Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Izba Reprezentantów USA zatwierdziła w środę budżet w wysokości 95 miliardów dolarów, z których spora część ma zostać wydana na działania zbrojne przeciwko Iranowi.
Izba niższa kongresu głosowała nad projektem w czwartek. Został on przyjęty minimalną większością - 216 głosami poparcia, wobec 214 sprzeciwu. Projekt przewiduje przeznaczenie 73 miliardów dolarów na siły zbrojne i agencje wywiadowcze, głównie na finansowanie operacji związanych z wojną z Iranem, jak podał portal Al Mayadeen.
Pakiet budżetowy stanowi ostatnią dużą inicjatywę legislacyjną przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi, których wynik zadecyduje o tym, czy Partia Republikańska utrzyma większość w Kongresie umożliwiając prezydentowi Donaldowi Trumpowi łatwe finansowanie swoich przedsięwzięć. Sondaże wskazują na problemy jakie mogą mieć republikanie z utrzymaniem większości.
W nocy z niedzieli na poniedziałek 20 lipca Ukraina przeprowadziła atak dronów na Moskwę i obwód moskiewski. Rosyjskie władze poinformowały o 10 rannych, pożarach oraz uszkodzeniach budynków i obiektów przemysłowych. Później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uderzenia w skład ropy naftowej i obiekty logistyczne.
20 lipca Moskwa i obwód moskiewski zostały zaatakowane przez ponad 400 ukraińskich dronów, w wyniku czego rannych zostało 10 osób, a w kilku miejscach wybuchły pożary. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uszkodzenie składu ropy naftowej i obiektów logistycznych położonych ponad 400 km od granicy z Ukrainą.
Wiceszef MON Paweł Zalewski poinformował, że jedno z państw NATO jest zainteresowane pozyskaniem od Polski myśliwców MiG-29, o których przekazaniu Warszawa rozmawia z Ukrainą. Wiceminister nie ujawnił, o którego sojusznika chodzi. Media wskazują na Bułgarię, ponieważ jest to jedyne poza Polską państwo NATO, które nadal eksploatuje MiG-i.
W rozmowie z „Radiem ZET” wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski ujawnił, że Polska otrzymała zapytanie od jednego z państw NATO dotyczące pozyskania wycofywanych samolotów. Zaznaczył jednocześnie, że pierwszeństwo nadal mają negocjacje prowadzone z Ukrainą.
Zalewski nie ujawnił nazwy zainteresowanego państwa ani nie potwierdził, czy chodzi o Bułgarię. Jest to jedyny poza Polską kraj NATO, którego siły powietrzne nadal wykorzystują poradzieckie MiG-29.
Białoruski minister obrony oświadczył, że ani państwa NATO, ani ukraińskie wojska nie przygotowują ataku na jego kraj. Wcześniej Mińsk wielokrotnie straszył przed możliwym atakiem ze strony państw Sojuszu, w tym Polski.
W najnowszej wypowiedzi dla dziennikarzy minister obrony Białorusi Wiktor Chrenin uznał sytuację wojskowo-polityczną wokół kraju za stabilną, odchodząc od wcześniejszych ostrzeżeń Mińska przed możliwym atakiem na Białoruś.
„Śledząc działalność sił zbrojnych państw NATO, nie widzimy dużej aktywności. W krajach ościennych odbywa się minimalna liczba ćwiczeń — zaledwie jedne — oraz minimalna liczba lotów. Dlatego uważamy, że jest ona stabilna. Nie dostrzegamy żadnego zagrożenia, napięcia ani przygotowań do niespodziewanego ataku” — powiedział Chrenin.
W środę odbyła się rozmowa telefoniczna prezydenta Polski z nowym premierem Litwy - Mindaugasem Sinkevičiusem. Strony miały zapewnić się o sojuszniczej współpracy.
„Litwa postrzega Polskę jako niezastąpionego sojusznika, strategicznego partnera i sąsiada, z którym łączą nas historyczne więzi” - napisano w oświadczeniu szefa litewskiego rządu, które zostało zacytowane przez portal TVP Wilno. Sinkevičius miał zapewnić Nawrockiego, że traktuje Polskę jako priorytetowego partnera swojego państwa. Litewski premier powołał się nawet na słowa Świętego Jana Pawła II.
„Wspólne wyzwania zobowiązują nas do współpracy na rzecz bezpieczeństwa i dobrobytu regionu, a wspólna historia przypomina, że jest to nie tylko możliwe, ale powinno być naszym celem. Umacnianie strategicznego partnerstwa z Polską jest jednym z najważniejszych zadań, jakie wyznaczył sobie mój rząd” - głosi oświadczenie premiera Litwy.
Nagranie interwencji łódzkich policjantów wobec kierowcy z Ukrainy wywołało burzę w internecie. Policja odpowiada, że sprawa nie jest nowa, a mężczyzna został przekazany Straży Granicznej i deportowany z Polski. (więcej…)
Dziennikarzom Republiki znaki wodne pomyliły się z drogowymi Oni zawsze inni
Idąc tokiem rozumowania Wildsteina okazuje się że neonaziści malując swastyki na murach nie odnoszą się do symbolu zbrodniczego systemu tylko do znacznie starszego hinduskiego symbolu szczęścia, a pozdrawiając się poprzez uniesioną rękę nawiązują do salutu rzymskiego a nie do pozdrowienia nazistów.
Tu można podejrzewać celową akcje ignorowania przez polskie media, polityków i działaczy szybko rozwijającego sie na Ukrainie hitlerowskiego faszyzmu i powstających w Polsce zalążków dywersyjnych ukraińskich jaczejek banderowskich, którym wsparcie niewątpliwie dadzą tysiące ukraińskich studentów. Oni sa zradykalizowani przez banderowskie szkolenie Prawego Sektoru i już prowadzą agresywne działania. Np. niedawno dziesięciu młodych agresywnych ukraińskich faszystów przyszło przeszkadzać w polskiej studenckiej wystawie o odeskim Chatyniu z maja b.r. Banderowcy również działają na tym forum. Naszą nadzieją jest, że walka z Noworosją osłabi obecne faszystowskie państwo ukraińskie. W przeciwnym razie będzie przez granicę silne faszystowskie państwo ukraińskie – gniazdo terroryzmu, szowinizmu i nienawiści do Polaków, Rosjan, Wegrów, Greków, Cyganów i innych nie-Ukraińców. Noworosja nie wysunęła żądań terytorialnych wobec Polski. Obecni politycy kijowscy to zrobili a ukraiński hymn opiewa topienie ziemi od Sanu do Donu we krwi: „Станем браття, в бій кривавий, від Сяну до Дону” – staniem bratya w bij kriwawyj wid Sjanu do Donu. Oto miasta związane z Sanem: Dynów, Jarosław, Lesko, Leżajsk, Nisko, Przemyśl, Radymno, Rudnik nad Sanem, Sandomierz, Sanok, Sieniawa, Stalowa Wola, Ulanów i Zagórz. Niech szanowni użytkownicy sprawdzą sobie na mapie Polski ile powiatów nad Sanem i na wschód od Sanu i z jaką ilością polskiej ludności Ukraińcy zamierzają utopić we krwi. Precedens jest: 1941-1946: Ukraińcy zakatowali ponad 400 000 Polaków w wołyńskiem, stanisławowskiem i tarnopolskiem.
Ci potomkowie hajdamaków uważają że są mądrzejsi od nas potomków i spadkobieców ich szlachetnie urodzonych Panów Polskiej Szlachty? Czyżby szkodliwe działania rządu dały im już podstawy do takiego myślenia . Niech pamiętają jak się skończyła hajdamaczyzna . Nową też można im zafundować nawet taki sam scenariusz jest możliwy.
Ci potomkowie hajdamaków uważają że są mądrzejsi od nas potomków i spadkobieców ich szlachetnie urodzonych Panów Polskiej Szlachty? Czyżby szkodliwe działania rządu dały im już podstawy do takiego myślenia . Niech pamiętają jak się skończyła hajdamaczyzna . Nową też można im zafundować nawet taki sam scenariusz jest możliwy.