Były minister spraw wewnętrznych i były ukraiński więzień polityczny Jurij Łucenko apeluje do Unii Europejskiej o podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Jego zdaniem, jest to jedyna gwarancja zachowania demokracji w jego kraju.
Według anonimowych rozmówców Reutersa istnieje wysokie prawdopodobieństwo nasilenia rosyjskich działań wojennych w najbliższych miesiącach. Kreml utrzymuje jednak, że Władimir Putin nadal dopuszcza osiągnięcie rosyjskich celów drogą negocjacji. Pieskow zapowiedział jednocześnie dalsze rozszerzanie kontrolowanej przez rosyjskie wojska „strefy buforowej” na Ukrainie.
Reuters powołując się na anonimowe źródła związane z Kremlem, opisał możliwość nasilenia rosyjskich działań w najbliższych miesiącach. Niedawne ukraińskie uderzenia w rosyjskie rafinerie i porty miały dodatkowo umocnić Putina w decyzji o kontynuowaniu pełnoskalowej wojny.
Jedno ze źródeł agencji, które regularnie spotyka się z rosyjskim przywódcą, oceniło, że istnieje „wysokie prawdopodobieństwo” eskalacji. Według relacji rozmówców Reutersa Putin nie jest obecnie zainteresowany zawieszeniem broni i nadal dąży do zajęcia pozostałej części Donbasu.
Rafineria Ilska w Kraju Krasnodarskim zapaliła się po nocnym ataku dronów, a w Taganrogu ewakuowano mieszkańców po uderzeniu w rejon portu. Rosyjskie władze twierdzą, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła w nocy 376 ukraińskich bezzałogowców. (więcej…)
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
W środę wieczorem znów doszło do bombardowań terytorium Iranu. Eksplozje rozległy się między innymi w mieście gdzie znajduje się irańska elektrownia atomowa.
Irańska agencja informacyjna Mehr poinformowała w środę wieczorem o wybuchach w portowym mieście Bandar-e Abbas ale też Buszehr, gdzie znajduje się jedyna eksploatowana elektrownia atomowa Iranu. Irańczycy twierdzą jednak obecnie, że nie została ona uszkodzona. Ataki mają mieć miejsce także w okolicach Siriku na wybrzeżu. Gubernator nadmorskiego regionu Hormozgan podał, że zaatakowana została także irańska wyspa leżąca w Cieśninie Ormuz - Keszm, która odgrywa ważną rolę dla irańskiego eksportu ropy naftowej.
Krzysztof Tołwiński, były wiceminister skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i lider partii Front, udał się na Białoruś, skąd przekazał 20 apteczek pierwszej pomocy dla rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie. Polityk opublikował nagranie zatytułowane „Polska pomoc medyczna żołnierzom rosyjskim”.
Tołwiński zarejestrował w czwartek materiał na terenie jednego z białoruskich przedsiębiorstw. Stwierdził, że pomoc została dostarczona za pośrednictwem Białorusi, ponieważ przeprowadzenie podobnej akcji bezpośrednio z Polski jest niemożliwe.
„Państwo Polskie oraz znakomita większość społeczeństwa w bratobójczym konflikcie pomiędzy Ukraińcami a Rosjanami, czyli naszymi sąsiadami […] zachowali się w sposób haniebny moralnie i politycznie katastroficzny” – napisał polityk w mediach społecznościowych.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN, w rozmowie z Ukraińską Prawdą ponownie podważał ludobójczy charakter zbrodni wołyńskiej. Polityk przekonywał, że bez aparatu państwowego nie można mówić o ludobójstwie, a zbrodnie na ludności cywilnej określał jako „symetryczne po obu stronach”. (więcej…)





























