3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. dumin
    dumin :

    Z mojego pokolenia, każde dziecko na wsi z takimi widokami spotykało się na co dzień, nawet uczestniczyli w uboju świni itp. i mordercy z nas nie wyrośli. Gdyby ówcześni działacze tzw. obrońców praw zwierząt, ekologów żyli i byli bliżej natury, to by nie było ich, oprócz pożytecznych, jakichś idiotycznych działań szkodzących nie tylko ludziom ale i zwierzętom np. bardzo angażują się w obronę koni dorożkarskich ale już czas pracy i los dorożkarza i jego rodziny ich nie interesuje. Działania obrońców praw zwierząt w tym względzie powoduje, że konie pójdą do rzeżni a ludzie miastowi a obecnie też i wioskowi będą konie oglądać tylko “na obrazku”.