Niemiecki rząd podjął decyzję o ustanowieniu 20 czerwca Narodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Ucieczek i Wypędzeń – informuje “Nasz Dziennik”.
Szefowa Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach podziękowała za realizację projektu, o który zabiegała od lat.
– Po raz pierwszy nowe święto będzie obchodzone w przyszłym roku – powiedział minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière po posiedzeniu rządu.
Kierowany przez Erikę Steinbach Związek Wypędzonych domagał się od lat ustanowienia dnia pamięci o ofiarach przymusowych wysiedleń. Zdaniem Steinbach, powojenne wysiedlenia były niezgodne z prawem międzynarodowym. Kraje związkowe, w których rządzą partie chadeckie – Bawaria, Hesja i Saksonia – wprowadziły już wcześniej obowiązujące na terenie ich landów dni pamięci. Poprzednie rządy w Berlinie stały na stanowisku, że centralne święto upamiętniające ofiary wypędzenia nie jest potrzebne. Oczekiwania ziomkostw spełnił rząd Angeli Merkel. Najpierw utworzono muzeum, teraz zaś ustanowiono Dzień Pamięci o Ofiarach Ucieczek i Wypędzeń. Decyzja zapadła pięć dni przed 75. rocznicą agresji hitlerowskich Niemiec na Polskę. Niemiecka polityka historyczna od lat koncentruje się na pomniejszaniu odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej.





























