Propozycja Władimira Putina dotycząca utworzenia strefy wolnego handlu między Unią Europejską a Rosją świadczy o stopniowym otwieraniu się Rosji na Zachód. W taki sposób inicjatywę rosyjskiego premiera komentuje “Süddeutsche Zeitung”.
Wczoraj monachijski dziennik zamieścił artykuł Putina, w którym proponuje on powołanie w przyszłości strefy wolnego handlu lub nawet, jak to określa, „bardziej zaawansowanej formy integracji gospodarczej” między Unią a Rosją.
„Süddeutsche Zeitung” twierdzi, że ta propozycja, obok postępu w negocjacjach ze Światową Organizacją Handlu i rozpoczęcia nowego rozdziału w relacjach z NATO, świadczy o otwieraniu się Rosji. „Putin i Miedwiediew wiedzą, że ich kraj nie może być politycznie silny, jeśli będzie słaby gospodarczo” – pisze niemiecki dziennik. Jak tłumaczy, Moskwa szuka współpracy z Zachodem, ponieważ potrzebuje pieniędzy, technologii, a przede wszystkim – zaufania. Po kryzysie gospodarczym, który – jak czytamy – „pozostawił po sobie w Rosji zgliszcza”, kraj ten nie ma wyjścia i musi otworzyć się na Zachód.
„Model mocarstwa opartego na surowcach należy do przeszłości” – pisze „Süddeutsche Zeitung”. Zaznacza jednocześnie, że modernizacja ekonomiczna, do której dążą rosyjskie władze, nie musi oznaczać jednocześnie postępów w demokratyzacji kraju. Jak ocenia dziennik, tych ostatnich nie należy się szybko spodziewać.
Premier Władimir Putin przebywa dziś z wizytą w Berlinie, gdzie spotka się z kanclerz Angelą Merkel i weźmie udział w forum ekonomicznym.
IAR/Kresy.pl



























