Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
Najpoważniejsze przewinienia dotyczyły 35-latka skazanego za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nie wykonał również wcześniejszej decyzji nakazującej mu wyjazd z Polski. Otrzymał 10-letni zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doprowadzili do przymusowego opuszczenia Polski przez pięciu obywateli Ukrainy, których zachowanie stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
W Katowicach funkcjonariusze zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy, który był wielokrotnie skazywany prawomocnymi wyrokami sądów. Odpowiadał między innymi za pomocnictwo i organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza publicznego oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości.
Jak podał portal SCMP rosyjski atak rakietowy na turecki statek towarowy przewożący zboże zabił sześć osób. Jednostka Golden Leo, płynąca pod banderą Gwinei Bissau, została trafiona w pobliżu Odessy. (więcej…)
Iryna Farion, była deputowana nacjonalistycznej Swobody, zasłynęła z antypolskich wypowiedzi oraz ataków na rosyjskojęzycznych żołnierzy armii ukraińskiej. W 2014 roku cytowała Adolfa Hitlera, a cztery lata później oskarżyła Polskę o okupowanie ziem ukraińskich. W drugą rocznicę jej śmierci, we Lwowie odsłonięto pomnik poświęcony jej pamięci.
W niedzielę, w drugą rocznicę zabójstwa Iryny Farion, na dziedzińcu przy ulicy Masaryka we Lwowie otwarto poświęconą jej przestrzeń pamięci z miedzianą stelą. Instalacja stanęła w pobliżu miejsca, w którym była deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy została śmiertelnie postrzelona.
Сьогодні, у другу річницю вбивства Ірини Фаріон, у дворі на вулиці Масарика відкрили простір її пам’яті.
Program ma połączyć niemieckie finansowanie z brytyjską wiedzą techniczną i zwiększyć europejskie możliwości przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Rozważane są dwa warianty nowej broni: nisko lecący pocisk manewrujący oraz pocisk hipersoniczny.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze ogłoszono program Deep Precision Strike o wartości około 35 mld euro, prowadzony przez Wielką Brytanię i obejmujący 12 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Niemcy mają odegrać w nim kluczową rolę, a do 2034 roku ma powstać broń zdolna do rażenia strategicznych celów położonych nawet 2000 km w głębi terytorium Rosji.
Według wspólnych ustaleń dzienników „Die Welt” i „The Telegraph” program DPS ma stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć nowej współpracy obronnej Londynu i Berlina.
W niedzielę w Moskwie gościła minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son-hui. Została przyjęta przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina.
Choe Son-hui została podjęta przez Putin w towarzystwie doradcy rosyjskiego prezydenta Jurija Uszakowa oraz szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. „KRLD będzie nadal niezachwianie wspierać wszelkie działania Federacji Rosyjskiej mające na celu utrzymanie jej suwerenności, interesów bezpieczeństwa i integralności terytorialnej oraz rozwiązanie podstawowych przyczyn kryzysu na Ukrainie” - słowa Koreanki zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Rosyjski przywódca podziękował władzom KRLD za pomoc w wyparciu armii ukraińskiej z obwodu kurskiego, przekazując „najserdeczniejsze pozdrowienia” Kim Dzong Unowi, podał portal RBK.
Dostałem ciekawą listę ewentualnej literatury. „Przy spowiedzi młody człowiek oświadcza że zgrzeszył z dziewczyną. Ksiądz dopytuje: z którą. Młodziak odmawia odpowiedzi. Ksiądz dopytuje: z Maryśką ze skraja, z Danką wójtową, Teresą krawcową…. Młodziak milczy. Zdenerwowany Pater oświadcza że nie udzieli mu rozgrzeszenia. Na pytanie kolegów dlaczego nie dostał rozgrzeszenia odpowiada: to nie ważne, dostałem za to taką fajną listę adresów… Ukraińcy też chyba podrzucili młodziakom całkiem fajną listę tytułów.
Większość Ukraińców lepiej mówi po rosyjsku niż ukraińsku, więc proamerykańska władza może się takiej literatury obawiać. W Polsce nie ma podobnego problemu, bo selekcja odbywa się na poziomie tłumaczeń, wydawców i dystrybucji. Jak komu nie żal kasy, to może wydać dowolną niemal książkę, ale na półkę w EMPIKu nie ma co liczyć. W EMPIKU zalegają dzieła typu „warto być przyzwoitym i zajebistym” Bartoszewskiego, ksywa „profesor”. Potem to ląduje w głowach polskiej „inteligencji”, a skutki znamy. Nie trzeba żadnej cenzury. Może z wyjątkiem negacji tzw. holokaustu. Jest to temat dla gojów zakazany na mocy prawa w całej niemal Europie.
Pan chyba przesadza, Kto chce czytać dobrowolnie takie intelektualne łajno. Chyba że jako literaturę obowiązkową. Warto to sprawdzić. Zawsze odpowiadałem twierdząco ma pytanie czy czytałem Kapitał Marksa. Są sprawdzone metody, myślę że poziom odporności na indoktrynację w ciągu tych ostatnich 50 lat nie wiele się zmienił. I to odporność na propagandę z obu stron. Bądźmy dobrej myśli. Pozdrawiam.
Kapitał to ja lubię ale Marksa to nie bardzo 😉
„Kijów kaput” Limonowa bym chętnie przeczytał. 🙂
Chyba brak tej pozycji w języku polskim. „To ja, Ediczka.zip” mogę Panu podrzucić. To tylko 297 KB.
Dziękuję Panu za propozycję, jednak wolę książki w wersji papierowej. A sama pozycja bardzo ciekawa i dodałem ją sobie do kolejki książek oczekujących na przeczytanie, nawet nie wiem, czy mi w tej kolejce trochę nie namiesza.