Po wstępnym obejrzeniu przez lekarzy ludzkich szczątków znalezionych w piwnicach soboru w Głębokiem są podstawy do stwierdzenia, że ofiary zginęły gwałtowną śmiercią – napisała rządowa gazeta „Sowietskaja Biełorussija”.

Artykuł ten ukazuje nieoczekiwaną zmianę dotychczasowego stanowiska władz w Mińsku. W ubiegłym tygodniu miejscowa prokuratura oświadczyła, że nie ma żadnych śladów wskazujących na gwałtowną śmierć ofiar.

Wcześniej prokuratura twierdziła, szczątki należą do ofiar nazistów. Jak dotąd prokuratura nie uznała, że mogą to być osoby zabite przez NKWD, choć wiadomo, że w latach 1940-41 w Głębokiem i okolicy odbywały się masowe egzekucje Polaków m.in. trzymanych w wielkim więzieniu w pobliskim zespole klasztornym w Berezweczu.

Przy szczątkach w piwnicach soboru Narodzenia Najświętszej Bogurodzicy znaleziono m.in. paczkę po polskich papierosach i fragmenty przedwojennego polskiego paszportu, co wskazuje na możliwość, że przynajmniej część ofiar to Polacy zabici przez NKWD.

Inna rządowa gazeta „Wieczernij Mińsk” opublikowała wczoraj wywiad z prawosławnym księdzem Aleksandrem Ledochowiczem, który jako jeden z pierwszych obejrzał znalezione szczątki. Miał on powiedzieć, że widać było po zachowanych szczątkach, że ludzie ci zostali bardzo brutalnie zamordowani.

Jarosław Bernikowicz, szef oddziału opozycyjnego ruchu “O wolność” w Głębokiem, twierdzi, że rozbieżności między prokuraturą a reżimowymi mediami to dowód na chęć politycznego wykorzystania znaleziska przez władze. „To sygnał, że to białoruskie władze zdecydują, co zrobić z tą sprawą – powiedział „Gazecie” Bernikowicz. – Mogą oświadczyć, że za zbrodnią stoi NKWD, albo że są to kości z XVIII wieku”.

Sytuację komplikuje fakt, że 17 września – w 70. rocznicę napaści ZSRR na Polskę Białoruś będzie obchodzić święto zjednoczenia kraju. Jedne z najważniejszych uroczystości zaplanowano w Brześciu, gdzie w 1939 r. Odbyła się wspólna: hitlerowska i sowiecka parada z okazji pokonania Polski.

Ostateczną odpowiedź, jak i kiedy zginęły ofiary, których ciała znaleziono w Głębokiem, mają dać specjalistyczne badania białoruskich ekspertów.

Gazeta.pl/Kresy.pl

Zobacz też:

Nieznane groby ofiar NKWD

forma płatności