Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Niemcy dysponują łańcuchem produkcyjnym pocisków PAC-2 i mogą pomóc Ukrainie w uruchomieniu licencyjnej produkcji amerykańskiego uzbrojenia. Realizacja projektu potrwa jednak co najmniej rok. Po zakończeniu wojny produkcja mogłaby zostać przeniesiona na Ukrainę – wynika ze źródeł Reuters.
10 lipca dwa źródła zaznajomione z prowadzonymi rozmowami przekazały agencji Reuters, że przeznaczone dla Ukrainy pociski przechwytujące Patriot prawdopodobnie będą produkowane w Niemczech lub innym państwie europejskim. Umieszczenie zakładów poza Ukrainą ma zabezpieczyć produkcję przed rosyjskimi atakami, a po zakończeniu wojny mogłaby ona zostać przeniesiona na ukraińskie terytorium.
Niemcy mogą pomóc Kijowowi w przyspieszeniu przedsięwzięcia, ponieważ rozwijają własny łańcuch produkcji pocisków przechwytujących PAC-2. W 2024 roku amerykański Raytheon zawarł z europejskim koncernem zbrojeniowym MBDA umowę dotyczącą wytwarzania w Niemczech pocisków GEM-T dla tego systemu.
Rosja nie dysponuje obecnie siłami pozwalającymi jej zaatakować Polskę, ale może zdecydować się na prowokację – ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W opublikowanej w niedzielę rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Messaggero” zapewnił, że Warszawa poważnie traktuje rosyjskie groźby, choć nie reaguje na nie paniką.
Wywiad przeprowadzono w sobotę w Rzymie. Pytany o sytuację na Ukrainie i możliwość odniesienia przez Kijów militarnego zwycięstwa Sikorski zwrócił uwagę, że ukraińskie państwo osiągnęło znacznie więcej, niż przewidywano na początku rosyjskiej inwazji.
„Gdybyśmy pięć lat temu powiedzieli, że Ukraina uniknie okupacji, będzie dalej eksportować zboże Morzem Czarnym i stabilnie utrzymywać front, nikt by nam nie uwierzył. Kijowowi udało się zrobić znacznie więcej niż ktokolwiek mógł przewidzieć” – powiedział szef polskiego MSZ.
Na uruchomionej w Sochaczewie linii Boryszew produkuje serię próbną dronów Hornet opracowanych przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych. Bezzałogowiec może osiągać zasięg do 1200 km, a w wersji uderzeniowej przenosić głowicę o masie 16–20 kg. Wojsko ma przetestować nowe konstrukcje w sierpniu, podczas gdy spółka czeka na koncesję i pierwsze zamówienia.
Po zawarciu 17 października 2025 roku porozumienia z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych Grupa Boryszew uruchomiła w Sochaczewie linię produkcyjną dronów Hornet i rozpoczęła wytwarzanie serii próbnej. Instytut odpowiada za dalszy rozwój konstrukcji i zaplecze technologiczne projektu, natomiast zakład przygotowuje się do produkcji seryjnej, która będzie mogła ruszyć po uzyskaniu wymaganej koncesji.
Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych prowadzi obecnie prace badawczo-rozwojowe nad dronami Hornet, przygotowuje kolejne wersje bezzałogowców oraz odpowiada za dokumentację techniczną i certyfikację konstrukcji. Boryszew finansuje te działania, wytwarza serię próbną i przygotowuje zaplecze do produkcji seryjnej.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o zajęciu wierzytelności z tytułu opłat trasowych pobieranych przez Eurocontrol. Sprawa ma związek z wyrokiem w sporze Pfizer kontra Polska dotyczącym szczepionek. (więcej…)
Policjanci z Poznania zatrzymali pięciu chłopców w wieku od 8 do 12 lat w sprawie podpalenia samochodu przy ul. Roboczej. Ogień objął kolejne pojazdy, a łącznie uszkodzonych zostało pięć aut. (więcej…)
Po zakazaniu przez Rosję eksportu oleju napędowego ceny tego paliwa gwałtownie wzrosły w Stanach Zjednoczonych i Europie. Sytuację dodatkowo zaostrzyły ataki USA na Iran.
W środę Rosja wprowadziła zakaz eksportu oleju napędowego i zapowiedziała zakup produktów naftowych za granicą. Decyzja była odpowiedzią na niedobory paliwa oraz podwyżki cen na stacjach w niektórych regionach kraju, spowodowane ukraińskimi atakami dronów na rafinerie i inne obiekty infrastruktury energetycznej.
Rosja jest drugim największym eksporterem oleju napędowego na świecie po Stanach Zjednoczonych.
Trump: Cieśnina Ormuz jest otwarta dla statków handlowych