Prezydent USA Donald Trump poinformował, że nie planuje zaprosić Wołodymyra Zełenskiego na spotkanie z Władimirem Putinem na Alasce. „Powiedziałbym, że mógłby pojechać, ale on już był na wielu spotkaniach” – powiedział.
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump stonował oczekiwania wobec swojego nadchodzącego spotkania z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, którego celem ma być zakończenie wojny na Ukrainie. Określił je jako „spotkanie rozpoznawcze” i zapowiedział, że po rozmowie z Putinem skonsultuje się z Ukrainą i przywódcami europejskimi. „Mogę wyjść i powiedzieć: »Powodzenia«, i to będzie koniec. Mogę też powiedzieć: »Tego się nie da rozwiązać«” – oświadczył.
Zaznaczył, że nie planuje zaprosić Wołodymyra Zełenskiego na szczyt, mówiąc, że kolejnym krokiem po spotkaniu na Alasce powinno być bezpośrednie spotkanie Putina z prezydentem Ukrainy. Trump zapowiedział, że – jeśli zajdzie taka potrzeba – będzie pośredniczył w tej rozmowie.
„Powiedziałbym, że mógłby pojechać, ale on już był na wielu spotkaniach” – powiedział prezydent USA o Zełenskim. „Wiecie, on jest tam od trzech i pół roku, i nic się nie wydarzyło” – stwierdził.
Trump zapowiedział, że zaraz po spotkaniu z Putinem skontaktuje się telefonicznie z Zełenskim i europejskimi sojusznikami. Prezydent USA dodał, że zamierza przedstawić im zarys potencjalnego porozumienia, które mogłoby obejmować wymianę terytoriów negocjowaną z Putinem, albo poinformować ich, że nie wierzy w możliwość zawarcia pokoju.
15 sierpnia na Alasce odbędzie się spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina. Równolegle Ukraina i część państw europejskich przedstawiły USA własny plan zakończenia wojny, w odpowiedzi na żądania Moskwy. Ustalenia przewidują, że wszelkie ustępstwa terytorialne Kijowa muszą być zabezpieczone „żelaznymi gwarancjami bezpieczeństwa”, w tym możliwością przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO. Część mediów podawała, że Zełenski może wziąć udział w spotkaniu.
Kresy.pl































