Około 10 tysięcy osób uczestniczyło dziś wieczorem w Kijowie w marszu z pochodniami z okazji 105. rocznicy urodzin krwawego lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery.

Marsz zorganizowała nacjonalistyczna partia „Swoboda”. Uczestnicy przeszli ulicami centrum Kijowa wykrzykując hasła „Sława Ukrainie! Sława bohaterom!”, „Ukraina ponad wszystko!”, „Sława narodowi! Śmierć wrogom!”, „Bandera, Szuchewycz, bohaterowie Ukrainy!”, „Rewolucja!”, „Bohaterowie nie umierają, umierają wrogowie!”.



Na zakończenie marszu, po modlitwach prawosławnych kapłanów, głos zabrali liderzy „Swobody”. W swoim krótkim przemówieniu lider partii Ołeh Tiahnybok dwukrotnie poruszył wątki polskie. Mówiąc, że Bandera walczył przeciwko różnym okupantom, podkreślił, iż „gnił w polskich więzieniach, we Lwowie, Krakowie i Warszawie. A potem i w niemieckich” – dodał.

Tiahnybok przedstawiał Banderę jako wzór do naśladowania dla współczesnych Ukraińców. Jego zdaniem przywódca OUN był prawdziwym liderem, który nie bał się brać odpowiedzialności za swoje czyny. Przykładem były – zdaniem Tiahnyboka – trzy wydane przez niego decyzje. Pierwsza – rozkaz wykonania zabójstwa w 1933 roku sowieckiego dyplomaty Aleksieja Majłowa, drugą – rozkaz zabójstwa ministra spraw wewnętrznych Polski Bronisława Pierackiego, który wg Tiahnyboka „zamordował wielu Ukraińców”. Trzecia – rozkaz powołania w 1942 roku Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Inny lider „Swobody”, parlamentarzysta z Ziemi Tarnopolskiej Mychajło Hołowko, grzmiał, że obecna władza Ukrainy dlatego tak bardzo boi się Bandery, bo pamięta, co zrobił on „z Pierackim, Majłowem i innymi okupantami”.

Nacjonalistyczni liderzy podkreślali również swoją rolę w odbywających się od kilku tygodni protestach w Kijowie, przekonując, że byli oni główną siłą inicjującą Majdan oraz najbardziej ofiarnymi jego uczestnikami. „My banderowcy jesteśmy gotowi do poświęcenia życia za Ukrainę” – mówił Tiahnybok.

„Nie byłoby tego Majdanu, właśnie takiego, z ukraińskim duchem w Kijowie, gdyby nie Bandera, gdyby nie UPA” – dodawał lider „Swobody”.

Na koniec zwrócił się do zgromadzonych, aby wykrzyczano „banderowskie pozdrowienie „Sława Ukrainie!” – „Sława bohaterom!” – odpowiedział zgromadzony tłum.

Wcześniej, kijowski marsz z pochodniami na cześć Bandery wzbudził kontrowersje wśród ukraińskiej opozycji. Wśród nich był lider partii UDAR Witalij Kliczko, który odciął się od niego, mówiąc, że organizuje go wyłącznie „Swoboda”, a nie cała opozycja. Warto jednak dodać, że nikt z opozycji nie potępił zarówno pomysłu zorganizowania tego typu marszu, ani samej postaci Bandery.

Stepan Bandera był przywódcą jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, dokonywanego przez swoje zbrojne ramię – Ukraińską Powstańczą Armię, dowodzoną przez Romana Szuchewycza. W wyniku ich działalności ukraińscy nacjonaliści zamordowali od 100 do 150 tys. osób.

jz/Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz