Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Białoruski minister obrony oświadczył, że ani państwa NATO, ani ukraińskie wojska nie przygotowują ataku na jego kraj. Wcześniej Mińsk wielokrotnie straszył przed możliwym atakiem ze strony państw Sojuszu, w tym Polski.
W najnowszej wypowiedzi dla dziennikarzy minister obrony Białorusi Wiktor Chrenin uznał sytuację wojskowo-polityczną wokół kraju za stabilną, odchodząc od wcześniejszych ostrzeżeń Mińska przed możliwym atakiem na Białoruś.
„Śledząc działalność sił zbrojnych państw NATO, nie widzimy dużej aktywności. W krajach ościennych odbywa się minimalna liczba ćwiczeń — zaledwie jedne — oraz minimalna liczba lotów. Dlatego uważamy, że jest ona stabilna. Nie dostrzegamy żadnego zagrożenia, napięcia ani przygotowań do niespodziewanego ataku” — powiedział Chrenin.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
Mokotowscy policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Sudanu podejrzanego o kradzieże rowerów. W zajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli rower elektryczny o wartości 12 tys. zł, skradziony kilka dni wcześniej przy ul. Tynieckiej. (więcej…)
W Warszawie odbył się indyjski festiwal Ratha Yatry Pana Jagannatha, zorganizowany przez ISKCON Warsaw – New Raman Reti. (więcej…)
Po sześciu dniach protestów na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy. Jego następcą został gen. Mychajło Drapaty. Demonstranci domagali się zmiany dowództwa armii oraz przywrócenia Mychajły Fedorowa na stanowisko ministra obrony.
We wtorek, po sześciu dniach demonstracji w Kijowie i innych miastach na Ukrainie, prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy i powierzył tę funkcję gen. Mychajle Drapatemu.
Zełenski ogłosił zmianę podczas wieczornego wystąpienia po serii spotkań z najwyższymi dowódcami wojskowymi. Zapowiedział również reorganizację Sztabu Generalnego oraz przygotowanie zaktualizowanej strategii obronnej państwa.
Badacze przebadali trzy miejsca pochówku, w tym dwie mogiły zbiorowe i jeden grób pojedynczy. Największy z grobów, w którym złożono ciała 11 żołnierzy, został wcześniej wielokrotnie splądrowany. Odnalezione szczątki mają zostać poddane analizom, a następnie pochowane na cmentarzu wojennym.
W czerwcu na terenie Nadleśnictwa Spychowo w województwie warmińsko-mazurskim przeprowadzono prace sondażowo-ekshumacyjne, podczas których odkryto szczątki 18 niemieckich żołnierzy poległych w 1945 roku.
Kilkudniowe badania prowadziła Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost”. Archeolodzy pracowali w kilku położonych blisko siebie miejscach w rejonie Szlaku Fortyfikacji Szczycieńskiej Pozycji Leśnej.
Dostałem ciekawą listę ewentualnej literatury. „Przy spowiedzi młody człowiek oświadcza że zgrzeszył z dziewczyną. Ksiądz dopytuje: z którą. Młodziak odmawia odpowiedzi. Ksiądz dopytuje: z Maryśką ze skraja, z Danką wójtową, Teresą krawcową…. Młodziak milczy. Zdenerwowany Pater oświadcza że nie udzieli mu rozgrzeszenia. Na pytanie kolegów dlaczego nie dostał rozgrzeszenia odpowiada: to nie ważne, dostałem za to taką fajną listę adresów… Ukraińcy też chyba podrzucili młodziakom całkiem fajną listę tytułów.
Większość Ukraińców lepiej mówi po rosyjsku niż ukraińsku, więc proamerykańska władza może się takiej literatury obawiać. W Polsce nie ma podobnego problemu, bo selekcja odbywa się na poziomie tłumaczeń, wydawców i dystrybucji. Jak komu nie żal kasy, to może wydać dowolną niemal książkę, ale na półkę w EMPIKu nie ma co liczyć. W EMPIKU zalegają dzieła typu „warto być przyzwoitym i zajebistym” Bartoszewskiego, ksywa „profesor”. Potem to ląduje w głowach polskiej „inteligencji”, a skutki znamy. Nie trzeba żadnej cenzury. Może z wyjątkiem negacji tzw. holokaustu. Jest to temat dla gojów zakazany na mocy prawa w całej niemal Europie.
Pan chyba przesadza, Kto chce czytać dobrowolnie takie intelektualne łajno. Chyba że jako literaturę obowiązkową. Warto to sprawdzić. Zawsze odpowiadałem twierdząco ma pytanie czy czytałem Kapitał Marksa. Są sprawdzone metody, myślę że poziom odporności na indoktrynację w ciągu tych ostatnich 50 lat nie wiele się zmienił. I to odporność na propagandę z obu stron. Bądźmy dobrej myśli. Pozdrawiam.
Kapitał to ja lubię ale Marksa to nie bardzo 😉
„Kijów kaput” Limonowa bym chętnie przeczytał. 🙂
Chyba brak tej pozycji w języku polskim. „To ja, Ediczka.zip” mogę Panu podrzucić. To tylko 297 KB.
Dziękuję Panu za propozycję, jednak wolę książki w wersji papierowej. A sama pozycja bardzo ciekawa i dodałem ją sobie do kolejki książek oczekujących na przeczytanie, nawet nie wiem, czy mi w tej kolejce trochę nie namiesza.