Turcja nie pomoże w zarządzaniu lotniskiem w Kabulu po wycofaniu się NATO, chyba że talibowie zgodzą się na obecność tureckich sił bezpieczeństwa, powiedziało w piątek agencji Reuters dwóch urzędników tureckich.

Jak poinformowała w piątek agencja prasowa Reuters, powołując się na dwóch tureckich urzędników, rząd Erdogana nie pomoże w zarządzaniu lotniskiem w Kabulu po wycofaniu się NATO, chyba że talibowie zgodzą się na obecność tureckich sił bezpieczeństwa.

Jeden z wysokich rangą urzędników tureckich powiedział, że atak wzbudził wątpliwości co do zdolności talibów do zabezpieczenia lotniska lub zapewnienia bezpieczeństwa tureckiemu personelowi operacyjnemu. „Technicznie rzecz biorąc, operacja może zostać przeprowadzona przez Turcję… ale naszym żądaniem jest, aby bezpieczeństwo zapewniła również Turcja, za pośrednictwem rozległego zespołu bezpieczeństwa złożonego z byłych żołnierzy, byłej policji lub w pełni prywatnej firmy” – powiedział urzędnik, który odpowiadał pod warunkiem zachowania anonimowości.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Prezydent Tayyip Erdogan powiedział w piątek, że Turcja nie podjęła ostatecznej decyzji. Kolejny anonimowy urzędnik powiedział, że na rozmowy z talibami „negatywnie wpłynęły” ataki na lotnisko i że przyszłe międzynarodowe loty z Kabulu są zagrożone. Nie powiedział, kiedy odbędą się kolejne kontakty.

„To bardzo poważna praca i musimy wspólnie myśleć o bezpieczeństwie i operacji” – powiedział urzędnik. „Nasze podejście jest takie, że nawet jeśli bezpieczeństwa nie zapewnią tureckie siły zbrojne, powinna to zrobić Turcja”.

Jak informowaliśmy, talibowie poprosili Turcję o pomoc techniczną w zarządzaniu lotniskiem w Kabulu po odejściu obcych sił, nalegają jednak na wycofanie się tureckich wojsk do końca sierpnia.

Turcja była częścią misji NATO w Afganistanie i wciąż ma setki żołnierzy na lotnisku w Kabulu. Urzędnicy twierdzą, że są gotowi do wycofania się w krótkim czasie. Administracja Tayyipa Erdogana od miesięcy twierdzi jednak, że może być obecna na lotnisku, jeśli zostanie o to poproszona. Po przejęciu kontroli przez talibów Turcja zaoferowała pomoc techniczną na lotnisku.

Zobacz też: ISIS przyznaje się do ataku w Kabulu

„Talibowie zwrócili się z prośbą o wsparcie techniczne w zarządzaniu lotniskiem w Kabulu” – powiedział agnecji wysoki rangą turecki urzędnik, dodając jednak, że żądanie talibów, aby wszystkie tureckie wojska opuściły lotnisko, komplikuje każdą potencjalną misję. „Zapewnienie bezpieczeństwa robotnikom bez tureckich sił zbrojnych to ryzykowna praca” – powiedział pod warunkiem zachowania anonimowości.

Powiedział, że rozmowy z talibami w tej sprawie są w toku, a w międzyczasie zakończono przygotowania do wycofania wojsk. Nie jest jasne, czy Turcja zgodziłaby się udzielić pomocy technicznej, gdyby jej wojska nie były tam w celu zapewnienia bezpieczeństwa.

Inny turecki urzędnik powiedział, że do 31 sierpnia zostanie podjęta ostateczna decyzja o opuszczeniu kraju przez obce siły i zakończeniu 20-letniego zaangażowania wojskowego w Afganistanie. Utrzymanie otwartego lotniska po przekazaniu kontroli przez obce siły jest niezbędne nie tylko do utrzymania połączenia Afganistanu ze światem. „To będzie kluczowa deska ratunku dla akcji humanitarnej w Afganistanie”, powiedziała w zeszłym tygodniu Mary Ellen McGroarty, dyrektor Światowego Programu Żywnościowego w Afganistanie.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz