Jednostki arktyczne rosyjskiej armii otrzymają wieloprowadnicowe systemy artylerii rakietowej na podwoziu gąsienicowym, Tornado-G. Będą one oparte na bazie platformy DT-30PM.

Jak podał serwis „Wojennoje obozrienie”, specjalna wersja systemu Tornado, przeznaczona do działań w warunkach arktycznych, będzie oparta na systemie rakietowym Tornado-G, umieszczonym na podwoziu gąsienicowym dwuczęściowego pojazdu terenowego serii Witjaź. Chodzi o dwuczęściowy transporter gąsienicowy DT-30PM. Poinformował o tym w bieżącym tygodniu sztab generalny rosyjskich sił zbrojnych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

970 PLN    (4.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Transporter Witjaź jest już wykorzystywany na rosyjskiej Dalekiej Północy jako platforma dla systemów przeciwlotniczych Tor-M2DT i Pancyr-SM.

Rosyjskie media zwracają uwagę, ze obecnie niewiele jest szczegółowych informacji dotyczących arktycznej wersji Tornado-G. Przypuszcza się jednak, że w porównaniu z wersją podstawową różnica będzie dotyczyła tylko podwozia. Nie wiadomo również, w jakim terminie sprzęt ten miałby trafić do rosyjskiego wojska.

System średniego kalibru Tornado-G to zmodernizowana wersja starszego systemu artylerii rakietowej Grad, która najpewniej jeszcze w tej dekadzie ma je zastąpić.

Według serwisu nvo.ng.ru, nowe systemy przeznaczone dla sił arktycznych mają umożliwić jednostkom zmotoryzowanych przeprowadzanie zmasowanych uderzeń rakietowych na pozycje przeciwnika.

Prof. Wadim Kozjulin z Akademii Wojennych Nauk uważa, że arktyczna wersja Tornado-G świadczy o zmianie nastawienia Rosji do potencjalnych konfliktów w Arktyce. Zaznaczył, że Rosja ma już tam 6 działających baz wojskowych i kilkadziesiąt lotnisk, portów oraz stanowisk rakietowych systemów obrony powietrznej. Według niego, cała ta infrastruktura ma za zadanie zabezpieczyć nieprzerwaną żeglugę wzdłuż Północnego Szlaku Morskiego, jako „najkrótszej drogi z Europy do Azji”, a także bronić Rosji przed ewentualnym „uderzeniem rakietowym ze strony USA”.

Inny rosyjski ekspert wojskowy, Wiktor Murachowskij uważa, że plany rozmieszczenia w Arktyce systemów Tornado-G na podwoziu typu Witjaź sugeruje, że dowództwo rosyjskiej armii obawia się nie tylko pojawienia się nieprzyjacielskich samolotów, okrętów wojennych czy rakiet manewrujących, ale też „wielkoskalowej inwazji sił lądowych Zachodu”. Zaznacza, że na północy FR znajduje się strategiczna baza surowcowo-wydobywcza.

Murachowski dodał też, że obecnie z uwagi na panujące w Arktyce warunki, tamtejsze oddziały nie dysponują systemami artyleryjskimi dużego kalibru. Dziś największe to moździerze kal. 120 mm. Pokazuje to, jak duże znaczenie miałaby obecność Tornado-G kal. 122 mm w siłach arktycznych. Mają one zasięg do 30 km.

Czytaj także: Rosja: Do 2027 roku systemy Tornado-S zastąpią systemy Smiercz i Uragan

nvo.ng.ru / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz