Amerykański prezydent w wywiadzie dla telewizji Fox Business podał kulisy wydania rozkazu o ataku na rządową syryjską bazę lotniczą.

Podczas wywiadu udzielonego w środę dziennikarce Marii Bartiromo oświadczył, podczas wydania rozkazu o wystrzeleniu w kierunku syryjskiej bazy rakiet Tomahawk obecny był prezydent Chin Xi Jinping, który przebywał wówczas z wizytą w Stanach Zjednoczonych.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Amerykanie zaatakowali w nocy syryjską bazę lotniczą

Skończyliśmy obiad, wtedy podano jeden z najpiękniejszych kawałków czekoladowego ciasta, jaki widziałem – powiedział Donald Trump opisując sytuacje. Powiedziałem wtedy: panie prezydencie, wytłumaczę coś panu – właśnie wystrzeliliśmy 59 pocisków rakietowych – opisywał dalej Trump. Ostrzał syryjskiej bazy miał miejsce 6 kwietnia. Atak rakietami Tomahawk miał być odpowiedzią na rzekomy atak chemiczny rządu prezydenta Syrii Asada na jedną z wiosek zajętych przez rebeliantów.

ZOBACZ WIĘCEJ:
Amerykańskie niszczyciele odpalają Tomahawki w kierunku Syrii [+VIDEO / +FOTO]
Syria: baza Szajrat po ataku USA [+VIDEO/+FOTO]

Prezydent Stanów Zjednoczonych zaznaczył, że chiński przywódca nie od razu zrozumiał znacznie jego słów. Xi Jinping miał poprosić tłumacza o ponowne przełożenie wypowiedzi Trumpa. Kiedy zrozumiał do czego doszło chiński prezydent miał pochwalić decyzję przywódcy USA. Odparł, że atak na każdego tak brutalnego przywódcę, który używa gazu przeciw dzieciom jest OK. Powiedział, że ten atak był OK – zaznaczył Donald Trump.

Wypowiedź prezydenta USA:

kresy.pl / wprost.pl / dziennik.pl / foxbusiness.com

forma płatności