Kijów powołał instytucję mającą koordynować współpracę z NATO i Unią Europejską. Na jej czele stanął były wysoki oficer KGB, Jewhen Marczuk.
Powstanie nowej instytucji Sekretariatu Współpracy ws. Bezpieczeństwa z NATO i UE ogłosił szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Wałentyn Naływajczenko. Jakie będą jej zadania? M.in. koordynacja kontaktów państwowych instytucji z NATO oraz strukturami bezpieczeństwa Unii Europejskiej.
Powołanie Sekretariatu mogłoby sugerować, że Ukraina obiera zdecydowany kurs na Zachód – w stronę integracji z Unią Europejską i NATO. Mogłoby, gdyby nie to, że na czele instytucji Naływajczenko postawił… byłego generała KGB, Jewhena Marczuka.
Kim dokładnie jest szef Sekretariatu Współpracy ws. Bezpieczeństwa z NATO i UE? Oficjalnie pracę w KGB miał rozpocząć w 1963 roku. Nieoficjalnie wiadomo, że sowiecka służba zwerbowała go już podczas studiów. Niemal cała kariera Marczuka w KGB to praca w osławionym V Zarządzie. Czym była ta struktura? Została utworzona w 1967 r. na wniosek ówczesnego szefa KGB Jurija Andropowa. V Zarząd odpowiadał za „działalność kontrwywiadowczą w walce z ideologicznymi dywersjami przeciwnik”. Co oznaczało prześladowanie wszelkich dysydentów, opozycjonistów, krytyków władzy sowieckiej.
Marczuk konsekwentnie piął się w górę w strukturach KGB, co oznacza, że przełożeni byli z niego zadowoleni. Dosłużył się stopnia generała.
Po upadku ZSRR, Marczuk był ministrem ds. obrony, bezpieczeństwa narodowego i sytuacji nadzwyczajnych Ukrainy, stanął też na czele następczyni KGB, SBU. Krytycy zarzucają mu, że kierował m.in. akcją wywiezienia do Rosji akt byłej KGB. Przez kolejne lata robił karierę polityczną – był m.in. ministrem obrony, wicepremierem na nawet szefem rządu w czasach, gdy władzę sprawował Leonid Kuczma.
Nominacja Marczuka może zaskakiwać, bo promujący go Naływajczenko został w 1994 roku… zwolniony przez tegoż Marczuka. Z drugiej jednak strony Marczuk nie jest pierwszym człowiekiem dawnych służb nominowanym na ważne stanowisko państwowe. Nieco wcześniej inny były szef SBU Ihor Smieszko został szefem Komitetu ds. Wywiadu przy prezydencie.






























