9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zan
    zan :

    Oto nie wyszła Rosji rzekoma próba podboju Ukrainy, więc teraz spróbuje podbić Polskę, a więc zaatakować NATO. Logiczne. Z ukraińskiej prowokacji w postaci “ćwiczeń” przeciwlotniczych nad Krymem zrobiono właśnie….rosyjską prowokację. To jest tak debilna propaganda, że aż szkoda gadać. Pan G.Braun dobrze skwitował TV Republika: to agentura amerykańsko-żydowska. Niestety dowolny antyrosyjski debilizm zostaje bez kontry, bo opinia publiczna została STERRORYZOWANA. W ten sposób Polaków pcha się do wojny.

    • kojoto
      kojoto :

      Pomijając brednie z PiSuarowych mediów, które akurat dobrz scharakteryzowałeś. To ciekawi mnie w czym przejawia się “sterroryzowanie” opinii publicznej. Ja słucham wypowiedzi ludzi, którzy otwarcie krytykują działania USA, czy Niemiec, a nawet żydostwo międzynarodowe. I ku mojemu zdziwieniu, po zwycięstwie PiSu, Ci ludzie są nawet sporadycznie zapraszani do innych telewizji niz TRWAM…, co nie zdarzało się przez 8 lat rządów PO. nie czyni mnie to zwolennikiem PiS, ale bajdurzenie o terroryzowaniu opinii publicznej to są daleko posunięte urojenia. Nawet pro-pisowscy redaktorzy w większości są nieco mniej chamscy niż postalinowska ekipa, która dopiero co skończyła wychwalać Rosję w 2012, a zaczęła ja oskarżać o imperializm i inne bzdety. Jeśli juz to opinię publiczną się podburza przeciwko Rosji, ale wcale nie trzeba jej do tego bardzo zachęcać, nie mówiąc o “terroryzowaniu”.

  2. jazmig
    jazmig :

    Banderowcy się rozmarzyli. Rozwalili Ukrainę, zrobili z niej szambo i liczą na to, że ruscy za ich posprzątają i bardzo się przeliczą. Ruscy na pewno nie wejdą na Ukrainę, dadzą jej upaść samodzielnie, a gdyby rakiety ukraińskie naruszyły przestrzeń Rosji, to zostaną one zestrzelone, a ich wyrzutnie zniszczone przez lotnictwo lub rakiety rosyjskie.

  3. gan
    gan :

    Jak dla mnie ostatnimi dniami dymisją Greya został potwierdzony koniec dealu magnatów finansowych USA na Ukrainie. To, co się tam będzie działo nie obchodzi już ani Trumpa ani nikogo innego poza reporterami TV Republika, którzy wyciągają – a może raczej naciągają – wnioski na takie, jakie im wygodne.