7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. tutejszym
    tutejszym :

    Dostałem ciekawą listę ewentualnej literatury. “Przy spowiedzi młody człowiek oświadcza że zgrzeszył z dziewczyną. Ksiądz dopytuje: z którą. Młodziak odmawia odpowiedzi. Ksiądz dopytuje: z Maryśką ze skraja, z Danką wójtową, Teresą krawcową…. Młodziak milczy. Zdenerwowany Pater oświadcza że nie udzieli mu rozgrzeszenia. Na pytanie kolegów dlaczego nie dostał rozgrzeszenia odpowiada: to nie ważne, dostałem za to taką fajną listę adresów… Ukraińcy też chyba podrzucili młodziakom całkiem fajną listę tytułów.

  2. zan
    zan :

    Większość Ukraińców lepiej mówi po rosyjsku niż ukraińsku, więc proamerykańska władza może się takiej literatury obawiać. W Polsce nie ma podobnego problemu, bo selekcja odbywa się na poziomie tłumaczeń, wydawców i dystrybucji. Jak komu nie żal kasy, to może wydać dowolną niemal książkę, ale na półkę w EMPIKu nie ma co liczyć. W EMPIKU zalegają dzieła typu “warto być przyzwoitym i zajebistym” Bartoszewskiego, ksywa “profesor”. Potem to ląduje w głowach polskiej “inteligencji”, a skutki znamy. Nie trzeba żadnej cenzury. Może z wyjątkiem negacji tzw. holokaustu. Jest to temat dla gojów zakazany na mocy prawa w całej niemal Europie.

    • tutejszym
      tutejszym :

      Pan chyba przesadza, Kto chce czytać dobrowolnie takie intelektualne łajno. Chyba że jako literaturę obowiązkową. Warto to sprawdzić. Zawsze odpowiadałem twierdząco ma pytanie czy czytałem Kapitał Marksa. Są sprawdzone metody, myślę że poziom odporności na indoktrynację w ciągu tych ostatnich 50 lat nie wiele się zmienił. I to odporność na propagandę z obu stron. Bądźmy dobrej myśli. Pozdrawiam.