Deputowani z frakcji Frontu Ludowego – partii urzędującego premiera Arsenija Jaceniuka, demonstracyjnie opuścili posiedzenie Rady Najwyższej.

Frustracja deputowanych frakcji Frontu Ludowego narastała w związku z tym, że przewodzący posiedzeniu Andrij Parubij odmawiał włączenia do porządku obrad proponowanych przez nich wniosków. Partia chciała jeszcze dziś omawiać projekty ustaw swojego autorstwa. Ponieważ wiceprzewodniczący parlamentu pozostawał nieugięty, deputowani Frontu Ludowego opuścili salę. Okazało się, że pozostało na niej zaledwie 170 parlamentarzystów. Z braku kworum Parubij musiał przerwać obrady.

Komentatorzy oceniają, że w kaolicji rządzącej Ukrainą dochodzi do coraz częstrzy tarć. Prezydentowi udało się spacyfikować je wczoraj, przy okazji głosowania nad odwołaniem Walentina Naliwajczenki z funkcji szefa Służby Bezpieczeństwa Ukraina, przeciw czemy wystąpiła jedynie Partia Radykalna Ołeha Liaszki. Dziś różnice doprowadziły do paraliżu parlamentu.

segodnya.ua/kresy.pl

forma płatności