W rozmowie z Fox News były prezydent USA Donald Trump zasugerował możliwość przyszłego konfliktu z Meksykiem w związku z działalnością karteli narkotykowych. Odniósł się także do operacji w Wenezueli, zapowiadając, że ewentualna „druga fala” uderzeń pozostaje realnym scenariuszem.
Podczas sobotniego wywiadu dla Fox News Donald Trump odniósł się do sytuacji na granicy amerykańsko-meksykańskiej oraz do roli karteli narkotykowych. Wypowiedzi padły w kontekście pytania o przekaz płynący z ostatnich działań Stanów Zjednoczonych oraz o reakcję władz Meksyku.
Dziennikarz Griff Jenkins zapytał: czy operacja była sygnałem skierowanym do Meksyku i do prezydent Claudii Sheinbaum? Trump odpowiedział, że taki zamiar nie przyświecał działaniom, podkreślając jednocześnie, że relacje z meksykańską prezydent określa jako przyjazne. „Jesteśmy z nią bardzo zaprzyjaźnieni, to dobra kobieta” — powiedział. Dodał jednak: „Kartele rządzą w Meksyku. Ona nie rządzi Meksykiem”.
Trump wskazał, że unikanie bezpośrednich stwierdzeń w tej kwestii byłoby wyłącznie kwestią kurtuazji. „Moglibyśmy być poprawni politycznie i uprzejmi, mówiąc: «Och, tak, ona rządzi». Nie, nie. Jest, wiecie, bardzo przestraszona kartelami. One rządzą Meksykiem” — stwierdził. Dodał, że wielokrotnie pytał prezydent Meksyku, czy Stany Zjednoczone powinny „zlikwidować kartele”. Zakończył tę część wypowiedzi słowami: „Coś będzie musiało zostać zrobione z Meksykiem”.
W rozmowie Trump odniósł się również do sytuacji w Wenezueli i działań podejmowanych wobec środowiska związanego z Nicolásem Maduro. Oświadczył, że możliwa jest „druga fala” uderzeń. Podkreślił jednocześnie, że zwolennicy Maduro, którzy pozostaną mu lojalni, mogą — jak ujął — mieć „złą przyszłość”.
Trump on Mexican President Claudia Sheinbaum: “The cartels are running Mexico. She’s not running Mexico. We could be politically correct and be nice and say, ‘Oh, yes, she is.’ No no. She’s very frightened of the cartels. They’re running Mexico. And I’ve asked her number times,… pic.twitter.com/7OlEtQgMyf
— Aaron Rupar (@atrupar) January 3, 2026
Podczas konferencji prasowej w swojej rezydencji Mar-a-Lago prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odniósł się do operacji wojskowej, która doprowadziła do pojmania przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro. Jak stwierdził, Stany Zjednoczone „są gotowe przeprowadzić drugie i znacznie większe uderzenie, jeśli będzie trzeba”. Dodał, że zakładano możliwość konieczności drugiej fali operacji, jednak „teraz prawdopodobnie nie będzie to potrzebne”.
Trump podkreślił, że „pierwszy atak był tak skuteczny, że prawdopodobnie nie trzeba będzie przeprowadzać drugiego”. Zaznaczył przy tym: „jesteśmy przygotowani na drugą falę — w rzeczywistości znacznie większą. To działanie było precyzyjne, ale mamy do dyspozycji znacznie większą operację, której prawdopodobnie nie będziemy musieli wykonać”.
Zobacz też: Napięcia po ataku USA na Caracas. Kolumbia wzmacnia granicę, Hiszpania oferuje mediację
Zobacz też: Francja krytykuje amerykańską operację przeciw Maduro: naruszenie zasady nienaruszalności suwerenności
Kresy.pl/Fox News/PBS/Yahoo





























