Mężczyzna zatrzymany przez SBU miał pracować na zlecenie rosyjskich służb, drukując ulotki wzywające, rzekomo w imieniu ukraińskich nacjonalistów, do agresji względem Polaków z Ukrainy.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu mieszkańca Kamieńca Podolskiego. Twierdzi, że na zlecenie Rosjan produkował on antypolskie ulotki i rozpowszechniał je w miejscach publicznych w rejonie miasta, w tym popularnych wśród turystów.

Podczas rewizji przeprowadzonej w jego mieszkaniu znaleziono materiały z propagandą antypolską i prorosyjską. Zabezpieczono także komputer, na którym miały znajdować się dowody działalności przestępczej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według SBU, mężczyzna był członkiem rosyjskiej organizacji politycznej Narodowy Ruch Wyzwoleńczy. Zarzucono mu podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym oraz uprawianie antyukraińskiej propagandy w interesie państwa-agresora. Za swoją działalność miał otrzymywać wynagrodzenie w kryptowalutach.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: 5 lat za wzywanie do zwrotu Kresów Polsce

Jak napisano w oficjalnym komunikacie SBU, mężczyzna z Kamieńca Podolskiego został zwerbowany przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) podczas pobytu w Rosji, do której regularnie jeździł. To na jej zlecenie miał drukować i rozpowszechniać ulotki. Nawoływał w nich, w imieniu ukraińskich nacjonalistów, do agresji wobec mieszkających na Ukrainie Polaków.

Przeczytaj: SBU: zapobiegliśmy antypolskiej prowokacji przed konsulatem RP w Kijowie [+VIDEO]

Mężczyzna zarządzał też wspólnotą w jednej z sieci społecznościowych, gdzie rozpowszechniał materiały popierające działalność prorosyjskich, separatystycznych republik ludowych w Donbasie. Według SBU, usprawiedliwiał też rosyjską agresję wobec Ukrainy.

Czytaj również: SBU podejrzewa węgierską fundację z Zakarpacia o separatyzm

Jak informowaliśmy wcześniej, funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadzili przeszukania w siedzibie jednej z organizacji pozarządowych w Czerniowcach. Działania śledczych miały związek z imprezą, na której członkowie organizacji prezentowali mapę „Wielkiej Rumunii”, w granicach której znajdował się m.in. obwód czerniowiecki wchodzący obecnie w skład państwa ukraińskiego. W ocenie SBU może ona nosić znamiona nawoływania do naruszenia integralności terytorialnej państwa.

Czytaj więcej: Ukraina: świętowali 100-lecie „Wielkiej Rumunii”, zajęła się nimi SBU

PAP / ssu.gov.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz