Kierowca taksówki przypadkowo stał się świadkiem ćwiczeń polskich żołnierzy w pobliżu Karpacza. Udało mu się zarejestrować całe zdarzenie.
Do zdarzenia doszło kilka dnie temu, w pobliżu Karpacza. Kierowca taksówki został zatrzymany przez żołnierza, a po chwili pojawił się śmigłowiec polskich Sił Powietrznych. Po chwili wysadził desant złożony z kilku żołnierzy, którzy szybko przebiegli drogę i skryli się w lesie.
„Miałem tylko nadzieję, że to nasi, a nie żadne zielone ludziki”– powiedział kierowca dodając, że nie widział żadnych oznaczeń u żołnierzy. Inny śmigłowiec, widoczny na początku nagrania, poleciał dalej, poza kadr.
Wszystko było elementem niewielekich ćwiczeń, co potwierdził ppłk Artur Goławski, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
youtube.com / tvp.info / Kresy.pl






























