Raport Krajowego Obserwatorium Przemocy wobec Kobiet wykazał, że 70 proc. kobiet w stolicy i okolicznych miejscowościach padło ofiarą jakiejś formy przemocy seksualnej w środkach transportu publicznego. Badania sugerują, że może mieć to związek ze wzmożoną imigracją z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu.

W regionie administracyjnym Île-de-France (obejmującym Paryż i siedem pobliskich departamentów) liczba zgłoszonych ofiar przemocy seksualnej w środkach transportu publicznego osiągnęła w zeszłym roku rekordowy poziom. Krajowe Obserwatorium Przemocy wobec Kobiet opublikowało w poniedziałek raport, z którego wynika, że liczba ofiar wzrosła od 2016 r. o 86 proc.

W 2024 r. policja odnotowała 3374 ofiar przemocy seksualnej w transporcie publicznym, co stanowi wzrost o 6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i o 9 proc. w porównaniu z liczbą odnotowaną w 2022 r. Formy nadużyć obejmowały molestowanie seksualne, próby gwałtu, jak i sam gwałt.

Zobacz także: Bosak: W Polsce wśród ściganych za zabójstwo aż 40 proc. stanowią cudzoziemcy

Ponad dziewięć na dziesięć ofiar to kobiety, przy czym 75 proc. z nich ma poniżej 30 lat.

Najbardziej dotkniętym obszarem kraju jest region Île-de-France, w którym odnotowano 44% proc. wszystkich incydentów, a siedem na dziesięć kobiet stwierdziło, że w pewnym momencie swojego życia padło ofiarą przemocy seksualnej w środkach transportu publicznego.

Warto przeczytać: Media: Niemcy mogą zacząć zwozić do Polski imigrantów autobusami

Zgodnie z informacjami zgromadzonymi przez paryską policję, aż 77 proc. przypadków gwałtów w 2023 roku zostało popełnionych przez sprawców nieposiadających francuskich paszportów.

Tagi: , , ,
forma płatności