7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. mazowszanin
    mazowszanin :

    Fakt historyczny: Stalin miał za złe Tatarom arcy liczne poparcie dla III Rzeszy łącznie z oddziałami walczącymi jako regularne jednostki wojskowe ku chwale Adolfa. I tak zostali relatywnie łagodnie potraktowani na tle np. Polaków w latach wcześniejszych.

    • wlkp
      wlkp :

      wyobraź sobie, że można walczyć przeciw czemuś a nie za czymś – bo na tej zasadzie wszyscy Polacy walczący na wschodnim froncie II wś walczyli na chwałę komunizmu i Stalina – a nie przeciw Niemcom.

      • mazowszanin
        mazowszanin :

        Wyobrażam to sobie, tak samo jak doskonale rozumiem położenie np. Finlandii czy Estonii w czasie II WŚ. Głupio jest dziś, i mało political correct, mówić prawdę, że te kraje innego sojusznika niż III Rzeszy nie mogły znaleźć mimo najszczerszych chęci. Takich Czechów to tzw. cywilizowany świat wystawił do wiatru w przeciągu 10 lat (1938-1948) kilka razy, mówiąc wprost przehandlował za “święty spokój”, i też się o tym nie wspomina.

        • wlkp
          wlkp :

          i to jest problem oceny pewnych bardzo skomplikowanych zależności po latach – ochotnicy hiszpańscy z Legionu Błękitnego, postawa Węgrów, sytuacja na Bałkanach ( szczególnie czetnicy) czy kozacy dońscy – każda ocena czarno-biała będzie niesprawiedliwa.

  2. wladyslaw
    wladyslaw :

    Alez Kijow caly czas martwil tylko o tym, zeby zradikalizowac Tatatrow. Prokijowski liderzy Tatarow gloryfikowali Tatarow-kollaborantow hitlerowskich, z chwala i szacunkiem importowali do Krymu z Niemiec szczatki Edige Kyrymala, ktory byl hitlerowskim agentem. Przez to UNA-UNSO i podobnie organizacji uwazali Tatarow za sojusznikow. Dopiero teraz, juz na rosyjskim Krymie, akcentuja uwage na Tatarach-antyfaszystach czasow II wojny swiatowej.