W Dołhobyczowie funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymali obywatela Ukrainy, który próbował wwieźć do Polski tysiące tabletek i inne leki bez zgłoszenia do kontroli. Wśród zabezpieczonych produktów znajdowały się także preparaty z substancjami psychoaktywnymi.
Podczas kontroli przeprowadzonej w Oddziale Celnym w Dołhobyczowie funkcjonariusze skontrolowali samochód osobowy wjeżdżający do Polski. Pojazdem podróżował obywatel Ukrainy. W trakcie szczegółowej rewizji ujawniono znaczne ilości niezgłoszonych farmaceutyków.
Mężczyzna nie poinformował o przewożonych lekach podczas odprawy. W jego bagażu znaleziono kilkaset opakowań różnego rodzaju preparatów medycznych. Łącznie zabezpieczono ponad 3 tys. tabletek, kilkaset saszetek i ampułek, a także maści oraz leki w postaci płynnej.
Wśród ujawnionych środków znajdowały się preparaty przeciwzapalne, neurologiczne, przeciwbólowe, stosowane w chorobach układu oddechowego oraz środki uspokajające. Skala przewożonego asortymentu wskazywała na próbę nielegalnego wprowadzenia do obrotu znacznej liczby produktów leczniczych.
Szczególnie niepokojący charakter miała obecność farmaceutyków zawierających substancje psychoaktywne. Funkcjonariusze zabezpieczyli kilkadziesiąt tabletek tego rodzaju. Tego typu środki podlegają odrębnym, restrykcyjnym regulacjom prawnym.
W związku z ujawnionymi substancjami psychoaktywnymi wobec mężczyzny wszczęto dochodzenie w sprawie czynu z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Dodatkowo za przemyt pozostałych leków podróżny usłyszał zarzuty na podstawie Kodeksu karnego skarbowego.
Zatrzymane farmaceutyki zostały zabezpieczone do dalszych czynności procesowych. Sprawa jest prowadzona przez właściwe organy ścigania.
Jak informowaliśmy wcześniej, w Tychach policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą zatrzymali 30-letniego mężczyznę podejrzanego o nielegalne sprowadzanie produktów leczniczych z Ukrainy oraz ich wprowadzanie do obrotu bez wymaganych zezwoleń. Działania poprzedziło długotrwałe monitorowanie jego aktywności oraz zgromadzenie materiału dowodowego.
Do zatrzymania doszło w pobliżu miejsca zamieszkania mężczyzny. W chwili interwencji wychodził z budynku z paczkami, które następnie umieścił w samochodzie. W przesyłkach znajdowały się środki farmaceutyczne.
Podczas przeszukania mieszkania funkcjonariusze ujawnili kolejne opakowania leków. Część z nich posiadała oznaczenia sporządzone cyrylicą, co – jak ustalono – wskazywało na ich pochodzenie z Ukrainy. Łącznie zabezpieczono kilkaset opakowań produktów leczniczych.
Z ustaleń śledczych wynika, że 30-latek prowadził działalność polegającą na imporcie leków z Ukrainy oraz ich sprzedaży bez wymaganego zezwolenia. Oferty zamieszczał na jednym z portali internetowych, a kontakt z klientami utrzymywał za pośrednictwem komunikatora. Zamówienia realizował głównie poprzez wysyłkę kurierską.
Część oferowanych preparatów trafiała do lecznic weterynaryjnych i była stosowana w leczeniu zwierząt. Zabezpieczone produkty nie są jednak dopuszczone do stosowania w weterynarii – są to leki przeznaczone do terapii ludzi, które nie posiadają rejestracji ani zezwolenia na obrót weterynaryjny.
Śledczy ustalili, że wszystkie zabezpieczone środki nie były dopuszczone do obrotu na terenie Polski. Nie spełniały wymogów formalnych – nie zostały zarejestrowane przez właściwy organ oraz nie posiadały oznaczeń w języku polskim. Tego rodzaju praktyki mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego.
Kresy.pl/KAS






























