Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wszczęła nową sprawę karną przeciwko bylej premier Julii Tymoszenko. Sprawa dotyczy lat 1996 – 1997. Śledczy SBU Iwan Derewianko powiedział, że chodzi o dług wobec Rosji, który wynosił 405 milionów dolarów. Dług miał powstać w wyniku działania firmy Zjednoczone Systemy Energetyczne, którą kierowała w latach 1996 – 97 Julia Tymoszenko.

Według Służby Bezpieczeństwa, działając w zmowie z ówczesnym premierem Pawłem Łazarenką, doprowadziła ona do tego, że długiem został obciążony budżet państwa. W czerwcu tego roku rosyjskie władze zwróciły się do ukraińskich z prośbą o uregulowanie płatności.
Sprawa została wszczęta na podstawie 191. artykułu kodeksu karnego mówiącego o niezgodnym z prawem przejęciu mienia. Za to przestępstwo grozi 12 lat więzienia.
Według biura prasowego Julii Tymoszenko, wieczorem w areszcie śledczym funkcjonariusze SBU chcieli ją przesłuchać w tej sprawie. Nie zgodziła się ona, ponieważ nie byłoby to w obecności adwokata.
We wtorek była premier została skazana w innej sprawie na 7 lat więzienia oraz zakaz zajmowania stanowisk państwowych przez kolejne 3 lata. Decyzja spotkała się z krytyką Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Pod tym naciskiem prezydent Wiktor Janukowycz zapowiada zmiany w kodeksie karnym, które pozwolą na zwolnienie Julii Tymoszenko z więzienia.
W sprawie przeciwko Julii Tymoszenko, która została wszczęta przez SBU, oskarżonym jest także Pawło Łazarenko, który w latach 1996-1997 był premierem Ukrainy. Zarzuca się mu, że ukradł z budżetu państwa 200 milionów dolarów. Ukraiński wymiar sprawiedliwości zajmuje się nim od końca lat ’90. Udało mu się jednak uciec do Stanów Zjednocznych, gdzie liczył na azyl polityczny. Zamiast azylu został oskarżony o przestępstwa finansowe i obecnie odbywa karę 9 lat więzienia. Ponieważ kara została skrócona, wyjdzie na wolność 11 stycznia przyszłego roku.

IAR/Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz