Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Ukraina nie zamierza zmieniać nazwy jednostki wojskowej uhonorowanej jako „Bohaterowie UPA” – twierdzi rozmówca portalu LIGA.net z otoczenia Budanowa. Ukraińskie źródło zaprzeczyło w ten sposób doniesieniom polskich mediów o możliwym kompromisie po rozmowach w Warszawie. (more…)
Ukraińska armia coraz częściej wykorzystuje ciężkie drony bombowe do zadań logistycznych. Maszyny takie jak „Max” i „Vampire” mają dostarczać amunicję, leki i inne zaopatrzenie tam, gdzie tradycyjne transporty są narażone na rosyjskie ataki. Kijów chce, aby docelowo drony i systemy robotyczne przejęły całość dostaw na linię frontu.
W nieujawnionej lokalizacji na Ukrainie ciężki dron bombowy „Max” produkowany przez ukraińską firmę Perun został zaprezentowany jako maszyna coraz częściej wykorzystywana do logistyki frontowej — opisał Business Insider.
Dron został pierwotnie zaprojektowany do zawisania nad rosyjskimi pozycjami i zrzucania ładunków wybuchowych. Może unieść ponad 40 kg, co pozwala mu przenosić ciężkie uzbrojenie lub zaopatrzenie.
Wszystkie państwa Unii Europejskiej zgodziły się na otwarcie pierwszego klastra negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. Pierwsza konferencja międzyrządowa ma odbyć się w poniedziałek i dotyczyć podstaw procesu akcesyjnego, w tym praworządności oraz instytucji demokratycznych. Decyzję poprzedziły deklaracje władz Ukrainy i Mołdawii.
W piątek przewodniczący Rady Europejskiej António Costa i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej zgodziły się na otwarcie pierwszego klastra negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią.
Pierwsza konferencja międzyrządowa w tej sprawie ma odbyć się w poniedziałek. Zostanie poświęcona klastrowi dotyczącemu kwestii fundamentalnych, czyli podstaw procesu akcesyjnego.
Naukowcy opracowali pierwszą globalną mapę podziemnych sieci grzybów arbuskularnych. Z badań opublikowanych 11 czerwca 2026 roku w czasopiśmie „Science” wynika, że gdyby wszystkie ich strzępki ułożyć w jednej linii, osiągnęłyby długość około 110 biliardów kilometrów, czyli odpowiadałyby mniej więcej 10 proc. szerokości Drogi Mlecznej.
Grzyby arbuskularne to grupa grzybów mikoryzowych, które żyją w symbiozie z korzeniami roślin. Ich nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „arbusculum”, czyli „małe drzewko”, i odnosi się do charakterystycznych, silnie rozgałęzionych struktur tworzonych wewnątrz komórek korzenia. Dzięki nim odbywa się wymiana substancji między grzybem a rośliną.
Chodzi o podziemne sieci złożone z cienkich, rozgałęzionych strzępek. Rośliny przekazują grzybom związki węgla, czyli produkty fotosyntezy. Grzyby w zamian pomagają im pobierać z gleby składniki mineralne, zwłaszcza fosfor i azot, a także wodę. Dzięki sieci strzępek docierają tam, gdzie same korzenie roślin nie sięgają.
Litewski Sejm zgodził się na wysłanie do 40 wojskowych i cywilów do międzynarodowych operacji bezpieczeństwa morskiego w Cieśninie Ormuz. Część polityków wskazuje, że decyzja ma znaczenie także dla utrzymania obecności amerykańskich żołnierzy na Litwie. (more…)
Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opisuje rosnące zainteresowanie polskich firm inwestycjami na Ukrainie. Wśród przykładów niemiecki dziennik wskazuje rozmowy Orlenu o możliwym zaangażowaniu kapitałowym w państwową Ukrnaftę, a także przejęcia dokonane przez PZU i ZEN.com. Według przytoczonych danych polskie inwestycje bezpośrednie na Ukrainie wzrosły w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku o 63 proc.
Największe przedsiębiorstwo energetyczne w Polsce chce wzmocnić swoje relacje biznesowe z Ukrainą także poprzez zaangażowanie kapitałowe. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara poinformował o rozpoczęciu rozmów dotyczących możliwego udziału w państwowym ukraińskim koncernie naftowym Ukrnafta.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Fąfara przed objęciem funkcji prezesa Orlenu zasiadał w radzie nadzorczej Ukrnafty.
Bardzo mnie to dziwi, bo do tej pory w Polsce traktowano Chińczyków z dużym szacunkiem.
Polacy wiedzą, że Chińczycy ponieśli wielkie straty podczas II w.św., a po wojnie mieli bardzo ciężko z powodu zaślepienia marksizmem przez Mao. Ale przecież kultura chińska to 5 tys. lat – bywało krwawo, bywało pięknie.
W ostatnich dziesiątkach lat Chiny bardzo się rozwinęły. – Podziwiamy ich.
Chińczycy też znają dobrze historię Polski. Więc trudno zrozumieć, o co im chodzi.
Nasze kraje nie są na kursie kolizyjnym.