Ukraiński wywiad wojskowy poinformował o zniszczeniu radarów i wyrzutni systemu S-400 podczas operacji przeprowadzonej przez elitarne jednostki na anektowanym Krymie. Celem były kluczowe elementy infrastruktury rosyjskiej obrony przeciwlotniczej.
W poniedziałek Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR) poinformował o udanym ataku na elementy rosyjskiego systemu przeciwlotniczego S-400 Triumf, rozmieszczonego na terytorium anektowanego Krymu. Działanie zostało przeprowadzone z użyciem bezzałogowych statków powietrznych przez elitarną jednostkę Prymary, należącą do ukraińskiego wywiadu wojskowego.
Według oficjalnego komunikatu drony uderzyły bezpośrednio w najważniejsze komponenty systemu obrony przeciwlotniczej, w tym radary wykrywania i śledzenia celów. Opublikowane nagrania potwierdzają precyzyjne trafienia w urządzenia 92N2E oraz 91N6E, które pełnią funkcję radarów wielozadaniowych i wykrywania. Ich zniszczenie sprawia, że cały system rakietowy traci zdolność działania, ponieważ bez tych elementów nie może on lokalizować ani śledzić celów powietrznych.
W wyniku przeprowadzonego ataku uszkodzona lub zniszczona została także co najmniej jedna wyrzutnia rakietowa, co dodatkowo osłabia operacyjne możliwości rosyjskiego zestawu obrony powietrznej. System S-400, uważany za jeden z najnowocześniejszych w arsenale Federacji Rosyjskiej, stanowił kluczowy element obrony okupowanego Krymu przed atakami z powietrza.
Jak podkreślono w komunikacie HUR, „radary to oczy systemu obrony powietrznej przeciwnika. Bez nich systemy stają się bezużyteczne” – wskazując na znaczenie strategiczne tej operacji. Zniszczenie radarów nie tylko ogranicza zdolności bojowe, ale także osłabia morale i skuteczność dalszej rosyjskiej obecności militarnej na Krymie.
W maju informowaliśmy, że na Krymie w pobliżu miasta Saki, przeprowadzono atak z użyciem dronów na rosyjską stację radarową 91N6, będącą częścią systemu obrony powietrznej S-400.
Do ataku miało dojść 25 kwietnia, a według doniesień użyto trzech dronów. Zniszczeniu uległa antena śledząca radaru, co – jak wynika z udostępnionych fotografii – najprawdopodobniej wyłączyło urządzenie z eksploatacji i wymaga jego naprawy.
Nie ujawniono typu dronów użytych w operacji. Władze rosyjskie zazwyczaj nie publikują zdjęć szczątków bezzałogowców po atakach, które skutkują uszkodzeniem ważnych instalacji wojskowych.
Uderzenie w system wczesnego wykrywania może osłabić rosyjską obronę powietrzną w regionie, zwiększając szanse ukraińskich dronów i pocisków na przełamanie systemów wykrywania.
Radar 91N6 wyposażony jest w dwustronną antenę z fazowanym układem, przeznaczoną do wczesnego wykrywania celów powietrznych. Według źródeł rosyjskich, system ten jest zdolny do wykrywania celów aerodynamicznych na dystansie do 600 kilometrów.
Kresy.pl/defence-ua.com































