Minister spraw wewnętrznych Ukrainy grozi organizatorom opozycyjnych demonstracji zapowiadanych na 22 stycznia. Anatolij Mohyliow twierdzi, że szykują oni “rozlew krwi”. Ostrzega, że wszyscy odpowiedzą za to przed sądem.
Występując w Radzie Najwyższej szef MSW zapewniał, że wszystkie sprawy karne prowadzone przeciwko opozycji mają podstawy i nie są prześladowaniami politycznymi. Na przykład, około stu przedstawicieli małego i średniego biznesu zostało przesłuchanych w związku z uszkodzeniem granitowych płyt w centrum Kijowa w czasie jesiennych demonstracji.
„Odpowiedzą za to wszyscy, także organizatorzy dlatego, że odpowiadają oni za to żeby ludzie nie naruszali prawa” – mówił Mohyliow.
Do czasu dojścia do władzy Wiktora Janukowycza żaden z organizatorów manifestacji, w tym rządząca obecnie Partia Regionów, nie był pociągany do odpowiedzialności w związku z ewentualnymi stratami stolicy.
22 stycznia w Kijowie ma się odbyć demonstracja opozycji. Tego dnia obchodzone jest święto jedności Ukrainy. Wśród organizatorów są Blok Julii Tymoszenko, Swoboda, a także przedstawiciele małego i średniego biznesu.
IAR/Kresy.pl


























