12-letni syn jednego z liderów chrześcijańskiej społeczności syryjskiej wioski niedaleko Aleppo został bestialsko zamordowany przez dżihadystów.

Ojciec chłopca, znany z działalności dobroczynnej, pzyczynił się do budowy dziewięciu kościołów. Jego syn był maltertowany na jego oczach, wcześniej dżihadyści postawili go przed wyborem: śmierć jego syna albo przejście na islam. W wyniku odmowy on sam został pobity, spotkało to także dwóch innych chrześcijan. Potem całą czwórkę, wraz z chłopcem, ukrzyżowano.

Dżihadyści jednocześnie zamordowali poprzez ścięcie ośmiu pracowników organizacji charytytywnej, dwie kobiety zostały wcześniej publicznie zgwałcone.

interia.pl / Kresy.pl

forma płatności