Rząd pracuje nad siecią strzelnic przypominających Orliki z czasów PO – pisze „Rzeczpospolita”.
Według odpowiedzi wiceministra sportu Jana Widery na interpelację posła PiS Stanisława Pięty ws. planu wprowadzenia okresowych badań dla osób uprawiających strzelectwo sportowe resort zaznacza, że nie wpłynie to na spadek popularności tego sportu. I jak stwierdzono:
– Ministerstwo Sportu i Turystyki we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwem Obrony Narodowej rozważa stworzenie programu upowszechniającego strzelectwo sportowe w Polsce. Jednym z jego elementów miałaby być sieć tanich, ogólnodostępnych strzelnic sportowych.
PRZECZYTAJ:Jacek Hoga (Ad Arma) obala mity nt. zwiększenia dostępu do broni palnej
Ministerstwo sportu poinformowało z kolei „Rzeczpospolitą”, że „projekt wpisuje się w polskie tradycje strzeleckie i patriotyczne, począwszy od Bractwa Kurkowego i Związku Strzeleckiego, który był podstawą budowania struktur wojskowych Legionów Polskich”.Ponadto, resort liczy na poprawę wyników polskich strzelców sportowych.
PRZECZYTAJ i ZOBACZ: Jacek Hoga (Ad Arma) dla Kresów.pl: Polacy nie dorośli do posiadania broni? To bujda [+VIDEO]
Gazeta uważa, że fakt, iż nad programem pracuje również MON i MSWiA pozwala domniemywać, że celem programu jest też poprawa obronności kraju. Ministerstwo Sportu nie precyzuje, jak bardzo rozbudowana byłaby sieć strzelnic. Zaznacza, że prace nad programem są na „etapie rozważania możliwości jego stworzenia i precyzowania jego ewentualnego kształtu”. Nie wiadomo też, czy plany obejmują zagospodarowanie już istniejących strzelnic, których jest w Polsce ponad 330.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ:
Strzelectwo sportowe tylko dla wybranych?
Polacy nie chcą łatwiejszego dostępu do broni? „Zależy, jak sformułujemy pytanie”
Organizacje strzeleckie chcą liberalizacji dostępu do broni w celu szkolenia
Rp.pl / Kresy.pl



























