego rozmowy w tej spawie musiały by być super tajne. Korzyści długofalowe bardzo duże ekonomiczne i strategiczne trzeba pamiętać iż pierwsze 15-20 lat funkcjonowania byłyby najgorsze. Przypominam podczas łączenia się narodów Polski i Litwy także początki były bardzo trudne włącznie z chwilowymi małymi wojnami między sobą ale dzięki temu Polska wyrosła na potęgę europejską i była nią przez kolejne stulecia. Gdybyśmy tego nie zrobili to Grunwald w Historii byłby zapisany jako nie zwycięstwo ale upadek Państwa Polskiego

  9. polski_pan
    polski_pan :

    A niby w jakim kształcie Ukraina ? Z Krymem i Donbasem? A co by to dało Polsce ? Rozpad NATO murowany, wojna z Rosją w pakiecie, nie dziękuję – postoję, od wakacji na Krymie wolę Malediwy. Ekonomicznie oznaczałoby to dla nas też tylko kłopoty, wolę płacić podatki na 500+ na dzieci tutaj niż na emerytury dla Ukraińców, niech się wezmą do roboty i sami zapracują na swoje emerytury. Europa może jeszcze dałaby radę to jakoś pozbierać do kupy i uciągnąć , dla nas to za ciężki wóz do ciągnięcia mamy dosyć własnych kłopotów. Czasy trochę się zmieniły od XVII w. wtedy im więcej ziemi tym więcej złota w kieszeni, teraz możemy wyprodukować więcej żywności niż damy rade wyeksportować i nie potrzeba nam więcej ich czarnoziemów. Rąk do pracy na razie nie brakuje , jak zabraknie bez problemu ściągnie się młodych Ukraińców tutaj.

    • przemek966
      przemek966 :

      Zgadzam się wnioski są prawidłowe ale pytanie na czym nam zależy. Problem Krymu i Donbasu zawiesić i ustabilizować nie czas aby odbierać je Rosji. Podejrzewam iż Rosja również nie zaryzykowała by otwartego konfliktu z członem NATO. Po za tym we dwoje zawsze ma się większą siłę aniżeli w pojedynkę do prowadzenia wojny potrzebne są gigantyczne pieniądze których Rosji obecnie brakuje. Gospodarcze rozwiązania powinna narzucić Polska i to bardzo restrykcyjne wraz z radykalnymi reformami. Zgadza się 15-20 lat wyrzeczeń ciężkiej pracy od świtu do nocy ale dzięki temu Polska gospodarka by zdominowała gospodarkę Ukrainy. Pamiętajmy iż jest to również duży rynek na którym prawie nas nie ma. Pracuję w exporcie 15 lat i znam możliwości rynków wschodnich rynków . 42 miliony to duży potencjał i dobrze o tym wie Rosja dlatego zajęła Krym i Donbas. Zadajmy sobie pytanie jeśli jest na Ukrainie tak źle to po co Rosja chce ją przejąc doceniajmy przeciwnika oni nie są idiotami ? przecież nie dopłacać do tego interesu. Patrzymy w perspektywie długofalowej jak to robił Piłsudski nie co będzie za rok czy 5 lat tak patrzą politycy. Mężowie stan patrzą znacznie dalej perspektywą dziesięcioleci .

      • antymajdan
        antymajdan :

        Ludzie!!! Na miłość Boską, co wam po głowach chodzi? Jakie przyłączenie Ukrainy do Polski? Jaki rynek? Jaka rywalizacja z Rosją? W tej chwili na Ukrainie żyje mniej więcej tyle ludzi co w Polsce, nie żadne „42 miliony”, a i tak nie widzę możliwości, aby to Polska zdominowała taką „unię”. Oni sami ze sobą nie dogadają się przez następne kilkadziesiąt lat, najpierw muszą ustalić kto jest „prawdziwym Ukraińcem” – czy ci od Bandery czy wręcz przeciwnie. Takie dylematy to zarzewie jeszcze większych konfliktów niż ten w Donbasie. Oni rzeczywiście potrzebują teraz jakiegoś mocnego autorytetu i przywództwa, ale kiedy tylko zjawiliby się tam Polacy, to wśród przynajmniej części Ukraińców odżyłyby wszystkie antypolskie fobie i uprzedzenia do „polskich panów” i była by powtórka z czasów przedwojennych. Nieustający Liban w Europie. Wie o tym dobrze Rosja i chociaż mogłaby zająć militarnie to wszystko jednym kłapnięciem, to nie zrobi tego nigdy, przynajmniej dopóki nie zaczną tam rządzić jacyś debile. Niestety u nas wszystko jest możliwe.

  10. polski_pan
    polski_pan :

    Jeśli o mnie chodzi to osobiście zależy mi głównie na niepodległej Polsce w granicach nie mniejszych niż obecne, zależy mi na pokoju i bezpieczeństwie Polaków , zależy mi też na ich dobrobycie .

    Ja nie mam wątpliwości że Rosja może zaryzykować wojnę z członkiem NATO, mogą to zrobić w Syrii aby doprowadzić do rozluźnienia więzów NATO (przecież nikt przy zdrowych zmysłach na zachodzie nie będzie Turcji w Syrii wspierał w wojnie przeciw Rosji). Na pewno zaś zrobi to jeśli stawką jest Ukraina. Nie, Rosjanie nie są idiotami chociaż mogliby mieć dużo lepszego prezydenta (aktualny prawie w każdej sprawie grubo przelicytowuje) . Można by to uciąć twierdząc że mają problem z kontrolowaniem agresji ale prawda jest bliżej tego że dla Rosji Ukraina była świetnym interesem, poustawiali to tak, że ich nieefektywna gospodarka zużywała 60 mld m3 gazu (zgadnij skąd) i pewnie ropy więcej niż my (zgadnij skąd), importowali z Ukrainy broń, stal i żywność z pewnością na niezbyt dla Ukrainy korzystnych zasadach skoro Ukraina staczała się stopniowo w coraz większą biedę, nie tylko dzięki korupcji wszakże . Dla nich próba urwania się Ukraińców z moskiewskiej smyczy to duży kłopot. Nie widzę możliwości ani potrzeby wejścia Polski w miejsce Rosji na Ukrainie na dotychczasowych moskiewskich zasadach.

  11. polski_pan
    polski_pan :

    Już kiedyś pisałem ze mój punkt widzenia jest czysto polski, nie ukraiński, nie rosyjski, tylko polski. Postulowanego przez ruskich trolli „obiektywizmu” wyrzekam się na zawsze .
    Z mojego punktu widzenia USA nigdy nas nie zaatakowało a częściowo USA zawdzięczamy wolność odzyskaną w 1918 r. po 123 latach bycia także pod rosyjskim (nie żydowskim) butem. Wygooglaj sobie 14 punktów Wilsona , wydrukuj sobie 13-ty punkt i powieś na ścianie, dla pewności także cyrylicą. Osobiście podejrzewam (nigdy nie miałem czasu sprawdzić czy ma to jakiś sens) że dzięki temu że USA ubiegły sowietów w budowie broni jądrowej i wrażeniu jakie na Stalinie zrobiła Hiroshima i Nagasaki nie staliśmy się kolejną sowiecką republiką a tylko znowu na pół wieku trafiliśmy pod moskiewski but. Ogólnie z Rosją toczyliśmy w sumie kilkanaście wojen z USA nigdy. Wspaniałomyślnie mogę nie wliczyć hybrydowej wojny informacyjnej , w której uczestniczysz przeciw Polsce.

  12. ilona
    ilona :

    Z badań naukowców wynika, że osoby, które często podkreślają swoje argumenty ciągami powyżej trzech kropek, wykrzykników, znaków zapytania, czy seriami tych samych liter w wyrazie lub wydłużonymi na danej literze okrzykami mają najczęściej zaburzoną osobowość, problemy z niezrównoważeniem emocjonalnym oraz ogromną tendencję do zachowań psychopatycznych. Są to osoby często uciążliwe dla otoczenia i trudne w tzw. obyciu. ++++++++ Stawianie kilku wykrzykników świadczy o zaburzeniach emocjonalnych, niskiej samoocenie i silnej chęci zaznaczenia swojej pozycji. Osoby takie z reguły w obawie przed samotnością próbują błyszczeć i kreują się na silne psychicznie persony. Jak dla mnie jeden wykrzyknik w zupełności wystarczy, a osoby stawiające ich więcej są po prostu niezrównoważone i pierdolnięte. http://powiemciprawde.blox.pl/2012/02/Styl-pisania-a-charakter.html

  13. baciar
    baciar :

    UWAGA NIE DAJCIE SIE SPROWOKOWAC NA FORACH bandersyny ot tymy wkladaja wszedzie swoje 3 grosze mobilizuja rzesze studentów upadlińskich po to by siać zamęt na forach jedna jest rada ignorowac i olewac takich idiotów albo puścic im film o WOŁYNIU tutaj traca wszelkie argumenty kochani wielbiciele KRESÓW NIE DAJCIE SIE SKŁÓCAĆ BROŃCIE HONORU I TRADYCJI I NASZEJ HISTORII BO MY JA MAMY bandersyny nie i tego nam zazdroszczą