Niezależne organizacje zawodowe w Turcji mówią o 146, a stowarzyszenia międzynarodowe o 121 uwięzionych dziennikarzach.
Stowarzyszenie Platforma Niezależnego Dziennikarstwa, nazywanego w skrócie P24 twierdzi, żepolicja stosuje prosty zabieg, aby zaniżyć liczbę zatrzymanych przedstawicieli “czwartej władzy”: natychmiast po aresztowaniu pracownika mediów jest mu odbierana legitymacja dziennikarska. przez co nie ma dziennikarzy w spisach osób zatrzymanych.
Z kolei według tureckiego ministra sprawiedliwości Bekira Bozdaga, cytowanego w piątek przez dziennik “Hurriyet”: Nie jest rzeczą możliwą ustalenie liczby dziennikarzy aresztowanych obecnie w Turcji.
Według twierdzeń ministra, podejrzani nie zostali osadzeni w więzieniach za wykonywanie obowiązków zawodowych, tyklo za “działalność terrorystyczną” i współpracę z kaznodzieją Fethullahem Gulenem lub za kontakty z kurdyjską partyzantką Partii Pracujących Kurdystanu.
kresy.pl / rp.pl






























