Ukraina blokuje tranzyt?

Przedstawiciele ukraińskich władz i Naftohazu przekonują, że Ukraina technicznie nie jest w stanie przesłać gazu w żądanym przez Rosję kierunku. Gazprom oskarża Kijów o zablokowanie tranzytu do Unii Europejskiej.

Wiceszef sekretariatu prezydenta Bohdan Sokołowskyj powiedział, że prośba Gazpromu o przesłanie 77 milionów metrów sześciennych błękitnego paliwa ze stacji Sudża w obwodzie kurskim do Orłowki pod Odessą jest prowokacją i nie da się jej wykonać. Jego zdaniem, konieczne do tego jest wstrzymanie dystrybucji gazu w obwodach ługańskim i donieckim. Jeżeli Rosjanie chcieli, aby paliwo trafiło do Orłowki, powinno ono być przesłane z innych stacji w Rosji (Bałujki i Pisariowka). „Wszystko to robi się specjalnie, aby oskarżyć Ukrainę i poddać w wątpliwość wizerunek Ukrainy jako kraju tranzytowego” – powiedział Bohdan Sokołowskyj.
Słowa przedstawiciela prezydenta potwierdza rzecznik Naftohazu Walentyn Zemlianskyj. Jego zdaniem, zaproponowana przez Rosjan trasa jest trudna technicznie, gdyż wymaga zmian kierunków przesyłu gazu.
Wcześniej Gazprom poinformował, że Ukraina zablokowała tranzyt błękitnego paliwa do Unii Europejskiej.

Ukraina proponuje inną trasę

Ukraińcy zwrócili się do Gazpromu z propozycją wznowienia tranzytu na Bałkany, do Mołdawii i Turcji inną drogą.
Jednocześnie Naftohaz napisał pismo do Komisji Europejskiej z prośbą o pomoc w podpisaniu z Rosjanami porozumienia technicznego, w którym zapisane byłyby wszystkie działania konieczne dla realizacji tranzytu.

IAR/mb

forma płatności