Ukraina wprowadza nowe prawo przewidujące nałożenie sankcji na Rosję. Jednak w tej postaci prawo to może być zastosowane przeciwko dowolnemu obywatelowi Ukrainy, co może zwiastować dyktaturę – zauważa portal Vesti.ua. Ustawa przegłosowana w ukraińskim parlamencie wywołała też zaniepokojenie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Werhowna Rada Ukrainy wprowadziła 29 typów sankcji. Mają one być nakładane na podmioty szkodzące narodowym interesom Ukrainy – jak przewiduje ustawa.

Jednak sankcje będą nakładane przez Narodową Radę Bezpieczeństwa i Obrony (RNBO), zatwierdzać jej decyzje ma prezydent. Oprócz zamrażania aktywów i rachunków RNBO otrzymuje prawo do zawieszania bez wyroku sądu działalności organizacji, przedsiębiorstw i mediów.

Szczególnie ten ostatni punkt wzbudził kontrowersje. Do przewodniczącego ukraińskiego parlamentu wysłał list przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunia Miatowić.

“Wzywam członków Werhownej Rady do rezygnacji z założeń ustawy, które stwarzają zagrożenie dla wolności mediów i pluralizmu i stoją w sprzeczności wobec obowiązków [członków] OBWE w sprawie wolności słowa i wolności mediów” – głosi treść listu.

Miatović dodała, że rozumie sytuację, w jakiej znalazła się Ukraina, “ale to nie powinno usprawiedliwiać nieproporcjonalnego ograniczenia wolności słowa i wolności środków masowej informacji”. Wg przedstawicielki OBWE ustawa ta łamie międzynarodowe standardy.

vesti.ua/Kresy.pl

forma płatności