Podczas debaty z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Gdańsku szef Rady Europejskiej Donald Tusk mówił o budowaniu Gdańska przez Niemców przez 500 lat oraz o odpowiedzialności Europejczyków za cały kontynent, „a nie tylko za swój naród”.
Tusk podkreślając podczas czwartkowe debaty, że w Gdańsku “wszystko jest możliwe”stwierdził, że to miasto budowali “Niemcy przez 500 lat, po to by w ciągu kilkudziesięciu godzin zniszczyć to miasto w 1945 roku”. Zaznaczył przy tym, że „ci, którzy przyszli w 1945 roku do tego miasta, Polacy odbudowali to miasto w kształcie historycznym w ciągu kilkunastu lat”. Odwołał się również do Solidarności.
Odniósł się również do kwestii własnego dziadka, który według jego słów miał spędzić „całą wojnę”w obozie koncentracyjnym, a do Wehrmachtu trafił na sam jej koniec.
Donald Tusk odniósł się również do kwestii konfliktu na Ukrainie. „Czytaliśmy o tym, że zło jest banalne – prezydent Petro Poroszenko wie dziś lepiej niż my, że zło znów tu jest”.
Zdaniem przewodniczącego Rady Europejskiej gdańszczanie bardzo pragnęli zjednoczonej Europy, która według niego była „odpowiedzią Europy na najbardziej krwawy konflikt w jej historii”. Tusk powiedział, że Europa “inaczej niż w 1939 roku może być odpowiedzialna”, zaś “Europejczycy mogą poczuć się odpowiedzialni za cały kontynent a nie tylko za swój naród”.
Pozytywnie odniósł się również do rezygnacji licznych przywódców europejskich w paradzie zwycięstwa 9 maja w Moskwie, którzy zdaniem Tuska uruchomili wyobraźnię. “Zaczęliśmy się zastanawiać, jakie zwycięstwa w przyszłości ma na myśli organizator tej parady”– powiedział przewodniczący Rady Europejskiej.
“Głęboko wierzę w to, że Europa może być silna, bo nie zawsze musi być tak, że dobro, moralność kojarzą się w polityce ze słabością”– stwierdził były polski premier dodając, że “dzisiaj Europa budzi zazdrość, ale musi budzić także respekt”.
rp.pl / unian.info / Kresy.pl






























