Publicysta “Gazet Wyborczej” rezygnuje z udziału w programach mediów publicznych. Seweryn Blumsztajn chce w ten sposób zaprotestować przeciwko upolitycznieniu mediów oraz przeprowadzonej przez PiS “politycznej czystce”
Według Blumsztajna obecnie w mediach publicznych trwa czystka. Dziennikarze mają być zwalniani z powodu braku politycznej dyspozycyjności. Wielu odchodzi z własnej woli bo, jak twierdzi Blumsztajn, nie chciało podporządkować się propagandowej polityce PiS. Wszystko to ma według publicysty “Gazety Wyborczej” charakter czystki politycznej – “Podjąłem taką decyzję, gdy media publiczne podporządkowano bezpośrednio rządowi, a na czele TVP postawiono jednego z najbardziej cynicznych i niewiarygodnych polskich polityków. Podjąłem ją po wyrzuceniu, zarówno z telewizji jak i z radia, wielu redaktorów i dziennikarzy. Wiele osób odeszło też z własnej woli, nie czekając na zwolnienie. Wszystko to miało charakter politycznej czystki – wyrzucano tych, których podejrzewano o brak politycznej dyspozycyjności, odchodzili ci, którzy nie chcieli podporządkować się polityce propagandowej PiS”
Blumsztajn twierdzi również, że w ostatnich latach media publiczne wcale nie były stronnicze a dziennikarzom pracującym w mediach publicznych należy się szacunek za uczciwą pracę.
Publicysta “Gazety Wyborczej” swoją decyzję tłumaczy brakiem zgody na upolitycznienie mediów oraz zabieraniem dziennikarzom ich politycznej niezależności. Twierdzi też, że nie mógłby występować w TVP czy Polskim Radiu udając, że nic się nie stało i nie solidaryzując się ze zwolnionymi dziennikarzami.
wirtualnemedia.pl / kresy.pl





























