Rząd nie widzi przeciwwskazań, aby przystępować do umowy CETA – powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Jego zdaniem, umowa ta niesie dla Polski podobne nadzieje jak przystąpienie do Unii Europejskiej. We wtorek mówił z kolei, że CETA „z geopolitycznego punktu widzenia wydaje się opłacalna, z ekonomicznego tych plusów nie widać”.

– Przystępowaliśmy i łączyliśmy się z wielkim rynkiem europejskim i też oczywiście były obawy, że towary europejskie zaleją nas i wykończą naszą gospodarkę. Te obawy stały się nieprawdziwe. To Unia Europejska jest dla nas dzisiaj głównym obszarem handlu i sprzedaży naszych towarów. Tak samo, mamy nadzieję, po przyłączeniu rynku kanadyjskiego, będziemy mogli na tym rynku również istnieć i zarabiać.Dzisiaj to Kanadyjczycy mają przewagę w Europie i w Polsce, natomiast po zdjęciu barier celnych i wielu innych ograniczeń, mamy nadzieję, że prężna gospodarka europejska będzie mogła odgrywać istotniejszą rolę na rynku kanadyjskim– powiedział RIRM minister Waszczykowski. Zaznaczył, że rząd PiS nie widzi przeciwwskazań, aby przystępować do umowy CETA.

Przeczytaj: Wicepremier Morawiecki: z CETA będzie jak z integracją z UE – handel z Kanadą nam się opłaci

Z kolei we wtorek w wypowiedzi dla Wiadomości TVP szef polskiej dyplomacji stwierdził z kolei, że CETA „z geopolitycznego punktu widzenia wydaje się opłacalna, z ekonomicznego tych plusów nie widać”.

Tydzień temu Waszczykowski odnosząc się do CETA uznał, że porozumienie to „wydaje się, korzystne, bo może stworzyć duży obszar współpracy geopolitycznej”. Jego zdaniem, gdyby Unia Europejska podpisała umowę o wolnym handlu również z USA, „to byłoby takie ekonomiczne NATO”.Dodał, że światowe gospodarki „rywalizują ze sobą, z Chinami, z innymi”. – Na płaszczyźnie geopolitycznej jest to porozumienie pozytywne– powiedział minister. Z punktu widzenia ekonomicznego uważał umowę CETA za neutralną.

We wtorek, po posiedzeniu rządu, wiceminister rozwoju Jerzego Kwieciński powiedział, że gabinet Beaty Szydło nie widzi przesłanek do zakwestionowania umowy CETA. – Rząd dostrzega te niepokoje w społeczeństwie polskim i całej Europie (związane z podpisaniem CETA – red.). Ale rada ministrów nie widzi przesłanek do zakwestionowania CETA– mówił wiceminister rozwoju.

PRZECZYTAJ: Cień CETA nad Polską

W miniony czwartek Sejm głosami PiS i PO przyjął uchwałę ws. umowy CETA, która popiera zaproponowany przez KE tryb ratyfikacji umowy bez akceptacji państw członkowskich. Przeciwko umowie CETA zdecydowanie oponowali posłowie Kukiz’15. Przed głosowaniem poseł tego ugrupowania Piotr Apel zwracał uwagę, że przyjęcie uchwały to w istocie poparcie dla tymczasowego stosowania CETA. Podobne argumenty przedstawiał poseł niezrzeszony i prezes Ruchu Narodowego, Robert Winnicki. Trybu ratyfikacji bronili przedstawiciele rządu, a także posłowie PO. Zdecydowana większość posłów odrzuciła również poprawkę zgłoszoną przez Kukiz’15, według której ws. przyjęcia umowy CETA miałoby odbyć się ogólnopolskie referendum.

Przeciwko zapisom umowy protestują m.in. rolnicy, obawiający się napływu modyfikowanej żywności. Z kolei Ruch Narodowy zapowiedział na weekend protesty w sobotę i w niedzielę. 22 października planowana jest manifestacja w Warszawie przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

W przyszłym tygodniu mają odbyć się kolejne, o czym w rozmowie z Kresami.pl mówił poseł Adam Andruszkiewicz.

– Naszym zdaniem ta umowa jest szkodliwa i jako Kukiz’15 i Endecja rekomendujemy rządowi, aby ją odrzucić i nawet nie ratyfikować jej tymczasowo– podkreśla poseł. – Wiemy o tym, że ludzie wyjdą na ulice. W całym kraju odbędą się manifestacje przeciwko ratyfikacji tej umowy.

Porozumienie CETA wynegocjowane w 2014 r. zakłada m.in. zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między UE a Kanadą. Ma ono zostać oficjalnie zawarte w październiku podczas szczytu UE-Kanada. W środę debatują nad nią europarlamentarzyści, bez aprobaty których nie może ona wejść w życie.

Kresy.pl / RIRM

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. gan
    gan :

    Owa „prężna polska gospodarka” zaczyna i kończy się na serwisowaniu maszyn wyprodukowanych przez Niemcy, Francję czy Włochów. Polska myśl techniczna, ta eksportowa, skończyła się w latach dziewięćdziesiątych wielkim skokiem na kasę przefarbowanych w międzyczasie komuchów. To niemożliwe, żeby Waszczykowski był tak głupi. Obstawiam wersję Wiplera.